Ludzie, możecie się budować! Miasto sprzedaje działki

    Ludzie, możecie się budować! Miasto sprzedaje działki

    Bogna Kisiel

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Ludzie, możecie się budować! Miasto sprzedaje działki
    1/2
    przejdź do galerii
    W tegorocznym budżecie Poznania zapisano 86 mln zł ze zbycia nieruchomości i lokali . Ale plan sprzedaży na 2014 r. oszacowano na bagatela 350 mln zł. Główny nacisk położono na przygotowanie bogatej oferty działek pod budownictwo jednorodzinne. Czy znajdą się chętni? Dla klientów istotna jest cena, a na nią wpływ ma nie tylko powierzchnia działki, ale w dużym stopniu jej lokalizacja. I tak np. cena wywoławcza działki wystawionej przez miasto na przetarg o powierzchni 416 mkw przy ul. Nałęczowskiej wynosi 405 tys. zł czyli ok. 975,50 za mkw.
    Na 350 mln zł oszacowano wartość nieruchomości oraz lokale, które miasto uwzględniło w planie sprzedaży na 2014 r.

    - To potencjał - zaznacza Paweł Diakowicz, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Nieruchomościami. - Ile uda się sprzedać, zweryfikuje rynek.

    Warto jednak zwrócić uwagę, że miasto przygotowało dużą ofertę działek przeznaczonych pod budownictwo jednorodzinne. To jeden ze sposobów zatrzymania poznaniaków w mieście, którzy coraz częściej budują swoje domy na terenie sąsiednich gmin.
    W tym roku na przetarg wystawiono już 17 nieruchomości. Jedną z nich przy ul. Darzyborskiej udało się sprzedać. Najbliższy przetarg odbędzie się w czwartek. Pod młotek pójdą działki przy Jagodowej. Kolejne tereny - 157 nieruchomości - przygotowywane są do zbycia. Na tym jednak nie koniec, bo urzędnicy planują zająć się następnymi działkami, które zostaną wystawione na sprzedaż. Łącznie może ich być ponad 220.

    - Przygotowujemy katalog nieruchomości pod budownictwo jednorodzinne, które przeznaczmy na sprzedaż - mówi P. Diakowicz. I dodaje: - Mamy sygnały, że są osoby zainteresowane np. kupnem działki na Podolanach.
    Nabywcę łatwiej znaleźć tam, gdzie jest plan miejscowy, uzbrojenie, kanalizacja, gdy wiadomo co istnieje po sąsiedzku.

    - Z doświadczenie wynika, że w przypadku działek jednorodzinnych ograniczeniem są finanse. Dla klienta takim progiem nie do przeskoczenia jest więcej niż 200-300 tys. zł za działkę - tłumaczy P. Diakowicz. A Bartosz Guss, dyrektor WGN dodaje, że nieruchomość można nabyć nawet od 190 tys. do 400 tys. Jej cena zależy od powierzchni i lokalizacji.

    Miasto planuje też wystawić na sprzedaż tereny pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną (przy ul. Czechosłowackiej, Górnej Wildzie, 3,9 ha w rejonie Biskupińskiej), przemysłową (3,2 ha w rejonie Folwarcznej) i usługową (przy Wejherowskiej, na Marcelinie, w rejonie Biskupińskiej czy na Franowie).

    - W 2006 r. udało nam się zbyć działki na Marcelinie. Teraz będziemy kontynuować sprzedaż. Mogą tam powstać wyższe budynki, głównie biurowe - twierdzi B. Guss. - Teren przemysłowy przy Folwarcznej oszacowaliśmy na 10 mln zł, a w sąsiedztwie M1 na 14 mln zł.

    Na działkach mają szansę zostać zrealizowane projekty nowoczesnych domów jednorodzinnych.

