Kacper Majchrzak optymistą przed MŚ, ale medalu nie obiecuje

Radosław Patroniak
Kacper Majchrzak uważa, że jego forma rośnie z dnia na dzień
Kacper Majchrzak uważa, że jego forma rośnie z dnia na dzień Fot. Archiwum Kacpra Majchrzaka
Udostępnij:
W niedzielę rozpoczynają się zmagania pływaków podczas MŚ w Budapeszcie. Kacper Majchrzak z Warty Poznań ma ciche marzenia i... taką formę, że może być o nim głośno.

W środę do Budapesztu na MŚ w pływaniu dotrze reprezentacja biało-czerwonych. Od niedzieli ekipa złożona z 20 zawodników będzie walczyć o medale w konkurencjach pływackich. W tym gronie będzie kraulista Warty Poznań, Kacper Majchrzak.

Oprócz niego w kadrze jest dwóch zawodników na co dzień trenujących w Termach Maltańskich, pod opieką Michała Szymańskiego, a mianowicie Konrad Czerniak i Marcin Stolarski.

Nie ma medalowej normy
Reprezentacyjna drużyna, wzmocniona 10-osobowym sztabem trenerskim, wyruszyła autobusem do stolicy Węgier z krótkiego zgrupowania w Dębicy. – Chodziło o to, by zmniejszyć uciążliwości związane z przejazdem na Węgry. Stąd pomysł, by ruszyć na podbój Budapesztu z Podkarpacia – zauważył Majchrzak.

Dla Polaków to tegoroczne MŚ są niezwykle ważne, bo na ubiegłorocznych igrzyskach w Rio de Janeiro ich występ uznano za największe rozczarowanie wśród biało-czerwonych, choć akurat Majchrzak nie miał sobie nic do zarzucenia i był w takiej formie, że nikt nie mógł powiedzieć, iż do Brazylii pojechał na wycieczkę.

– To już historia. Teraz każdy z nas chce osiągnąć jak najlepsze wyniki. Nie było spotkania z prezesem związku czy z kimś z zarządu i wyznaczania medalowych norm. Zresztą uważam, że bardzo słusznie, bo nasza zdobycz w równym stopniu jest uzależniona od naszej dyspozycji, co od formy rywali.Czasami jest tak, że można poprawić rekord życiowy w eliminacjach i nie wejść do finału A. Oczywiście ja mam swoje ciche marzenia, ale nie chcę się teraz z nimi zdradzać – dodał 24-letni kraulista Warty.

Dobry rozkład jazdy
Poznański pływak z jednego może już być zadowolony, a mianowicie z programu imprezy, ponieważ został on ułożony tak, że każdego dnia od poniedziałku, poza sobotą, będzie startował tylko w jednej konkurencji. Pierwszą z nich będzie jego ulubione 200 m stylem dowolnym.

– Jestem zadowolony z takiego rozkładu, bo MŚ to nie są zawody regionalne i w każdy wyścigu trzeba płynąć na maksa. Dlatego połączenie dwóch konkurencji w jednym dniu mogłoby być kłopotliwe.

Zawodnik Warty poza startami indywidualnymi na 100 i 200 m stylem dowolnym został już oddelegowany do udziału w dwóch sztafetach – 4x200 m kraulem i 4x100 m stylem zmiennym.

– Nie wszystkie nazwiska w sztafetach są już znane, ale akurat moja obecność w nich jest przesądzona. Nie wystawiamy sztafety 4x100 m kraulem, ale to chyba dobrze, bo znacznie większe szanse na zamieszanie będziemy mieli na 4x200 m – zauważył 24-latek.

Zyskał świeżość i rutynę
Według niego szczyt formy polscy pływacy osiągną właśnie w Budapeszcie. – Przed MŚ startowaliśmy na dwóch poważnych mityngach we Francji. Pierwszy w Canet, nie był tak udany, jak ten drugi w Chartres, bo jeszcze odczuwaliśmy zmęczenie po treningach na obozach wytrzymałościowych. Teraz z formą powinno być jeszcze lepiej, bo już całkowicie odzyskaliśmy świeżość i moc – przekonywał Majchrzak, który ciekawie też określił swoje nastawienie do węgierskich zawodów. – Ja do każdego startu podchodzę tak jakby miał być on najważniejszy w życiu. Tym razem do maksymalnej koncentracji powinienem dodać jeszcze rutynę i doświadczenie. Mam nadzieję, że nie będę już na słupku tak sparaliżowany jak kiedyś – zakończył nasz kraulista.

Pomyślne wieści z Balatonu
Zanim basen w Budapeszcie zaroi się od światowych gwiazd zdążą opanować go skoczkowie do wody i pływaczki synchroniczne. Równolegle z nimi o medale MŚ rywalizują też na Balatonie specjaliści od pływania długodystansowego.

W pierwszej konkurencji (wyścigu na 5 km) świetnie popłynął dobrze znany w Wielkopolsce (m.in. triumfator „Wpław przez Kiekrz”), Krzysztof Pielowski. Olsztynianin w doborowej stawce uplasował się na dwunastym miejsce, tuż za broniącym tytułu Chadem Ho z RPA. Pływak Kormorana Olsztyn wyprzedził takie gwiazdy jak Eric Hedlin z Kanady (wicemistrz świata z Barcelony) czy Andrew Gemmell z USA (złoty medalista z Szanghaju). Od podium dzieliło go tylko 10 sekund. Tytuł mistrza świata wywalczył Marc-Antoine Olivier z Francji.

W Budapeszcie wybrano już także organizatorów MŚ w pływaniu na krótkim basenie w 2022 i 2024 r. Głosowanie działaczy FINA zakończyło się zwycięstwami Kazania i Budapesztu. Węgrzy po raz pierwszy w historii będą gospodarzami tej imprezy. W głosowaniu wygrali z kandydaturami Hongkongu i Tajwanu. Najbliższe MŚ na krótkim basenie odbędą się już za rok w chińskim Hangzhou.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie