I po co gadać o religii?

Leszek Waligóra
Udostępnij:
Jestem przekonany, że dyskusja o finansowaniu religii w szkołach utonie w histerycznych oskarżeniach o lewactwo i ataki na Kościół. Niezależnie od tego, jak śmiesznie takie oskarżenia brzmią wobec potęgi polskiego Kościoła.

CZYTAJ KOMENTOWANY TEKST

Kościoła, o którego względy zabiega większość polityków, zgodnie głosujących za finansowaniem z budżetu emerytur duchownych, budowy świątyń, czy też oddawania we władanie kurii budżetów edukacyjnych. Szkoda, że nic z sensownej dyskusji. Nie, nie o pieniądzach. I nie o religii. O nauczaniu. O takim programie nauczania, który pozwalałby budować wielkość kraju.

Przeciętnie na ucznia w trakcie szkolnej kariery przypada 768 godzin religii (nie ma jej na maturze, brak jej podstawy programowej), 380 godzin historii i zaledwie 158 godzin fizyki. O tę ostatnią nie upomniał się nikt. A, choć zbawcza rola modlitwy jest znana, to lepiej, żebyśmy nie musieli z niej korzystać, gdy zabraknie nam wiedzy fizyków, chemików, matematyków i inżynierów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rewolucjonista
Bzdura!
Polska jest państwem wyznaniowym gdzie wolność religii nie istnieje.
W każdych szkołach jest religia(niestety).
W Estonii,Szwajcarii,Francji,Luksemburgu,Holandii,Słowenii,Czechach nie ma religii,ponieważ są to kraje cywilizowane oraz laickie.
Kradzieżą jest finansować religię oraz związki wyznaniowe z podatków.
Dodaj ogłoszenie