Szef unijnej dyplomacji leci do Moskwy. Będzie rozmawiał o uwięzionym Aleksieju Nawalnym, ale o sankcjach nie wspominał

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
AFP Pool/Associated Press/East News
Szef unijnej dyplomacji leci na rozmowy do Moskwy. Głównym tematem będzie sprawa uwięzionego Aleksieja Nawalnego. Josep Borrell jednak nie wspomniał o możliwych sankcjach wobec Rosji.

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell leci w czwartek do Moskwy pod presją konfrontacji z Kremlem w związku z uwięzieniem Aleksieja Nawalnego.

Ta pierwsza wizyta czołowego wysłannika UE od 2017 już wywołała krytykę ze strony niektórych europejskich stolic. Obawiają się one, że Moskwa przedstawi ją, jako dowód, iż Bruksela chce wrócić do normalnych relacji.

Borrell nalegał na podróż mówiąc, że ​​dostarczy sygnały Kremlowi, mimo że ten ignoruje zachodnie wezwania do uwolnienia Nawalnego. Kiedy sprawy nie idą dobrze, musisz się angażować - mówił niedawno były hiszpański minister spraw zagranicznych.

W przeddzień wizyty Borrell wydał w w imieniu wspólnoty oświadczenie w tej sprawie, w którym Bruksela wzywa Rosję do przestrzegania krajowych i międzynarodowych zobowiązań w zakresie poszanowania i zapewnienia praw człowieka i apeluje po raz kolejny o uwolnienie Nawalnego. W dokumencie nie znalazła się jednak wzmianka o ewentualnych sankcjach na Rosję, choć temat pojawiał się w rozmowach między państwami członkowskimi w Brukseli.
Relacje UE z Rosją cechuje zastój od czasu zajęcia Krymu przez Moskwę i rozpoczęcia wojny na Ukrainie w 2014. Borrell chętnie wypowiada się w sprawie szans współpracy w takich kwestiach, jak pozyskiwanie pomocy Rosji w ożywieniu porozumienia nuklearnego z Iranem i przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym, ale to uwięzienie Nawalnego i zatrzymanie tysięcy demonstrantów w Rosji zdominuje jego wizytę.
Borrell nie ma złudzeń, że jego naciski na Moskwę nic nie dadzą. Mamy nadzieję, że takie bzdury jak łączenie perspektyw relacji Rosja-UE ze skazanym(Nawalnym-red) się nie wydarzy - powiedział rzecznik Putina Dmitrij Pieskow.

Moskwa jest gotowa zrobić wszystko, by nawiązać stosunki z Brukselą, ale Kreml nie jest gotów słuchać rad w sprawie Nawalnego – dodał Pieskow.

Próby zorganizowania spotkania Borrella z Nawalnym zakończyły się niepowodzeniem, szef unijnej dyplomacji zadowoli się rozmowami z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego.

Z niektórych unijnych krajów płyną apele o zaostrzenie sankcji nałożonych w październiku na sześciu rosyjskich urzędników w związku z próbą otrucia Nawalnego. Szefowie dyplomacji państw UE uzgodnili niedawno, że wrócą do tej kwestii, jeśli Nawalny nie zostanie zwolniony.

Nie można wykluczyć dalszych sankcji - powiedział rzecznik kanclerz Niemiec Angela Merkel Steffen Seibert.
W oświadczeniu UE stwierdzono, że ministrowie spraw zagranicznych omówią „możliwe dalsze działania” na posiedzeniu 22 lutego.

Sam Nawalny wystąpił w ubiegłym roku do Parlamentu Europejskiego - na dwa miesiące przed powrotem do Moskwy - z wnioskiem o nałożenie sankcji na oligarchów, których oskarża o ochronę bogactwa Putina. Pojawiły się również wezwania do Niemiec, aby wstrzymały kontrowersyjny projekt rurociągu Nord Stream 2, który doprowadzi rosyjski gaz do Europy. Borrell twierdzi, że Bruksela nie ma władzy, aby zmusić Niemcy do wyciągnięcia wtyczki.

Nie sądzę, żeby to był sposób na rozwiązanie problemu z Nawalnym - powiedział Borrell. Rosjanie nie zmienią kursu, gdy my im powiemy, że zatrzymamy Nord Stream.

Dla Moskwy, jak się wydaje, wizyta Borrella będzie okazją do odejścia od własnych problemów i pokazania, że ​​Zachód mimo wszystko chce z nią rozmawiać.

Z jednej strony Kreml chętnie przedstawia UE jako słabego aktora z wieloma wewnętrznymi problemami – mówiła Susan Stewart z Niemieckiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa, z Z drugiej strony, mimo oficjalnej retoryki, Kreml pokazuje, że zachodni gracze są zainteresowani współpracą z Rosją, ponieważ zwiększa to jej status.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Materiał oryginalny: Szef unijnej dyplomacji leci do Moskwy. Będzie rozmawiał o uwięzionym Aleksieju Nawalnym, ale o sankcjach nie wspominał - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie