Piotr Prendota blisko podium na torze w Bratysławie

Radosław Patroniak
Na torze Slovakiaring Piotrowi Prendocie do medalowej lokaty zabrakło trochę szczęścia
Na torze Slovakiaring Piotrowi Prendocie do medalowej lokaty zabrakło trochę szczęścia Fot. Archiwum Piotra Prendoty
Poznaniak Piotr Prendota był o włos od podium w klasie Superbike podczas ostatniej rundy motocyklowych mistrzostw Polski, która odbyła się na torze Slovakiaring.

Prendota przez wszystkie wyścigi na Słowacji prezentował tempo, pozwalające na walkę o podium, którego jednak ostatecznie w obu wyścigach pozbawiły go drobne problemy ze skrzynią biegów. 36-latek z Poznania mimo wszystko finiszował odpowiednio na piątym i czwartym miejscu, czym przypieczętował piątą pozycję w klasyfikacji generalnej klasy Superbike mistrzostw Polski.

– Druga w tym roku runda na Słowacji pokazała jak duże postępy zrobiliśmy od początku sezonu – mówi Piotr Prendota, który dwukrotnie stawał w tym roku na podium. – Po udanych kwalifikacjach dwukrotnie dobrze startowałem. Byłem skupiony i jechałem bezbłędnie, ale w obu wyścigach kilka razy wypadł mi bieg, przez co traciłem czas i trzecie miejsce. Jestem oczywiście trochę zawiedziony, bo w tych wyścigach zwyczajnie zabrakło nam szczęścia, ale takie rzeczy się zdarzają, szczególnie na tym etapie sezonu. Przez cały rok zespół pracował jednak wyśmienicie, a motocykle były przygotowane na najwyższym poziomie, co pozwoliło mi zrealizować mój przedsezonowy cel i sięgnąć po piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Rok temu byłem w tabeli ósmy, a w tym sezonie na każdym torze dość wyraźnie poprawiałem swoje życiówki, co potwierdza nasze postępy – dodał Prendota.

Na starcie tym razem zabrakło mistrza Polski w klasie Superstock 1000, Marcina Walkowiaka, który wraca do zdrowia po niedawnym wypadku w MŚ w Niemczech. Osiągając tytuł mistrza Polski i wicemistrzostwo Alpe Adria wolał nie ryzykować i dać sobie trochę więcej czasu na odpoczynek przed sezonem 2017.

Już w listopadzie czekają poznańskich motocyklistów pierwsze testy przed sezonem 2017. Najpierw w Portimao w Portugalii, a następnie w Jerez w Hiszpanii. Za rok znów wracają do walki, zarówno w mistrzostwach Polski, jak i świata.
Z kolei jedyny Polak w stawce motocyklowych mistrzostw świata World Superbike, Paweł Szkopek. nie wystartował w miniony weekend w wyścigach na francuskim torze Magny-Cours.

Najbardziej doświadczony polski zawodnik, który miesiąc temu wywalczył w klasie Superbike dziesiąty w karierze tytuł motocyklowego mistrza kraju, do mistrzostw świata World Superbike wrócił w kwietniu. Jedyny Polak, który ma na swoim koncie punkty wywalczone w tej serii, imponował już podczas pierwszego startu w holenderskim Assen, na mokrym torze jadąc z grupie z fabrycznymi zawodnikami i walcząc o zwycięstwo.

Wkrótce Szkopek sięgnął po kolejne w karierze punkty, w czerwcu finiszując na piętnastym miejscu we włoskim Misano, a w połowie września na mokrym torze Lausitzring walcząc o pierwszą dziesiątkę i ostatecznie zajmując czternastą pozycję.

– Niestety, pakiet jakim dysponowaliśmy uniemożliwiał nam pokazanie pełni naszego potencjału, a wprowadzenie zmian, które proponowałem, było na tym etapie sezonu niemożliwe, chociażby ze względów kontraktowych. Co prawda w tym przypadku nie chodziło o kwestie finansowe, ale zdaję sobie sprawę, że aby wrócić do World Superbike na bardziej konkurencyjnym pakiecie potrzebuję większego budżetu. Oczywiście mógłbym w weekend wystartować we Francji i liczyć na deszcz, bo tylko w takich warunkach możemy być w miarę konkurencyjni, ale nie potrafię startować z takim nastawieniem – przyznał Szkopek.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie