Czy to już cisza wyborcza?

Paulina Jęczmionka
Przed nami ostatnia prosta kampanii wyborczej do europarlamentu. Można by pomyśleć, że zapowiada się gorący, polityczny tydzień. Ale ja jakoś tej gorączki nie czuję.

Są co prawda telewizyjne spoty, są objazdy liderów po kraju, są krajowe konwencje. Ale - i tu zgadzam się z Grzegorzem Schetyną (nie tylko odnośnie PO) - lokalnie tak jakoś cicho.

Były wicepremier tłumaczy, że dla lokalnych działaczy najważniejsze są wybory samorządowe, ale winą za niemrawą kampanię obarcza przede wszystkim brak wyborczej atmosfery w partii. Zupełnie nie rozumiem. Jeśli lokalni politycy rzeczywiście nie są zainteresowani wyborami do PE, nie powinno w ogóle być ich na listach. A jeśli w partii nie ma wyborczego klimatu, to jej władze powinny się zastanowić nad sensem dalszego istnienia.

Bo partia nie zachęca ani do poparcia swoich ludzi, ani do głosowania w ogóle. W efekcie ta kampanijna cisza może po wyborach zamienić się w grobową.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie