Tomasz Kryk: Kwalifikacje do Londynu to teraz priorytet dla kajakarek

Jacek Pałuba
Tomasz Kryk.
Tomasz Kryk.
Z Tomaszem Krykiem, trenerem kadry polskich kajakarek, rozmawiamy o zbliżających się kwalifikacjach olimpijskich do Londynu, które rozpoczynają się na torze regatowym Malta w Poznaniu w środę 16 maja. Potem w stolicy Wielkopolski odbędą się również zawody Pucharu Świata w kajakarstwie.

Na torze regatowym Malta w Poznaniu odbędą się ostatnie kwalifikacje olimpijskie w kajakarstwie. Jakie są najważniejsze zadania dla kobiecej kadry kajakarek na tych zawodach?

Tomasz Kryk: - Podstawowe zadanie, to oczywiście olimpijska kwalifikacja w jedynce na 500 metrów. To bardzo ważne także w kontekście ewentualnego startu w Londynie kobiecej czwórki na 500 metrów. Trzy zawodniczki mają już olimpijski paszport. W ubiegłym roku Aneta Konieczna i Beata Mikołajczyk wywalczyły kwalifikację w dwójkach na 500 metrów, a Marta Walczykiewicz zdobyła go w jedynce na 200 metrów. Jeżeli teraz Karolina Naja wywalczy awans w jedynce na 500 metrów, wtedy w Londynie będziemy mogli wystąwić nie tylko wspomniane wcześniej osady, ale też czwórkę na 500 metrów i jeszcze jedynkę. Jestem przekonany, że w najbliższy czwartek o godzinie 9.20, Karolina Naja wypełni założone zadanie i będziemy mogli się cieszyć z jej kwalifikacji.


Czytaj także:
Kajakarstwo: Najpierw kwalifikacje do Londynu, potem Puchar Świata

Jak to się stało, że właśnie Karolina Naja będzie walczyła w Poznaniu o kwalifikację?

Tomasz Kryk: - Podczas zimowo-wiosennych zgrupowań ustaliliśmy, że najlepsza zawodniczka krajowych, kwietniowych eliminacji wystartuje w walce o Londyn. Karolina Naja rywalizowała o to miejsce z Eweliną Wojnarowską i okazała się od niej lepsza o ponad trzy sekundy. Teraz przed Karoliną najważniejszy start w tym półroczu.

Zakładamy, że Karolina Naja zdobywa kwalifikację. Wtedy w Londynie może wystartować także żeńska czwórka na 500 metrów. Czy to będzie mocna, polska osada?

Tomasz Kryk: - Podczas wiosennych przygotowań wielokrotnie próbowaliśmy już różnych ustawień w takiej osadzie i muszę przyznać, że we wszystkich przypadkach czwórka spisywała się bardzo dobrze. Oczywiście najpierw Karolina Naja musi wywalczyć kwalifikację. Osobiście jestem przekonany, że to zrobi, a wtedy zaczniemy tak naprawdę "organizować" osadę czwórki na występ w igrzyskach olimpijskich. Wierzę, że kobieca kadra w kajakarstwie będzie bardzo mocna.

Kwalifikacje olimpijskie to priorytetowa sprawa dla żeńskich kajaków, ale pod koniec tygodnie odbędą się także zawody Pucharu Świata na Malcie. To z pewnością okazja, aby zobaczyć w jakiej formie są już zawodniczki, które olimpijski paszport już mają?

Tomasz Kryk: - Rzeczywiście, Aneta Konieczna i Beata Mikołajczyk, srebrne medalistki z Pekinu, w Poznaniu wystartują w dwóch konkurencjach - w dwójkach na 500 i 1000 metrów. Ten drugi dystans, nieolimpijski, potraktujemy jako sprawdzian wytrzymałości na obecnym etapie przygotowań. Podobnie będzie z Martą Walczykiewicz, która wystartuje w jedynkach na 200 i 500 metrów. Dla niej ten drugi dystans też będzie mocnym treningiem podczas przygotowań. W Pucharze Świata wystartuje również reprezentacyjna czwórka w składzie: Agnieszka Kowalczyk, Ewelina Wojnarowska, Magdalena Krukowska i Małgorzata Wardowicz, która nieźle prezentowała się podczas wiosennych przygotowań. Z kolei Krukowska i Wardowicz wezmą udział w konkurencji jedynek na 1000 metrów. Natomiast Kowalczyk i Wojnarowska powalczą o punkty Pucharu Świata w dwójkach na sprinterskim dystansie 200 metrów. Karolina Naja, która będzie po kwalifikacjach w jedynkach na 500 metrów, w Pucharze Świata wystartuje w jedynkach na 200 metrów. Na krótszym, bardziej dynamicznym dystansie Karolina będzie miała okazję jeszcze raz sprawdzić swoją formę.

Jakie są dalsze plany polskich kajakarek przed startem w Londynie?

Tomasz Kryk: - Tegoroczne zawody Pucharu Świata odbywają się tydzień po tygodniu w maju. To nie jest zbyt korzystny terminarz. Po Poznaniu, kolejne zawody zaplanowane są w Duisburgu, a potem jeszcze w Moskwie. Na pewno kobieca kadra kajakarek weźmie udział w pucharowych zawodach w Duisburgu. Ale w Moskwie nie wystartujemy, ze względu na różne obawy związane z zakwaterowaniem i wyżywieniem, na które narzekali nasi panowie w poprzednim sezonie. Nie chcemy ryzykować, dlatego po Duisburgu wrócimy do kraju i przez cztery tygodnie będziemy przygotowywać się do mistrzostw Europy, które pod koniec czerwca odbędą się w Zagrzebiu. Potem już okres bezpośredniego przygotowania startowego do Londynu. Rozpoczniemy obozem w Szczyrku, potem pojedziemy na jakiś czas do Łężeczek, do ośrodka Posnanii, a w połowie lipca udamy się do bułgarskiej miejscowości Płowdiw, gdzie będziemy mieli gwarancję odpowiedniej temperatury. Do Polski wrócimy 2 sierpnia, dwa dni później lecimy do Londynu. A w poniedziałek 6 sierpnia zaczynamy olimpijskie zawody.

Nie było żadnych przeszkód w przygotowaniach do igrzysk w Londynie?

Tomasz Kryk: - Wszystko przebiegało bez żadnych zakłóceń. Na szczęście też żadna z zawodniczek nie narzekała na kontuzje i choroby. Były jedynie drobne rzeczy. Polski Związek Kajakowy stworzył nam wręcz wzorowe przygotowania pod każdym względem. W Londynie pozostanie nam zaprezentować owoce wielomiesięcznej pracy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie