Warkocz Magdaleny: W tym roku najdłuższy ma 144 centymetry [ZDJĘCIA]

Marcin Karabasz
Warkocz Magdaleny: W tym roku najdłuższy ma 144 centymetry Łukasz Gdak
Na dziedzińcu Urzędu Miasta Poznania odbył się coroczny festyn Warkocz Magdaleny.

- Pierwszy raz biorę udział w tym konkursie. Namówiła mnie córka - mówi Malwina Jakubiak-Dratwiak. Warkocz Magdaleny - coroczny festyn przed poznańską farą - odbył się już po raz osiemnasty.

Festyn rozpoczął się o godzinie 14 kolorowym przemarszem na teren dziedzińca Urzędu Miasta przy placu Kolegiackim. Na czele wesołego zgromadzenia szła orkiestra dęta z Czarnkowa ubrana w swoje reprezentacyjne stroje. Jeszcze wcześniej odbyła się msza święta odpustowa. Celebrował ją ksiądz Krzysztof Sobkowiak z Czarnkowa - jego parafia jest bowiem pw. św. Marii Magdaleny.

Na festynie było głośno i tłoczno. - Jest to jedyna taka impreza w Polsce, nie słyszałem o innych - mówi Grzegorz Goliński, współorganizator. - Inicjatorem naszego przedsięwzięcia jest profesor Bogdan Gruchman, który przed laty pojechał na Bliski Wschód i był pod wrażeniem długości włosów, które noszą tamtejsze kobiety - wyjaśnia Grzegorz Goliński.

Przed Urzędem Miasta można było spróbować lokalnych wyrobów z Czarnkowa, kupić książki, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, a także posłuchać występów muzycznych. Serwowano kiełbasę, grochówkę oraz wypiekane pieczywo w kształcie plecionych warkoczy.

Odbywały się liczne gry i zabawy, na czele z konkursem na najdłuższy warkocz (w czterech kategoriach wiekowych) oraz na najdłuższe zadęcie na piszczałce organowej. W pierwszej z wymienionych rywalizacji zwyciężyły Zofia Koczorowska (dziewczynki do lat 5, długość warkocza wyniosła 88 cm), Zofia Olenderek (do lat 10, długość jej splecionych włosów to 119 cm), Alicja Symko (do lat 15, jej wynik to 129 cm) oraz Marzena Szczepaniak (tutaj wiek stających w szranki pań wynosił 15 i więcej lat), której warkocz osiągnął długość 144 centymetrów.

- O włosy trzeba dbać. Nie lubią one stresu, trzeba umieć się zrelaksować - podkreśla Malwina Jakubiak-Dretwiak, która może pochwalić się metrowym warkoczem.

„Piszczałkową” potyczkę wygrał Krzysztof Wicher, który dął przez ponad 42 sekundy. Najlepsza wśród kobiet była Anita Kruszniewicz, której wynik to niemal 23 sekundy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.