reklama

Jeżyce: Poznańskie Zakłady Graficzne znów tętnią życiem! [ZDJĘCIA]

Hanna PernakZaktualizowano 
Jeżyce: Poznańskie Zakłady Graficzne znów żyją Archiwum zakładu
Obszerna hala po Poznańskich Zakładach Graficznych przy ulicy Wawrzyniaka jakiś czas temu zyskała nowe życie. Wróciły półki z narzędziami, maszyny, gniazdka, liczniki i kable, pnące się po ścianach. Przestrzeń jest podzielona na dwie części – tzw. brudną, gdzie znajdują się np. frezarki, spawarki, tokarki czy ukośnice i czystą, w której mieści się warsztat elektroniczny, plotery, drukarka 3D i warsztat krawiecki – kilka łuczników i magiel.

– Znamy się z pracy przy festiwalach i warsztatach. Chcieliśmy nadal działać społecznie, zależało nam też na własnej przestrzeni na stałe – opowiada Agata Pakieła z fundacji Animatornia, tworzonej przez kilka młodych osób. Wiedzieli, że pomieszczenia dawnych Poznańskich Zakładów Graficznych są do wynajęcia, nie mieli jednak pomysłu na ich wykorzystanie. – W końcu Paweł rzucił hasło makerspace – wspomina Agata. Makerspace znaczy tyle, co miejsce dla wytwórców. Co rozumieć przez „wytwórca”? To majsterkowicz. Kto może zostać uznany za wytwórcę? Każdy. Idea makerspace zakłada otwarty dostęp do narzędzi, technologii i wiedzy specjalistów. Do dyspozycji są warsztaty – m.in. ślusarski, stolarski, elektroniczny, krawiecki. Wprawni majsterkowicze po krótkim przeszkoleniu mogą korzystać z narzędzi w ustalonych porach.

Dla początkujących i dla tych, którzy chcą kontynuować naukę szycia, spawania czy stolarki, odbywają się warsztaty – od podstaw lub na poziomie zaawansowanym. Są też dyżury specjalistów. Eksperci pomagają i doradzają. Pod ich okiem samemu można zespawać stolik, uszyć sukienkę według własnego projektu czy pilnie naprawić jakieś urządzenie. – Na początku nie mieliśmy nic – mówi Agata. Na spotkanie organizacyjne przyszło około pięćdziesiąt osób. Szybko pojawili się chętni do współpracy. Ktoś przyniósł narzędzia, które dotychczas zalegały nieużywane, część sprzętu pożyczyli.

I ty zostaniesz zakładnikiem!
– Od początku byliśmy nastawieni na współpracę z lokalną społecznością. Nie chcieliśmy tworzyć tego miejsca sami – podkreśla Agata Pakieła. Pozyskujemy też dofinansowania na bezpłatne wydarzenia - dodaje. Zakład włączył się np. w ogólnopolski program Seniorzy w Akcji. Zorganizowali darmowe międzypokoleniowe warsztaty stolarskie pod hasłem „Zrób coś!”. Seniorzy – pasjonaci stolarki przekazywali młodszym tajniki rzemiosła. Inna akcja to odbywająca się cyklicznie „Napraw – nie wyrzucaj”. Można przynieść zepsuty sprzęt i bezpłatnie dowiedzieć się od specjalistów, jak go zreperować. Jeśli tylko to możliwe, naprawiają od ręki. Przy kawie i cieście można też wymienić się doświadczeniem czy inspiracją z innymi majsterkowiczami.

Zakład zmienia Jeżyce
Najnowszy projekt Zakładu to Jeżyce 2.0. . Jest jedną z dziewiętnastu akcji, finansowanych przez Komisję Rewitalizacji Rady Miasta w ramach konkursu Centrum Warte Poznania.

- Nie będziemy malować elewacji ani stawiać nowych budynków, ale chcemy być dla mieszkańców przykładem tego, że mogą coś zrobić dla lokalnej społeczności – podkreśla Żaneta Przepiera – koordynatorka projektu. – Zmienianie miasta nie jest zarezerwowane dla organów administracyjnych – dodaje. Obecnie w projekcie bierze udział pierwsza z dwóch dziesięcioosobowych grup.

- Uczestnicy zastanawiają się, co mogłoby usprawnić albo umilić codzienne życie w dzielnicy – tłumaczy Agata Pakieła. Jednym z pomysłów jest stworzenie elementów małej architektury. Może to będą ławki, może kwietniki, a może kreatywnie połączymy te przedmioty – opowiada Żaneta. Ich wykonanie będzie możliwe dzięki umiejętnościom, które uczestnicy zdobędą na warsztatach w Zakładzie. Ta grupa wybrała warsztaty stolarskie, ślusarskie i krawieckie; stolarka rusza już w przyszłą sobotę. W sierpniu grupa będzie miała bezpłatny dostęp do narzędzi, żeby wykonać to, co zaprojektowała. Nie chcą jeszcze zdradzać dokładnej lokalizacji przedsięwzięcia, zapewniają jednak, że będą działać w porozumieniu z Radą Osiedla Jeżyce. – Mamy nadzieję, że uda się nawiązać długofalową współpracę z Radą – mówi Żaneta Przepiera.

