Suszone pomidory zamykamy w słoikach!

Elżbieta Podolska
Przez wiele lat zapomniane, wyśmiewane przetwory znowu wracają do łask gospodyń domowych
Przez wiele lat zapomniane, wyśmiewane przetwory znowu wracają do łask gospodyń domowych Grzegorz Galasiński
Nie ma nic smaczniejszego, bardziej pachnącego i przyjemniejszego niż sięganie zimą po własnoręcznie zrobione zapasy. Odkręcamy wieczko słoika i w domu robi się przyjemniej, wraca lato i wspomnienia słońca.

Bulgocące w garnkach powidła, zapach pomidorowych przecierów to przed laty był znak, że lato się kończy i powoli zaczyna się jesień. Przez wiele lat zapomniane, wyśmiewane przetwory znowu wracają do łask gospodyń domowych.

Coraz więcej pań znowu zaczyna robić zaprawy nie tylko kompoty, ale też i konfitury, przeciery, kisi, wkłada w ocet, przygotowuje sałatki, a nawet suszy.

Teraz na straganach jest po prostu raj dla tych, którzy lubią robić zapasy na zimę: piękna dynia, uroczy kabaczek, fascynująca cukinia, do tego słodziutka śliwka, czarująca malina, pachnąca papryka, cudowny ogórek. Kolorowo i smakowicie.

Polecamy: Kulinarium, czyli przepisy i porady na GłosWielkopolski.pl

Suszy się już nie tylko grzyby, ale też coraz popularniejsze jest suszenie pomidorów. Dwa lata temu postanowiłam spróbować, czy wyjdą takie same, jak te, które kupuje się w sklepie. Zrobiłam zaledwie cztery małe słoiki i to był błąd. Bo wyszły jeszcze lepsze niż te kupowane.

W ubiegłym roku odbywało się już znacznie większe suszenie pomidorów. I... musiałam wymieniać kuchenkę. Termoobieg nie wytrzymał takiej pracy z suszeniem grzybów i pomidorów na zmianę.

Kilka rad z własnego doświadczenia. Najlepsze do suszenia są pomidory limy. Najlepiej suszyć w suszarce, a nie w kuchence. Są dwie szkoły: wycinania wnętrza pomidora i usuwania pestek albo pozostawiania. Ja zostawiam, bo dla mnie pomidor bez wnętrza nie ma smaku. Pestki to cały jego urok.

Po wysuszeniu wkładamy luźno do słoika, dodajemy przyprawy według upodobania: czosnek, tymianek, rozmaryn, bazylia i zalewamy dobrej jakości oliwą z oliwek, tak żeby wszystko było przykryte.

I znowu mamy dwa rozwiązania: zalewamy gorącą oliwą albo zimną. Ja robię część tak, część tak w zależności od tego, ile mam czasu.

Musimy tylko uważać, żeby oliwa nie była za gorąca, bo wtedy zaparza pomidory i zioła. Niektórzy mieszają oliwę z olejem. Wszystko zależy od upodobań. Tak więc - zapraszam Państwa do robienia zapasów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie