Ostateczny termin płatności ARIMR dla rolników upływa z końcem czerwca. W ubiegłych latach dopłaty trafiały na konta rolników przed czasem. Tym razem można także dłużej składać wnioski. Część wielkopolskich rolników otrzymała w ostatnich tygodniach pisma o terminach rozpatrzenia wniosków o płatności bezpośrednie za 2015 rok. Opiewały one różne daty - nawet do połowy czerwca.Zgodnie z unijnymi przepisami ARIMR ma obowiązek wypłacić wszystkie pieniądze do końca czerwca. Jednak w poprzednich latach wypłaty następowały znacznie wcześniej.

- Staramy się informować beneficjentów o sytuacji, wysyłaliśmy więc pisma z informacjami o planowanych terminach - informuje Krzysztof Adamkiewicz, dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Poznaniu. - Nie zmienia to faktu, że zgodnie unijnym rozporządzeniem na realizację dopłat mamy jeszcze czas.

Rolnicy twierdzą jednak, że spodziewali się pieniędzy znacznie wcześniej.
- Dosłownie na dniach dostałem decyzję - mówi Witold Przybył spod Międzychodu.

- Pieniędzy jeszcze nie mam. I z tego, co wiem, większość rolników jest w takiej sytuacji. W ubiegłych latach większość z nas pieniądze miała jeszcze przed świętami. W lutym dostawali je ci, którzy mieli kontrole.

Przedstawiciele agencji nie zaprzeczają, że w tym roku wypłaty następują później. Jednym z powodów są problemy z systemem informatycznym do obsługi płatności, z którymi ARiMR borykała się na przełomie roku, a także fakt, że za 2015 rok rolnicy po raz pierwszy otrzymają płatność za tzw. zazielenianie, czyli płatność z tytułu praktyk rolniczych korzystnych dla klimatu i środowiska. Ta dodatkowa płatność także przedłużyła czas rozpatrywania wniosków, podobnie jak przeprowadzane kontrole.

Rolnicy, którzy spodziewali się pieniędzy, znaleźli się w poważnym kłopocie. I nie tylko oni.
- Wiosna to okres, gdzie wydatki w rolnictwie są największe - podkreśla Witold Przybył. - Materiał siewny, nawozy, środki ochrony roślin - to wszystko trzeba kupić i większość rolników przeznaczała na ten cel pieniądze z dopłat. Niespodziewane opóźnienie w wysyłce dopłat sprawia, że po prostu nie mają na to pieniędzy.



Brak pieniędzy z dopłat na kontach poza rolnikami odczuwają też firmy zaopatrujące wieś
 

Skutki opóźnienia odczuwają nie tylko sami gospodarze, ale także hurtownie zaopatrujące rolnictwo.
- Widać bardzo wyraźnie, że rolnicy nie dostali jeszcze pieniędzy z dopłat - poinformowano nas w obornickiej hurtowni Agrimac. - Mamy niższe niż zazwyczaj o tej porze roku obroty. W części przypadków rolników kredytujemy, borykamy się także z zatorami płatniczymi.

Taka sytuacja może odbić się na plonach. Jeśli rolnicy nie mając w ręku pieniędzy z dopłat, ograniczyli stosowanie nawozów czy środków ochrony roślin, efekty takich posunięć nie każą na siebie zbyt długo czekać.

Gospodarze mają także problem ze spłatą rat leasingowych za maszyny i spłatą kredytów.
- Wiadomo, że większość z nas ustalała terminy na luty, kiedy spływały dopłaty - mówi rolnik spod Piły. - Teraz jest problem, bo mało kto ma w skarpecie taką gotówkę.

Przedstawiciele ARiMR zapewniają, że czerwcowy termin zamknięcia spraw związanych z płatnościami za 2015 rok nie jest zagrożony.
- Ze żniwami też wiążą się spore wydatki - podkreśla Witold Przybył. - Pieniądze z dopłat będą więc bardzo potrzebne.

Dobra wiadomość dotyczy tych, którzy jeszcze nie złożyli wniosków o dopłaty za 2016 rok. Tym razem termin jest o miesiąc dłuższy niż w latach ubiegłych i upływa 15 czerwca.
Kary za opóźnienia w złożeniu wniosku będą naliczane więc od 16 czerwca - od pełnej sumy płatności będzie odliczany jeden procent za każdy dzień roboczy spóźnienia. Kto nie zdąży ze złożeniem wniosku do 10 lipca, nie otrzyma dopłat.