reklama

F1: Alonso wygrał w Walencji, Schumacher pierwszy raz na podium od powrotu do F1

Radosław PatroniakZaktualizowano 
Fernando Alonso wygrał w niedzielę w Walencji swój 29. w karierze i drugi w tym sezonie wyścig Formuły 1. Na kolejnych miejscach uplasowali się Kimi Raikkonen i Michael Schumacher.

Najbardziej rozczarowany miał prawo być Sebastian Vettel, który startował z pole position. Niemiec długo przewodził stawce wyścigu. Jego bolid w decydującym momencie jednak zawiódł. Alonso startował w tym wyścigu z odległej, 11. pozycji. Doskonała strategia, a przede wszystkim konsekwentna jazda pozwoliły mu błyskawicznie przebić się do czołówki. Nie da się również ukryć, że zwycięstwo Alonso było szczęśliwe, bo do najwyższego stopnia podium doprowadziły go awarie bolidów Grosjeana i Vettela.

Kiedy z zawodami pożegnali się ci dwaj kierowcy, wydawało się, że to już koniec przetasowań. Stało się jednak inaczej. Na ostatnim okrążeniu wielki pech dosięgnął również Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk najpierw dał się wyprzedzić Kimi Raikkonenowi, a później stoczył pasjonujący bój z Pastorem Maldonado. Hamilton rozbił bowiem i ostatecznie ukończył zawody na ostatniej pozycji.

- Wielkie gratulacje dla Fernando. Wykonał kawał dobrej roboty, zwłaszcza, że startował z 11. pozycji. Straciliśmy w tym wyścigu kilka punktów. Na szczęście kilku innych kierowców walczących w czołówce również je straciło, więc to nie koniec świata. Nie był to dla nas oczywiście dobry dzień, ale takie są wyścigi. Nie mogę już doczekać się kolejnego Grand Prix, na moim domowym torze Silverstone - mówił Hamilton.

Jego pech okazał się szczęściem dla Michaela Schumachera, który dość sensacyjnie wskoczył na podium. Dla Niemca było to pierwsze podium w tym sezonie, jak również pierwsze po powrocie do Formuły 1.

Pochwały należą się także obu reprezentantom Force India. Zarówno Nico Hulkenberg, jak i Paul di Resta znaleźli się w punktowanej dziesiątce.

Po wyścigu w Walencji prowadzenie w klasyfikacji kierowców objął Alonso. Drugie miejsce zajmuje Hamilton. Klasyfikacji konstruktorów przewodzi team Red Bull Racing.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3