Na głupotę nie ma mocnych?

Agnieszka Świderska
Agnieszka Świderska
Agnieszka Świderska archiwum
Prawie 20 tysięcy złotych kosztował podatników proces, o którym uczyć się będą kiedyś studenci prawa. Chodzi o proces, w którym Jerzy Mańkowski , w którego żyłach płynie krew Chłapowskich, Potockich i Działyńskich, musiał udowadniać, że jego przodkowie nie byli Niemcami.

Dlaczego mieliby nimi być? Bo takie było widzimisię urzędników Agencji Nieruchomości Rolnych oraz śremskiego starosty. Zasłanianie się przez nich literą prawa ma tyle z tym prawem wspólnego co neandertalczyk z lotami z kosmos.

Sąd mógł zrobić tylko jedno: orzec, że potomek jednego z dowódców powstania listopadowego nie jest wielbłądem, czyli w tym wypadku Niemcem. Nie mógł jednak skazać urzędników za to, że doprowadzili do tak absurdalnego procesu.

Powinien się jednak znaleźć ktoś, kto z ich podobnych procesów rozliczy. Nie ma bowiem żadnego powodu, by dłużej opłacać urzędnicze absurdy, więc kończ waść, wstydu oszczędź.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

31 węzłowy Burke

Kucha, diaski. Sugeruję Pani aby wystąpiła do właściwego sądu o udostępnienie akt uzasadniając to "ważnym interesem społecznym". Albowiem dopiero zapoznanie się z materiałem źródłowym da tu podstawę do jakiejkolwiek opinii. Czas przeszły jest niezmiernie skomplikowaną materią a białe nie zawsze jest białym i na odwrót. Doradzam również konsultację metodologiczną u Pana KMK .31

Dodaj ogłoszenie