Poznanianka chce wydać książkę o szpitalnych potworach dla małych pacjentów. Pomóż jej zebrać na to pieniądze

Marta ŻbikowskaZaktualizowano 
Potwory z książki "Jak poradzić sobie w szpitalu?". Fundacja Mili Ludzie
„Jak poradzić sobie w szpitalu?” to książka o szpitalnych potworach dla małych pacjentów, którą napisała Zuzanna Halicka. Na profilu zrzutka.pl nastolatka z Poznania zbiera pieniądze na jej wydanie. Do końca akcji zostało siedem dni. Potrzeba jeszcze 7 tys. złotych.

Strach, samotność, bezsilność, tęsknota to nieodłączni towarzysze chorych dzieci, które spędzają w szpitalach całe tygodnie, często miesiące. O tym, jak sobie z nimi radzić pokazała w swojej książce Zuzanna Halicka. Trudne emocje przybierają w niej postać potworów. Jest wśród nich Rezonator, Tęsknotus za Rodzinus, Nudnator i Łysolek. Potwory narysowane przez siedmiolatkę nie są już takie straszne. Łatwiej je oswoić.

Zuzanna miała siedem lat, gdy zachorowała na białaczkę i trafiła na oddział onkologii poznańskiego szpitala.
- Pomysł z rysowaniem potworów podsunęła mi pani psycholog - mówi 17-letnia dziś Zuzanna Halicka. - Początkowo miał to być element terapii, potem idea ewoluowała.

Swoje wspomnienia ze szpitala, rysunki potworów, rady, jak sobie poradzić w trudnych momentach choroby Zuza zebrała w książkę. Na jej wydanie potrzeba pieniędzy, których nastolatka nie ma. Stąd pomysł zorganizowania w internecie zbiórki. Realizacją pomysłu zajęła się Fundacja Mili Ludzie prowadzona przez rodziców dziewczyny.

- Chcielibyśmy, żeby było to ładne wydanie przygotowane przez profesjonalnego grafika - mówi Marcin Halicki, tata Zuzy. - Pieniądze potrzebne są na samo wydanie książki, a także na jej dystrybucję. Nie chcemy książki sprzedawać. Byłaby ona dostępna bezpłatnie.

Pomysł jest taki, żeby książka trafiła na oddziały onkologiczne w całej Polsce, gdzie pomagałaby chorym dzieciom i ich rodzinom przetrwać trudne chwile w szpitalu.

-Wiem, jak to jest, kiedy zostaje się samemu w pustej izolatce, bo rodzice akurat musieli wyjść - mówi Zuzanna. - Kiedy leżałam w sali z innymi dziećmi, było trochę łatwiej. Snuliśmy wtedy plany, co zrobimy, gdy wygramy w totolotka, jak wyremontujemy szpital, co będziemy robić jako dorosłe osoby. Wtedy wszystkie chciałyśmy być pielęgniarkami, żeby pomagać dzieciom takim jak my.

Dzisiaj plany życiowe Zuzanny wyglądają już inaczej, ale nadal chce ona pomagać tym, którzy zmagali się z trudnymi doświadczeniami.

- Chciałabym studiować psychologię, myślę, że z moimi przeżyciami miałabym wiele do zaoferowania pacjentom po przejściach - mówi autorka książki. - Wiem, że w szpitalu prawie wszyscy zadają sobie podobne pytania, typu: Dlaczego mnie to spotkało? Z tymi myślami można sobie poradzić. Ja akurat rysowałam potwory, ale każdy może znaleźć własny sposób na swoje lęki. Kiedy przybiorą one formę materialną, można je zniszczyć, zaakceptować, przyjrzeć się im. To pomaga sobie z nimi poradzić.
Książka może pomóc także rodzicom małych pacjentów, którzy w obliczu choroby dziecka są często pozostawieni sami sobie. Zmagają się w własnymi emocjami, jednocześnie nie wiedzą, jak rozmawiać z dzieckiem o jego chorobie, co mówić, jak pocieszać, wspierać. Nie zawsze korzystają z profesjonalnej pomocy psychologicznej, szczególnie, jeśli ich dzieci są jeszcze w trakcie leczenia. Każdą wolną chwilę spędzają wtedy na oddziale. I właśnie tam, mogłaby do nich trafić książka Zuzanny.

Kto chce wesprzeć Zuzannę i pomóc jej wydać książkę może to zrobić wchodząc na stronę:
zrzutka.pl/epgdsa

Ci, którzy wpłacą więcej niż 20 złotych , otrzymają książkę Zuzanny Halickiej "Jak poradzić sobie w szpitalu?". Wpłata 30 złotych pokryje także koszty przesyłki.

Wideo

Materiał oryginalny: Poznanianka chce wydać książkę o szpitalnych potworach dla małych pacjentów. Pomóż jej zebrać na to pieniądze - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Generalnie dziewczynki i kobiety "lubią" się bać.
Mężczyźni i chłopcy zdecydowanie mniej "lubią" uczucie strachu.
Stres szpitalny należy łagodzić optymizmem i pogodą ducha,
przede wszystkim stabilizującą "normalnością i naturalnością".
Wpędzanie pacjenta w przesadny optymizm
jak i przywoływanie podświadomie dołujących "potworów"
są to skrajności z okrutnymi konsekwencjami dla pacjenta.
Dobrze by było, aby przed wydaniem książeczka była zrecenzowana
przez możliwie liczne grono doświadczonych psychologów i psychiatrów.
Płci obojga.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3