Porzucił i przejechał psa. Kara - 350 zł

Marek Weiss
Pies wrócił do właściciela po 30-kilometrowej tułaczce.
Obrońcy zwierząt są oburzeni zbyt łagodnym, ich zdaniem, wyrokiem w bulwersującej sprawie porzucenia psa przed schroniskiem i przejechania go samochodem. Sąd w Ostrzeszowie uznał ten czyn za mało szkodliwy społecznie, choć wina właściciela była bezdyskusyjna. Całe zajście zarejestrowały bowiem kamery.

Do zdarzenia doszło w czerwcu na drodze dojazdowej do schroniska w Niedźwiedziu koło Ostrzeszowa. Na filmie utrwalonym przez kamerę przemysłową widać, jak pod bramę podjeżdża peugeot. Kierowca wysiada i otwiera bagażnik, z którego wyciąga psa. Wyrzuca go w zboże, a potem szybko wsiada i odjeżdża. Zwierzę dostaje się pod koła, a następnie, kulejąc, biegnie jeszcze kilkanaście metrów za autem.

Całe zajście zauważył wówczas właściciel pobliskiego mini zoo Andrzej Cichosz. To na jego posesji znajduje się schronisko dla bezdomnych zwierząt.

- Ponieważ mężczyzna odjechał, natychmiast wsiadłem w swoje auto i pojechałem za nim. Wyprzedziłem go i pokazałem, aby się zatrzymał na poboczu, ale on tylko wysunął środkowy palec. Spisałem więc numery rejestracyjne i wraz z dokładnym rysopisem podałem policji - relacjonuje Andrzej Cichosz.

Na tej podstawie udało się ustalić, że chodzi o 23-letniego mieszkańca Ostrowa. Po zawiadomieniu złożonym przez Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt Help Animals sprawa trafiła do prokuratury.

Sąd Rejonowy w Ostrzeszowie warunkowo umorzył postępowanie karne na rok. Obciążył ostrowianina jedynie wpłatą 350 złotych na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Podejrzanego nie było na sali rozpraw. Był za to występujący w roli pokrzywdzonego prezes Help Animals Sylwester Piechowiak.

- Przedstawiłem nasze argumenty, ale sąd ich nie uwzględnił, przychylając się do wniosku prokuratora. Za okoliczność łagodzącą uznał fakt, że... ranny pies po kilkudniowej tułaczce sam wrócił do oddalonego o blisko 30 km domu. To chyba jakieś nieporozumienie. Okolicznością łagodzącą byłoby, gdyby to właściciel wrócił po psa - mówi Sylwester Piechowiak.

Prokuratura przyznaje, że doszło do przestępstwa, ale są przesłanki do umorzenia.

- Mężczyzna wyrzucił psa przed schroniskiem, ale nie ustalono, aby doszło do umyślnego najechania. Na monitoringu widać tylko, że pies wbiega pod samochód, a gdy kierowca rusza, wybiega spod auta. Gdy pies wrócił do domu, nie ujawniono u niego śladów obrażeń ani fizycznego znęcania się. Podejrzany przyznał się do wszystkiego i wyraził żal. Poza tym był to pies przygarnięty przez niego. Po całym zdarzeniu przygarnął go ponownie - mówi Janusz Walczak, zastępca Prokuratora Okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.

Wyrok jest nieprawomocny. Kaliskie stowarzyszenie zapowiada złożenie apelacji.

- Naszym zdaniem właściwa kara to 4-5 miesięcy ograniczenia wolności i prace charytatywne. Pamiętajmy, że sprawca już wcześniej próbował w identyczny sposób pozbyć się tego samego psa przy innym schronisku. Obawiając się, że za trzecim razem pozbędzie się go na dobre, tymczasowo umieściliśmy czworonoga w schronisku w Niedźwiedziu - mówi Sylwester Piechowiak.

Osoby opiekujące się bezdomnymi zwierzętami obawiają się, że ten wyrok może spowodować, iż mieszkaniec Ostrowa znajdzie naśladowców. Nawet w razie wpadki ryzykować będą tylko karą finansową i to w dodatku niewielką.

- Z tego, co wiem, dla sprawcy tego czynu kwota 350 zł nie stanowi najmniejszego problemu. To praktycznie żadna kara dla niego. Jeśli nawet nagranie z kamery nie pomaga, to jest to niepokojący dla nas sygnał. Liczymy się z tym, że będziemy mieli więcej porzuconych psów pod bramą - mówi Andrzej Cichosz.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

90s

A ja robię smalec z hycli

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Porzucił i przejechał psa. Kara - 350 zł

h
hycel

pieski i kotki przerabiam na pyszny smalec !! palce lizać !! niebo w gebie !!

Ś
Świrnięty ekolog

No. Gratulacje dla sądu. To na pewno pomoże w walce z zwyrodnialcami, którzy znęcają się nad zwierzętami. I na pewno odstraszy kolejnych typów, którzy będą zwierzęta porzucali, wrzucali z workiem do rzeki, albo robili z nich smalec. Niska szkodliwość społeczna czynu! Szkoda, że sąd nie przeprosił sprawcy, za zawracanie mu głowy.

w
wb

sądowy absurd roku. Przykre...

Dodaj ogłoszenie