I po co gadać o religii?

    I po co gadać o religii?

    Leszek Waligóra

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    I po co gadać o religii?
    Jestem przekonany, że dyskusja o finansowaniu religii w szkołach utonie w histerycznych oskarżeniach o lewactwo i ataki na Kościół. Niezależnie od tego, jak śmiesznie takie oskarżenia brzmią wobec potęgi polskiego Kościoła.
    I po co gadać o religii?
    CZYTAJ KOMENTOWANY TEKST


    Kościoła, o którego względy zabiega większość polityków, zgodnie głosujących za finansowaniem z budżetu emerytur duchownych, budowy świątyń, czy też oddawania we władanie kurii budżetów edukacyjnych. Szkoda, że nic z sensownej dyskusji. Nie, nie o pieniądzach. I nie o religii. O nauczaniu. O takim programie nauczania, który pozwalałby budować wielkość kraju.

    Przeciętnie na ucznia w trakcie szkolnej kariery przypada 768 godzin religii (nie ma jej na maturze, brak jej podstawy programowej), 380 godzin historii i zaledwie 158 godzin fizyki. O tę ostatnią nie upomniał się nikt. A, choć zbawcza rola modlitwy jest znana, to lepiej, żebyśmy nie musieli z niej korzystać, gdy zabraknie nam wiedzy fizyków, chemików, matematyków i inżynierów.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nauka religii w szkołach publicznych w Europie

    Marcin Przeciszewski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    W 24 krajach Unii Europejskiej religia nauczana jest w szkołach publicznych, natomiast w 4 (Francja, Holandia, Luksemburg i Słowenia) nauka religii odbywa się na terenie kościelnym. Polska, gdzie...rozwiń całość

    W 24 krajach Unii Europejskiej religia nauczana jest w szkołach publicznych, natomiast w 4 (Francja, Holandia, Luksemburg i Słowenia) nauka religii odbywa się na terenie kościelnym. Polska, gdzie nauka religii powróciła do szkół dokładnie 25 lat temu, wypełnia europejskie standardy w tym zakresie.

    W 9 krajach UE udział w szkolnych lekcjach religii jest obowiązkowy. Są to: Austria, Cypr, Dania, Finlandia, Grecja, Malta, Niemcy, Szwecja, i Wielka Brytania.

    Z kolei w 15 państwach UE udział w szkolnych lekcjach religii jest dobrowolny, w zależności od woli rodziców bądź samych uczniów w klasach ponadgimnazjalnych. Są to: Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Hiszpania, Irlandia, Litwa, Łotwa, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Węgry i Włochy.

    W Luksemburgu w styczniu br. wycofano religię ze szkół i zastąpiono ją nowym przedmiotem o charakterze świeckim: "Wychowanie do wartości".

    W niektórych państwach UE uczniowie mogą zdawać maturę z religii, co w Polsce nie jest możliwe. Religię na świadectwie dojrzałości można otrzymać w Austrii, pięciu krajach związkowych Niemiec, Irlandii i Finlandii. Dotyczy to także Czech, mimo że religia jest tam przedmiotem dobrowolnym.

    We wszystkich krajach, gdzie nauczanie religii obecne jest w państwowym systemie oświaty (zarówno w formie obowiązkowej, jak i dobrowolnej) jest ono finansowane ze środków publicznych. Jest to normalna, nie wywołująca sprzeciwów zasada demokratycznego państwa prawa, które uznaje, że skoro rodzice odpowiadają za kierunek kształcenia dzieci, to jeśli życzą sobie obecności religii w szkole, państwo zobowiązane jest to zapewnić. Innym, często używanym argumentem, szczególnie tam gdzie udział w nauce religii jest obowiązkowy, jest przekonanie, że wiedza religijna jest tak istotnym elementem kultury europejskiej, że nawet osoby niewierzące powinny ją poznać.

    Natomiast odmienny model nauczania religii ma zastosowanie w tych państwach UE, które konstytucyjną zasadę świeckości, interpretują w swym ustawodawstwie jako radykalny rozdział sfery publicznej od religijnej: Francja, Holandia i Słowenia. Tam zajęcia z religii organizowane są na terenie pozaszkolnym przez związki religijne. Ten model ma jednak w Europie charakter mniejszościowy. Nawet w laickiej Francji na terenie dwóch departamentów - Alzacji i Lotaryngii - nauczanie religii jest obecne w publicznych szkołach. Stanowi to spuściznę niemieckiego sytemu prawnego, co jest do dziś kontynuowane jako wyraz szacunku dla lokalnej tradycji tego przygranicznego regionu.

    Polska w swym systemie prawnym regulującym kwestie wyznaniowe, po uzyskaniu suwerenności dołączyła do większościowego modelu obowiązującego w Europie. Dlatego nauczanie religii jest w naszym kraju możliwe w publicznym systemie oświaty.

    W poszczególnych krajach:
    http://ekai.pl/europa/x52301/wklad-panstw-ue-w-finanse-kosciolow/?print=1zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Absurd

    Rewolucjonista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Bzdura!
    Polska jest państwem wyznaniowym gdzie wolność religii nie istnieje.
    W każdych szkołach jest religia(niestety).
    W Estonii,Szwajcarii,Francji,Luksemburgu,Holandii,Słowenii,Czechach nie ma...rozwiń całość

    Bzdura!
    Polska jest państwem wyznaniowym gdzie wolność religii nie istnieje.
    W każdych szkołach jest religia(niestety).
    W Estonii,Szwajcarii,Francji,Luksemburgu,Holandii,Słowenii,Czechach nie ma religii,ponieważ są to kraje cywilizowane oraz laickie.
    Kradzieżą jest finansować religię oraz związki wyznaniowe z podatków.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo