Ostrów Wielkopolski: Kierowca tira zgłosił policji wymyślony napad

Krystian Lurka
Mężczyzna przyznał się, że do rozboju nie doszło. Całe zdarzenie upozorował, a obrażenia głowy zadał sobie sam przy użyciu butelki. KPP w Ostrowie Wielkopolskim
"Jacyś mężczyźni napadli mojego syna, który wracał do Poznania z wyjazdu. Jest kierowcą ciężarówki. Na parkingu pod Ostrowem Wielkopolskim został pobity i okradziony. Nieprzytomny ocknął się dopiero po kilku godzinach, w nocy i doczołgał się do innych "tirowców" - relacjonowała matka poszkodowanego mężczyzny, która zadzwoniła do naszej redakcji i prosiła o poinformowanie czytelników o zdarzeniu.

"Zbyszek trafił do szpitala. Napastnik zabrał samochód i drogi sprzęt, który przewoził syn. Może jeśli ktoś o tym przeczyta uchroni się przed tragedią" - komentowała kobieta.

Gdy sprawdziliśmy tę informację, prawda okazała się zupełnie inna.

Policjanci z wydziału kryminalnego ostrowskiej Komendy Policji rozwikłali już sprawę rozboju w nocy z 29 na 30 września.
- Okazało się, że 46-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego, sam upozorował napad - mówi Artur Kurczaba z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim. I potwierdza, że dyżurny ostrowskiej policji został powiadomiony przez ofiarę o zajściu. - Według zeznań napadniętego, ktoś uderzył go w głowę, po czym stracił przytomność. Kiedy się ocknął stwierdził, że bandyci ukradli mu samochód z załadowanymi na nim maszynami - opisuje A. Kurczaba.

Wartość skradzionych rzeczy wyniosła prawie 160 tysięcy złotych.

Jak mówi Artur Kurczaba, w trakcie śledztwa policjanci odnaleźli skradziony samochód w lesie niedaleko miejsca zdarzenia, a po przesłuchaniach świadków stwierdzili sporo rozbieżności w zeznaniach składanych przez pokrzywdzonego.

- Już wtedy śledczy przypuszczali, że opisywane przez mężczyznę wydarzenia mogły nie mieć miejsca - mówi Artur Kurczaba i dodaje, że przypuszczenie to potwierdziło się podczas kolejnego przesłuchania.

Mężczyzna przyznał się, że do rozboju nie doszło. Całe zdarzenie upozorował, a obrażenia głowy zadał sobie sam przy użyciu butelki. Jak tłumaczył swoje zachowanie?

- Powodem tego był fakt utraty jednego z wypożyczonych urządzeń oraz brak finansowych możliwości odkupienia i zwrotu wypożyczonego urządzenia - mówi policjant z Ostrowa Wielkopolskiego.

Teraz 46-latkowi grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Usłyszy zarzuty zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie. Materiał w sprawie już trafił do prokuratury.

WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
NAPISZ DO NAS NA ADRES WYDAWCA@GLOS.COM!

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3