2/47 Zamknij

Lech Poznań poprawił nieco humory swoich kibiców i wygrał 2:1 z Wisłą Kraków. Kolejorz wreszcie mógł się bardziej podobać. Coś drgnęło

Polska Press

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Bardzo dobra pierwsza połowa, nieco gorsza druga, ale przede wszystkim można odnotować, że w Lechu Poznań wreszcie coś drgnęło. Po dwóch porażkach z beniaminkami Kolejorz potrafił wygrać w Krakowie (gole Mikaela Ishaka 12. i Pedro Tiby 62. minuta). Wisła długo była tłem dla gości, ale gol Jakuba Błaszczykowskiego trochę ją przebudził. Nie starczyło to jednak nawet na punkt, bo lechici byli skoncentrowani w końcówce i nie dali sobie odebrać, zasłużonego zwycięstwa. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy