Klinika leczenia niepłodności Ivita: Zarodki pod obserwacją

Marta Żbikowska
Agnieszka Drews, właścicielka kliniki Ivita zapowiada, że przygotowuje się także do kolejnego pionierskiego na skalę kraju, przedsięwzięcia w dziedzinie ginekologii i leczenia niepłodności
Agnieszka Drews, właścicielka kliniki Ivita zapowiada, że przygotowuje się także do kolejnego pionierskiego na skalę kraju, przedsięwzięcia w dziedzinie ginekologii i leczenia niepłodności archiwum Ivita
Klinika leczenia niepłodności Ivita rozpoczyna trzyletni projekt badawczy za 5,3 miliona złotych. Poznańscy naukowcy chcą opracować metodę oceny zarodków bez konieczności badania DNA.

Grant z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju nazywany jest polskim Noblem. Dotacje przyznawane są projektom badawczym, które są skrupulatnie sprawdzane przez naukowców. W tym roku prawie cztery miliony złotych trafiło do poznańskiej Kliniki Leczenia Niepłodności Ivita. - Pieniądze przyznają eksperci, a nie urzędnicy - tłumaczy Joanna Kurtiak, embriolog z Ivity i pomysłodawczyni projektu. - Do takiego konkursu trzeba dokładnie się przygotować. W tym roku na 608 wniosków rekomendacje otrzymało 46, w tym nasz.

Poznański zespół naukowo--badawczy pod kierunkiem profesora Leszka Pawelczyka z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu ma szansę na opracowanie metody innowacyjnej na skalę światową. Do tej pory, aby wykryć nieprawidłowości zarodków, potrzebne było badanie genetyczne. A to wiązało się z ryzykownym pobieraniem materiału do badań.

- W naszym projekcie na uwagę zasługują dwa aspekty - mówi Agnieszka Drews, właścicielka kliniki Ivita. - Pierwszy to opracowanie algorytmu pozwalającego na ocenę zarodka, a drugi to samo badanie DNA. Nasza klinika ma zamiar stosować najnowocześniejszą metodę takiego badania, czyli sekwencjonowanie następnej generacji NGS. Do tej pory tylko jedna klinika w Polsce pobierała materiał do takiego badania, który przesyłała do laboratoriów za granicą. U nas wszystko odbywać się będzie na miejscu, co zwiększa bezpieczeństwo takiego badania.

„Diagnostyka preimplantacyjna to większa szansa na zdrowe dziecko” - Agnieszka Drews

Poznańscy naukowcy mają zamiar przez 24 godziny na dobę obserwować rozwijający się zarodek aż do momentu implantacji. Jednocześnie pobierany będzie materiał do badania genetycznego. - Chcemy wychwycić anomalie w rozwoju kinetycznym już na poziomie podziału komórek, które porównamy z wynikiem badania genetycznego - tłumaczy Joanna Kurtiak.

Dzięki algorytmowi opracowanemu przez poznańskich naukowców, nieinwazyjną diagnostykę prenatalną w przypadku zapłodnienia in vitro będzie można zastosować już na poziomie zarodków. Obecnie, na podstawie obserwacji anatomii płodu za pomocą USG, można z dużym prawdopodobieństwem wychwycić większość zaburzeń genetycznych, jak zespół Downa, Turnera, Patau’a, Edwardsa czy Klinefeltera. Jeśli projekt Ivity powiedzie się, na tej samej zasadzie, obserwując zarodek pod mikroskopem, będzie można przeprowadzić diagnostykę dużo wcześniej.

Obecnie w Polsce średni wskaźnik skuteczności zapłodnień pozaustrojowych wynosi, według danych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, około 32 procent. Badania preimplantacyjne mogą znacznie poprawić te wyniki, a tym samym dać wielu rodzicom szansę na urodzenie zdrowego dziecka.

- To nasz pierwszy, ale na pewno nie ostatni program badawczy. W dalszych planach mamy kolejne, pionierskie na skalę kraju, przedsięwzięcia w dziedzinie ginekologii i leczenia niepłodności - zapowiada Agnieszka Drews.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.