Piłka nożna: Luboński Fogo wiosną nie traci punktów

Radosław Patroniak
Piłkarze Lubońskiego Fogo prowadzą w tabeli IV ligi (grupa północna) z przewagą dwunastu punktów nad Gromem Plewiska. Wiosną nie stracili jeszcze punktu i to nie tylko w meczach ligowych, ale również w Pucharze Polski. W sobotę o godz. 16 zagrają na stadionie przy ul. Rzecznej z KS 1920 Mosina i nikt w ekipie lidera nie martwi się o rozluźnienie.

- Nie patrzymy na tabelę, tylko robimy swoje. U nas nie ma problemu z mobilizacją. Na naszą grę nie ma wpływu przewaga punktowa, ani zmiana pory meczów. Radzimy sobie w każdych warunkach, a recepta na sukcesy tkwi w wyrównanej kadrze i w dobrej atmosferze - przekonywał stoper Lubońskiego Fogo, Mieszko Pytlak.

TUTAJ CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ. KLIKNIJ!

Podobną opinię po pucharowym zwycięstwie nad Gromem (3:0) wyraził też trener Marcin Drajer.
- Dobre wyniki w Pucharze Polski to nie przypadek, bo rotacje w składzie nie osłabiają drużyny. Mamy 22-osobową kadrę, w której nie ma słabszych i lepszych. Gdybyśmy awansowali do III ligi, to już dziś zapowiadam, że nie będzie rewolucji personalnej. Po prostu my jej nie będziemy potrzebować. Będziemy myśleć jedynie o uzupełnieniach - podkreślił Drajer.

Budowę drużyny zawsze zaczyna się od obrony, a ta formacja w Lubońskim Fogo wygląda bardzo solidnie, zwłaszcza po powrocie do klubu Dariusza Imbiorowicza. - Zaryzykuję i powiem, że nawet bez wzmocnień bylibyśmy w stanie bić się o pierwszą piątkę klasę wyżej.

Rozważania o przyszłości i stawianie sobie dalekosiężnych celów to jednak domena działaczy, a nie piłkarzy. Przy awansach bardziej zawsze chodzi o bariery finansowe niż o umiejętności. W IV i III lidze granie w piłkę można łączyć z pracą i nauką. W II lidze już nie jest to raczej możliwe - zauważył Pytlak.

23-letni obrońca pochodzi z poznańskiego Piątkowa. Jako junior reprezentował barwy Lecha. Potem trafił do Sparty Oborniki, skąd przyszedł do Lubońskiego, z którego z kolei wrócił do Sparty. A dwa lata temu znów pojawił się w Luboniu. Rewelacyjna postawa jego i kolegów w Pucharze Polski może niektórych kibiców ośmielić do myślenia o konfrontacji z tuzami polskiej piłki.

- Spokojnie z tymi "firmami". Na razie mamy zupełnie inne cele na szczeblu okręgowym - studził optymistyczne nastroje stoper Lubońskiego Fogo.

Bilety na sobotnie spotkanie z KS 1920 Mosina będą w cenie 5 zł (w tym program i poczęstunek).

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie