Hologramy na legitymacje studenckie można kupić w sieci

Norbert Kowalski
Hologramy na legitymacje studenckie można kupić w sieci
Hologramy na legitymacje studenckie można kupić w sieci Błażej Dąbkowski
Studenci kończący studia powinni zwrócić legitymację i utracić zniżki. Znaleźli jednak sposób, by po zakończeniu edukacji nadal korzystać z upustów.

„Kup teraz hologram na Elektroniczną Legitymację Studenta. Wyłącznie do celów kolekcjonerskich. Hologram z datą: 31-03-15, tylko 99 zł za sztukę.” To zaledwie jedno z wielu ogłoszeń w sieci umożliwiających absolwentom kupno hologramu na legitymację i tym samym przedłużenie jej daty ważności.

Oficjalnie wszystkie hologramy są sprzedawane do celów kolekcjonerskich. „Jeżeli planujesz nakleić zakupiony u mnie hologram na legitymacje lub komuś to umożliwić, to natychmiast opuść moją stronę i nigdy nie wracaj.” – czytamy w jednym z ogłoszeń.

Sprzedawcy zdają sobie sprawę, że sprzedaż czy kupno takiego hologramu przeważnie nie jest karane. Karane może być jednak używanie podrobionego dokumentu.

– Bezprawne użycie hologramu i umieszczenie go na legitymacji studenckiej przez osobę nieuprawnioną jest przestępstwem. Takie zachowanie wyczerpuje znamiona przestępstwa przerobienia dokumentu lub oszustwa – tłumaczy Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego wielkopolskiej policji. I dodaje: – W takim przypadku nie wyklucza się także odpowiedzialności karnej sprzedającego za pomocnictwo.
Zgodnie z kodeksem karnym za podrobienie lub skorzystanie z podrobionego dokumentu grozi grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Mimo tego chętnych na hologramy nie brakuje. – Studenci kupują je w zasadzie tylko na przełomie marca i kwietnia oraz października i listopada. Jednak wtedy idą setki sztuk – przyznaje jeden ze sprzedawców.

I dodaje, że sprzedał już ponad 400 hologramów z datą ważności do końca marca.
Ceny wahają się od kilkudziesięciu do nawet 200 złotych, lecz absolwenci zdają sobie sprawę, że te pieniądze szybko się zwrócą. A hologram kupiony w internecie, ciężko odróżnić od oryginalnego.

Poznańskie uczelnie przyznają, że dotychczas nie docierały do nich informacje o absolwentach, którzy korzystaliby z takich hologramów.

– Jeśli do takich sytuacji dochodzi, należy to traktować jako czyn haniebny. Od studenta, który skończył UAM, wymaga się określonych postaw, w tym uczciwości. Z pewnością takie działania nie wpływają korzystnie na wizerunek naszej uczelni – przyznaje Dominika Norożna, rzecznik prasowy UAM.

Z jej opinią zgadzają się także przedstawiciele innych uczelni. – Jeśli absolwent danej uczelni robi coś złego, to nie jest to w żadnym przypadku dobra wizytówka. Jesteśmy dumni, gdy studenci wynoszą z uniwersytetu również jakieś wartości, a nie tylko wiedzę o przedmiotach, których się uczą – opowiada Iwona Cieślik, rzecznik prasowy Uniwersytetu Ekonomicznego.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wystarczy wpisać w google odpowiednie słowa kluczowe i wskakują strony

www.kolekcjonerskie-hologramy.pl
www.hologramy-kolekcjonerskie.com

i wiele innych i nie mowie już o lokalnych ogłoszeniach. Przede wszystkim Ci z góry powinni coś z tym zrobić. Były plany aby wpisać w kodeks karny, że produkcja kolekcjonerskich dokumentów itp może być pod warunkiem, że taki egzemplarz jest o min 10% większy lub mniejszy od oryginału. NIE identyczny, ale skończyło się tylko na pomyśle. Ciekaw jestem czy to się zmieni?

k
krzyś

Zamawiałem na www.dokumenty-kolekcjonerskie.otwarte24.pl i bardzo mi sie podoba wiec jak ktos zainteresowany to smiało polecam

..

Artykuł sponsorowany?

c
clex

i wtedy można ścigać podrabiających za wprowadzanie do obrotu podróbek. może nawet są zarejestrowane, nie powinno być wtedy problemu z zasądzeniem dotkliwej kary finansowej. wystarczy zatrudnić prawnika.

f
fajnie fajnie

bywają uczelnie, na których legitymacje są zabieranie i szczerze nie rozumiem dlaczego studenci zgadzają się na to skoro na początku studiów za nią płacili...