Kultura - papierek lakmusowy demokracji

Marcin Kostaszuk
Po trzech prezydenckich debatach kulturalnych w Poznaniu - z których dwie miałem mocno stresującą przyjemność prowadzić - mam wrażenie, że uczestniczyłem w spotkaniach dwóch plemion mówiących różnymi językami. Urzędników i artystów.

Dlatego tak ciekawy był pomysł Adama Ziajskiego z Teatru Strefa Ciszy, by wykorzystać debatę do zorganizowania quasi-teatralnej gry strategicznej, w której nastąpić mogło odwrócenie ról. Mogliśmy się zatem dowiedzieć, czy Jacek Bachalski potrafi wczuć się w duszę wrażliwego artysty, Tadeusz Dziuba w zatroskanego upadkiem swej dzielnicy mieszkańca Śródki, Piotr Quandt w zadłużonego kamienicznika, a Ryszard Grobelny w inwestora, który ma na oku konkurencyjne oferty z Poznania i Rzeszowa. Był jeszcze urzędnik, którego zakładaną troskliwość mógł okazać Jacek Jaśkowiak oraz obserwujący grę z myślą o artykule reporter... Grzegorz Ganowicz.

Wbrew pozorom nie chodziło tylko o zabawę. Prezydent nie musi być aktorem (choć Ronaldowi Reaganowi ta kariera zapewne nie zaszkodziła), ale umiejętność zrozumienia interesów różnych grup, splątanych wokół realizowanego z udziałem samorządu celu, jest dla polityka absolutnie nieodzowna, a jej brak naraża na ostracyzm nie tylko jego samego, ale i reprezentowaną przez niego zbiorowość.
Kultura to dziedzina życia mało ekspansywna, w pewnej mierze elitarna, choć ze snobizmem na jej "konsumpcję" ciągle jeszcze w Poznaniu słabo. Jej doniosłość kandydaci ocenili jednak wyżej niż w przypadku sportu - to ważny znak, że wyborców nie szukają jedynie na wielotysięcznych trybunach świeżo wybudowanego stadionu. To także znak respektu - wszak Sławomirowi Hincowi nic tak nie zaszkodziło w karierze, jak nieumiejętność rozmowy z artystą, a później doprowadzenia do rozwiązania wspólnego - już medialnego - problemu.

Oczywiście to nie stosunek do sztuki ani nawet inwestycyjne plany na Starą Gazownię czy Rzeźnię zadecydują o wyroku wyborców. Kreując aż trzy - coraz ciekawsze i bardziej merytoryczne - debaty przedwyborcze o tej tematyce, środowisko kulturalne dokonało jednak czegoś istotnego. Wymusiło na kandydatach mniej lub bardziej wyraźną deklarację, że ich styl rządzenia stolicą Wielkopolski będzie uwzględniał w znacznie większej mierze zdanie środowisk, których będą dotyczyły ich decyzje. I nie chodzi jedynie o artystów.

Nie tylko poznańskim problemem jest bowiem udrożnienie przepływu informacji między obywatelem i urzędnikiem, także tym obdarzonym najwyższą rangą w swym mieście. On naprawdę nie musi się znać na potrzebach teatrów alternatywnych i niuansach nagłośnienia koncertów. On tylko powinien czuć potrzebę pytania o to tych, którzy się na tych szczegółach znają najlepiej.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3