Poznań: Kolejne psy zabrano z koczowiska Romów przy Lechickiej

Błażej Dąbkowski
W takich warunkach żyją psy z koczowiska przy ul. Lechickiej
W takich warunkach żyją psy z koczowiska przy ul. Lechickiej Błażej Dąbkowski
Po kolejnej kontroli inspektorów z fundacji Mondo Cane koczowiska przy ul. Lechickiej do poznańskiego schroniska trafiły dwa kolejne czworonogi.

W marcu jako pierwsi opisywaliśmy sprawę psów, które żyły w fatalnych warunkach na romskim koczowisku przy skrzyżowaniu ulic Lechickiej i Umultowskiej. Po interwencji Fundacji Mondo Cane 20 zwierząt zostało zabranych jego mieszkańcom. Jak się dowiedzieliśmy, inspektorzy organizacji zajmującej się ochroną praw zwierząt wraz z urzędnikiem z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej i pracownikiem schroniska kolejny raz pojawili się w tym miejscu na początku ubiegłego miesiąca.

- Po spotkaniu, które odbyło się w urzędzie, postanowiliśmy przeprowadzić raz jeszcze wizję lokalną. Ta miała miejsce 4 września - informuje Anna Cierniak z Mondo Cane.

Po kontroli do poznańskiego schroniska trafiły dwa kolejne czworonogi. To "terierowate" szczeniaki, które w tej chwili przebywają w domach tymczasowych. - Nikt się do nich nie przyznał, więc nie ma potrzeby prowadzenia postępowania administracyjnego czasowo odbierającego psy właścicielowi - tłumaczy Cierniak.

Tymczasem w przypadku zwierząt zabranych z koczowiska w marcu aktualnie toczą się dwa takie postępowania prowadzone przez urząd miasta. - W tej chwili trudno powiedzieć, kiedy się zakończą, bowiem istnieje problem z wysyłaniem zawiadomień właścicielom psów - mówi Robert Wabiński, kierownik schroniska.

Poznań: Psy zabrane z koczowiska Romów przy Lechickiej. "Znę...

Policyjny raport z wydarzeń drogowych i interwencji w Poznaniu:

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Poznaniak
są jeszcze jakieś władze? Ktoś coś robi? rozwiązuje problemy mieszkańców? Wrocław i Gdańsk poradziły sobie z tym problemem.
O
Oggy
"biednym koczownikom" jedzenie?
s
smacznego
Oni, czyli Romowie, robią dobrą robotę, czyli jak mawiają anglosasi :"good job"
Oni, mianowicie siusiają i walą kupy, pod okolicznymi drzewkami i krzaczkami. Ku zadowoleniu okolicznych
piesków i ich właścicieli,czyli tzw."psiarzy", bo pieski te mają co wąchać i co lizać, a właściciele, którzy im mordy
liżą, też!! smacznego!!
h
hycel
pieski i kotki przerabiam na pyszny smalec !! palce lizać !! niebo w gębie !!
Dodaj ogłoszenie