    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sprzedaje, ale nie swoje

    gość 2014 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Sprzedaje, ale na Naramowicach przy ulicy Pomarańczowej, usiłuje wystawić na sprzedaż działki, które zagarnął bezprawnie. Cała sprawa nadaje się tylko do telewizji czy prasy: bo nawet za komuny...rozwiń całość

    Sprzedaje, ale na Naramowicach przy ulicy Pomarańczowej, usiłuje wystawić na sprzedaż działki, które zagarnął bezprawnie. Cała sprawa nadaje się tylko do telewizji czy prasy: bo nawet za komuny wpisywać się po "znajomości" w księgi wieczyste było bezprawne. Sprawa toczy się w sądzie, przed ministerstwem, niedługo dotrze do Strasburga, a co na to Miasto Poznań? Rżnie głupa i ignoruje pisma. Dopiero jak się CBA zainteresowało sprawą, to wycofało nieruchomości przy ulicy Pomarańczowej.
    Budżet zyska? Ta, pewnie. A ile straci jak Trybunał w Strasburgu zarządzi zwrot lub odszkodowanie? Kto zapłaci? Wy drodzy Polacy, wy! zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kupujcie działki od miasta !

    Janie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Kupujcie, kupujcie! A jak się pobudujecie, miasto po drugiej stronie ulicy wyda pozwolenie na wybudowanie osiedla wysokich bloków albo galerii handlowej i tyle będzie z radości z własnego domku....rozwiń całość

    Kupujcie, kupujcie! A jak się pobudujecie, miasto po drugiej stronie ulicy wyda pozwolenie na wybudowanie osiedla wysokich bloków albo galerii handlowej i tyle będzie z radości z własnego domku. Dobrze jak da się dojechać. Mało to takich historii w Poznaniu? Popatrzcie na Polankę, Naramowice i wiele innych przypadków. A jeszcze was skomentują w necie, że dobrze wam tak, bo mogliście się budować gdzie indziej. To miasto nie jest dla mieszkańców a dla urzędasów i deweloperów. Potem się na Kolegiackim dziwią, że ludzie się wynoszą z miasta.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ludzie, możecie się budować! Miasto sprzedaje działki

    kd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Super tytuł. Szkoda, że Miasto sprzedaje, a nie rozdaje. Ludzie muszą mieć najpierw pieniądze, by owe działki zakupić, a Miasto niekoniecznie im to umożliwia - zamiast stawiać na na rozwój...rozwiń całość

    Super tytuł. Szkoda, że Miasto sprzedaje, a nie rozdaje. Ludzie muszą mieć najpierw pieniądze, by owe działki zakupić, a Miasto niekoniecznie im to umożliwia - zamiast stawiać na na rozwój produkcji postawiło na rozwój sfery finansowej i handlowej (centra handlowe).zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kobylepole czy Szczepankowo

    Szczepan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Ulica Jagodowa należy raczej do Szczepankowa niż do Kobylepola.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jakie Naramowice

    Umultowo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 7

    Umultowo to nie Naramowice. Działki są na Umultowie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dyr. Guss: Ogromne nieruchomości miejskie generują też koszty związane z dozorem, rewitalizacją.

    Podatnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Czy pan dyrektor Guss może powiedzieć na czym polega dozór i rewitalizacja terenu położonego przy ul. Folwarcznej? Jestem mieszkańcem tej okolicy i jakoś dozoru ani rewitalizacji tej okolicy nie...rozwiń całość

    Czy pan dyrektor Guss może powiedzieć na czym polega dozór i rewitalizacja terenu położonego przy ul. Folwarcznej? Jestem mieszkańcem tej okolicy i jakoś dozoru ani rewitalizacji tej okolicy nie zauważyłem. Proszę o więcej danych związanych z tym tematem.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    P.S.

    Podatnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Dziennikarze mogliby przyjrzeć się tematowi rewitalizacji nieruchomości należących do Miasta. Poprosilibyśmy o zdjęcia dokumentujące przeprowadzoną rewitalizację i podanie kosztów związanych z nią.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo