Czy Polsce grozi drugi lockdown? Koronawirus przestał nas straszyć. Co sądzą eksperci?

Monika Kaczyńska
Monika Kaczyńska
Jedni boją się lockdownu, inni zaprzeczają istnieniu epidemii. Robert Woźniak
Epidemia koronawirusa trwa. Codziennie w Polsce przybywa kilkaset nowych przypadków i tendencji spadkowej nie widać. Czy grozi nam kolejny lockdown?

Lato nie spełniło nadziei związanych z wygasaniem epidemii koronawirusa. Choć sytuacja nie wydaje się dramatyczna, końca epidemii nie widać. Codziennie w kraju przybywa kilkaset osób zakażonych i pojawiają się nowe ogniska. W ciągu ostatniej doby wykryto w kraju 605 przypadków.

W związku z rosnącą liczbą zakażeń na ponowne wprowadzenie trzytygodniowego lockdownu zdecydował się Izrael. Wielu z nas zaczęło się więc poważnie obawiać, że także w Polsce wrócą ograniczenia w poruszaniu się, handlu, usługach, działaniu kawiarni i restauracji. Z drugiej strony, obowiązek noszenia maseczek w sklepach czy środkach transportu publicznego bywa lekceważony, podobnie jak zalecenie zachowania dystansu społecznego, co może sprzyjać rozprzestrzenianiu się wirusa. Czy zatem kolejny lockdown to realna możliwość?

Jak dotąd minister zdrowia informuje, że na razie nie ma powodów wprowadzać ponownie drastycznych ograniczeń związanych z pandemią. Zapewnia, że pieniądze na zaspokojenie epidemicznych potrzeb służby zdrowia są i najczarniejszym scenariuszem, który przewiduje, jest wprowadzanie większych ograniczeń jedynie lokalnie.

Sprawdź też:

- Obecnie, inaczej niż w pierwszym okresie pandemii, tak jak inne państwa, nie stawiamy szczelnej tamy przed koronawirusem, ale staramy się w pełni zarządzać ryzykiem z nim związanym. Nie wyobrażam sobie kolejnego lockdownu - powiedział Adam Niedzielski Polskiej Agencji Prasowej.

Ale nie wszystkich to uspokaja. - Sądzę, że to, czy do kolejnego lockdownu w Polsce dojdzie, w dużym stopniu zależy od tego, na ile odpowiedzialnie będziemy się zachowywać - mówi prof. Marian Gorynia, ekonomista z poznańskiego Uniwersytetu Ekonomicznego.

- Choćby w kurortach można odnieść wrażenie, że ludzie zapomnieli o koronawirusie. Wiele osób nic sobie nie robi z zachowania dystansu społecznego czy obowiązku noszenia maseczek. Skutkiem wiosennych ograniczeń jest mniej więcej 8-procentowy spadek PKB. Następny lockdown oznaczałby kolejne kilka, może kilkanaście procent. Kryzys by się pogłębił, wszyscy jeszcze byśmy zbiednieli. I trzeba byłoby się z tym pogodzić.

Sprawdź też:

Dr. Tomasza Ozorowskiego, mikrobiologa i konsultant wojewódzkiego ds. mikrobiologii lekarskiej dla Wielkopolski nie dziwi „zapominanie” o epidemii, a nawet zaprzeczanie jej istnieniu. - W związku z tym, że na początku epidemii dzięki drastycznym ograniczeniom udało nam się mocno zdusić rozprzestrzenianie się wirusa, nie mieliśmy do czynienia z masowymi zachorowaniami, jak to miało miejsce w Hiszpanii czy we Włoszech. Te osoby zmienią zdanie, gdy ktoś w ich otoczeniu się zarazi. Ale niezaprzeczalnie jesteśmy w okresie epidemii. Musimy nauczyć się z tym żyć, zachowując racjonalnie - apeluje.

Według Jacka Tomczaka, posła PSL kolejny lockdown obecnie racjonalny nie jest. - Nie stać nas na to - twierdzi. - To doprowadziłoby do upadku dziesiątki tysięcy firm, a obecna liczba zachorowań tego nie uzasadnia. Dopuszczalne są wszystkie środki, aby fala zachorowań nie była zbyt nasilona, ale raczej należałoby wprowadzać je punktowo - podkreśla.

- W tej sprawie należy trzymać rękę na pulsie, zadbać, by lekarze, ratownicy i inne służby miały wszystko czego potrzebują, by walczyć z epidemią, uważać na siebie nawzajem oraz słuchać ekspertów - podkreśla Franciszek Sterczewski, poseł KO. - Udowodniliśmy, że potrafimy to robić - przekonuje.

Dr Tomasz Ozorwski twierdzi, że obecnie obowiązujące zasady dają dobry efekt przy niskich kosztach społecznych. - Dystans, maseczki, higiena rąk to podstawa - mówi. - Poprawia się też sytuacja, gdy chodzi o testy. Ważne, że lekarze rodzinni mogą na nie kierować. Każda rodzina powinna zadbać, by chronić swoich seniorów. To na razie wystarcza. Czy bardziej drastyczne środki będą konieczne? Gdyby wszystkie łóżka dla chorych na COViD zostały zajęte i respiratory wykorzystane - nie można tego całkowicie wykluczyć.

Szykuje się rozpad koalicji?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3