- Na pewno będą też happeningi – zdradza Dominik Kolenda – jeden z uczestników projektu. – Nie na wszystko starczy nam pieniędzy, ale możemy w ten sposób zasygnalizować, że w danym miejscu coś mogłoby powstać - wyjaśnia koordynatorka. - Na przykład dodatkowy pas ruchu dla rowerów, dodatkowy przystanek – wylicza. Efekty Jeżyce 2.0 będziemy zobaczymy w sierpniu.

Muzyka z gazowej butli
- Dużo hałasuję – śmieje się Samuel Szatkowski, drobny blondyn. Od kilku miesięcy przerabia butle gazowe na instrumenty. Spod jego ręki wychodzą idiofony z recyclingu. Patrząc na pękate, błyszczące tank drumy (instrumenty wymyślone na początku XXI wieku w USA), trudno się domyślić, z czego powstały. W idiofonach dźwięk wydobywa się dzięki wprowadzeniu w drganie sprężystego elementu. Samuel uderza palcami w klawisze wycięte w butli: w zależności od wielkości nacięć, wymiarów butli i grubości metalu, uzyskuje różne dźwięki. Możliwości jest sporo.

Samuel przeniósł swój warsztat do Zakładu jesienią ubiegłego roku. – Najczęściej korzystam ze szlifierki kątowej i froterki do polerowania. Teraz robię drumy błyszczące, początkowo były bardziej matowe – tłumaczy. – Sporo nauczyłem się właśnie tutaj na warsztatach. Nowością w ofercie warsztatów są te poświęcone budowaniu drukarek 3D. Uczestnicy składają swoje urządzenia, na których potem mogą drukować plastikowe przedmioty użytkowe np. wieszaki czy zaślepki do wyciągów.

Ogromnym wyzwaniem jest wciąż utrzymanie Zakładu. Przychód z warsztatów czy płatnych dyżurów specjalistów przeznaczany jest na czynsz, zakup materiałów potrzebnych podczas warsztatów oraz na wynagrodzenia dla prowadzących zajęcia, których zatrudnia fundacja Animatornia. Zakład jest organizacją non-profit. Istnieje od maja 2014. Pytana o największe dotychczasowe osiągnięcie, Agata Pakieła odpowiada: – To, że to miejsce wciąż istnieje. Zaczynaliśmy spontanicznie i bez precyzyjnego planu. W przyszłości chcielibyśmy nawiązać współpracę z uczelniami i znaleźć sponsorów.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan

Skoro zagrabione to dlaczego wyroki sądowe oparte na dokumentach dot. praw własności jednoznacznie określają, że kościołowi ten teren się nie należy? Tylko kościół się ciągle odwołuje i swoim zachowaniem doprowadził do likwidacji PZG i zwolnienia setek osób tam pracujących. To tak jakby u Ciebie na pokoju mieszkał ksiądz i po kilkunastu latach kościół zażądał zwrotu mieszkania, że jakoby jest jego własnością.

s
sedes z bakielitu

Co komuna zagrabiła, to III RP sprzedała w obce ręce, zapominając o poprzednich właścicielach. Ot chociażby Polfę. Postawiona za Gierka fabryka na zagrabionej ziemi, została sprzedana za rządów Buzka obcemu koncernowi. A były właściciel dostał figę, chociaż obowiązywała ustawa o zwrocie zagrabionego przez komunistów mienia.

K
Kat Miejski

Kończyłeś Krótki kurs historii WKP(b)?

S
Semko

A kościół i bogacze skąd mają? Też z cudzego. Kościół dostał majątek od państwa i państwo mu ten majątek odebrało, z pożytkiem społecznym. Szkoda, że widzisz tylko jak się okrada bogatych.

A
Anna Dziedzic

...

f
franek

Panowie w sukienkach - ci co odebrali liceum ,,8", szkołę baletową, Maltę i wiele innych, dali znać, że oni są też właścicielami budynków i terenu byłych PZGMK. Przez kilkadziesiąt lat drukowano podręczniki szkolne, książki, etc. Dziś te zakłady straszą. Kościół zabija polską kulturę. Jest to przedsiębiorstwo na ukrytych zasadach, czerpiące z Polaków miliony. Im naród głupszy tym więcej można wyciągnąć. Czas skończyć z bajką kościoła, ,,pasterzy" strzygących swoje owieczki ile się da. Ja i moi znajomi nie chodzimy już na ,,wykłady" parafialne, bo śmiać się chce z języka proboszczów, wikariuszy i innych głoszących ,,słowo boże". Chciejstwo, rozpasanie, pedofilia, pedalstwo odstrasza od ,,nauk" tych bezwzględnych ,,pasterzy".

H
Hania Pernak

Proszę napisać na adres fundacji, która prowadzi "Zakład": fundacja@animatornia.org

M
Marta

A ja i Kleżanki patrząc z okien naszych pracowni, zastanawiałyśmy się, co fajnego dzieje się na dachach zamienionych w tarasy :)
Świetny pomysł !!!
Proszę podać adres mailowy do Młodych Ludzi z "Zakładu".
Mam pomysł, na dofinansowanie :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3