Licheń: Księża alkoholicy - skrywany problem

Paulina Dobersztyn
W Polsce jest 30 tysięcy księży diecezjalnych i zakonnych, a około 10 procent z nich ma problem z alkoholem
W Polsce jest 30 tysięcy księży diecezjalnych i zakonnych, a około 10 procent z nich ma problem z alkoholem Fot. Sławomir Seidler
Wiele kontrowersji wywołała książka autorstwa Stanisława Zasady "Wyznania księży alkoholików", która miała premierę w Licheniu. Zarówno miejsce, jak i czas promocji tej pozycji nie były przypadkowe. Cały weekend bowiem odbywały się Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe, które zorganizowano już po raz 19.

"Wyznania księży alkoholików" to wstrząsające historie o wstydliwie skrywanych sekretach wielu polskich parafii. Bohaterowie tej książki opowiadają o mszach świętych odprawianych pod wpływem alkoholu, o powrotach na plebanię po pijaku czy o zakrapianych odwiedzinach duszpasterskich.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Licheń: Trwają Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe

Opisane są w niej historie 10 księży, którzy nie wiedzieli, jak poradzić sobie ze swoim problemem. Opisane są w niej prawdziwe dramaty ludzkie i walka z samym sobą, którą będą musieli podejmować już do końca swoich dni.

W Polsce jest 30 tysięcy księży diecezjalnych i zakonnych, a około 10 procent z nich ma problem z alkoholem.

Walka z nałogiem jest dla nich trudna nie tylko ze względu na to, że cały czas są na cenzurowanym, ale także ze względu na to, że codziennie sprawiają mszę świętą z użyciem wina mszalnego. Na jednych taka ilość nie działa, inni patrzą na nie oczami wiary i widzą krew Chrystusa.
Ci najsłabsi po dyspensie otrzymanej od biskupa mogą zamiast wina używać soku winogronowego.

Ze Stanisławem Zasadą, autorem książki "Wyznania księży alkoholików", rozmawia Paulina Dobersztyn

Jakich reakcji ludzi spodziewa się Pan po przeczytaniu tej książki?

Ta publikacja nie ma wzbudzać kontrowersji, nie ma łamać tabu. Chciałbym tylko, żeby ludzie, którzy po nią sięgną, lepiej rozumieli problem alkoholizmu. Księża, którzy są alkoholikami nie są ludźmi upadłymi moralnie - są chorzy.

Czy łatwo było znaleźć takie osoby?

Nie miałem z tym problemu. Gdy porozmawiałem z jednym księdzem, dał mi namiar do kolejnego. To jest grupa alkoholików, która moim zdaniem najbardziej się wspiera. Piją przecież też nauczyciele, prawnicy i lekarze, ale to u księży zauważyłem największą więź. Na wszystkie moje wścibskie pytania odpowiadali szczerze i bez ogródek.

Czy trudno jest im wychodzić z nałogu?

Trudniej niż innym. Są stawiani na świeczniku i mają stały kontakt z Bogiem. To, że chodzą w sutannie, nie znaczy, że są świętymi. Ksiądz jest tylko człowiekiem ze słabościami, problemami i nałogami. Mimo że w kraju jest tak wielu katolików, mamy blade pojęcie o życiu duchownych.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sal

"...mamy blade pojęcie o życiu duchownych".

Pan Zasada zapomniał jednak dodać, że dzieje się tak wskutek celowych działań tego środowiska, które jest wyjątkowo hermetyczne i za wszelką cenę broni tego stanu rzeczy.

T
Trzeźwy

Ale alkoholicy niie powinni wykonywać zawodu księdza, dopóki nie uda sie lekarzom doprowadzić ich do takiego stanu w którym nie bedą pic alkoholu.

Dodaj ogłoszenie