Warta Poznań dalej ma szansę na awans do europejskich pucharów, ale jest ona bardzo mała. Co musi się stać w ostatniej kolejce ekstraklasy?

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Warta Poznań ma 1 proc. szans na zajęcie na koniec sezonu 4. miejsca w PKO Ekstraklasie.
Warta Poznań ma 1 proc. szans na zajęcie na koniec sezonu 4. miejsca w PKO Ekstraklasie. Waldemar Wylegalski
Warta Poznań w niedzielę do przerwy prowadziła w meczu 29. kolejki PKO Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław 1:0 i była bardzo blisko historycznego wyczynu, jakim byłby awans do eliminacji europejskich pucharów, co Zielonym jeszcze do tej pory nigdy się nie zdarzyło. Niestety po przerwie ekipa Piotra Tworka straciła 3 gole i przegrała z zespołem Jacka Magiery. Wydawało się, że ten wynik przekreśla szansę Warty na 4. miejsce, ale...

O 4. miejsce na koniec sezonu PKO Ekstraklasy walczy pięć drużyn: Piast Gliwice, Lechia Gdańsk i Śląsk Wrocław (po 42 punkty), Zagłębie Lubin (41) i Warta Poznań (40). Wyniki w 29. kolejce ułożyły się tak (głównie za sprawą poniedziałkowej porażki Piasta z Rakowem), że gdyby Warta wygrała z zespołem z Dolnego Śląska, to przed ostatnią serią gier Zieloni mieliby wszystko w swoich rękach, bo zwycięstwo w ostatniej kolejce z Cracovią zapewniłoby im 4. miejsce bez oglądania na inne drużyny i dałoby m.in. przepustkę do eliminacji europejskich pucharów, w których Warta jeszcze nigdy nie grała.

Awans Warty Poznań do pucharów to byłby wynik ponad stan - mówią eksperci

Szansa jeszcze się tli

Dzięki wynikom z ostatniej kolejki Warta Poznań dalej ma szansę na 4. miejsce, ale procentowo wynosi ona... 1 proc. Tak wyliczył Paweł Mogielnicki z portalu 90minut.pl. Szanse dla pięciu drużyn na czwarte miejsce na koniec sezonu prezentują się następująco:

Co musi się wydarzyć, żeby Warta Poznań zajęła 4. miejsce na koniec sezonu PKO Ekstraklasy?

Szansa jest bardzo mała, ale jest. Aby to się wydarzyło, Warta Poznań musi pokonać na wyjeździe pewną utrzymania w lidze Cracovię i patrzeć na wyniki innych spotkań. Najpierw będące wyżej od Zielonych Zagłębie Lubin musiałoby maksymalnie zremisować z Wisłą Płock, która także po ostatniej serii gier jest bezpieczna. Zostają jeszcze Śląsk Wrocław, Lechia Gdańsk i Piast Gliwice. Ci pierwsi grają u siebie ze Stalą Mielec, która dalej ma nóż na gardle. Warta ma gorszy bilans ze Śląskiem, zatem wrocławianie muszą przegrać z ekipą z Podkarpacia, aby Zieloni byli wyżej. Podobnie musiałoby się stać w przypadku grającej w ostatniej kolejce na wyjeździe Lechii Gdańsk, która musiałaby okazać się gorsza od Jagiellonii Białystok.

Obecnie wszystko leży w rękach Piasta Gliwice. Jeśli zespół Waldemara Fornalika wygra przed własną publicznością z pogrążoną w kryzysie Wisłą Kraków, to wtedy zespół ze Śląska trzeci raz z rzędu wystąpi w eliminacjach europejskich pucharów.

Czytaj też: Łukasz Trałka z Warty Poznań świętuje 37. urodziny i czeka na swój 400. mecz w PKO ekstraklasie

Ciekawa byłaby sytuacja, gdyby Piast Gliwice tylko zremisował z Wisłą Kraków, Zagłębie Lubin nie wygrało z Wisłą Płock, a porażki zaliczyły Lechia i Śląska. Mianowicie podopieczni Piotra Tworka mają lepszy bilans bezpośrednich meczów z zespołem Waldemara Fornalika i przy równej liczbie punktów - po 43 między Piastem a Wartą, to wtedy Zieloni byliby na czwartym miejscu. Gdyby jednak na koniec sezonu więcej niż dwa zespoły miałby wspomnianą liczbę punktów, to wtedy Warta byłaby gorsza.

Scenariusz wyliczony na 1 proc. jest mało prawdopodobny, ale nadal możliwy. Warta Poznań w ostatnich latach pokazała, że niemożliwe dla niej nie istnieje. Zresztą Zieloni nie mają noża na gardle. Piłkarze Piotra Tworka tylko mogą, a nic nie muszą. Jeśli wygrają z Cracovią, to będą oglądać się na inne wyniki, ale gdy nie uda się awansować, to nikt nie będzie miał zastrzeżeń do postawy Warty Poznań w sezonie 2020/21, za który piłkarzom i całemu klubowi z Dolnej Wildy należą się wielkie brawa.

Co daje 4. miejsce na koniec sezonu PKO Ekstrkalasy?

Po wygranej Rakowa Częstochowa nad Arką Gdynia w Fortuna Pucharze Polski, zajęcie 4. miejsca w lidze stało się istotne. Ekstraklasa SA. dla drużyny, która zajmie czwarte miejsce w lidze i będzie reprezentować Polskę w Europie, przewidziała całkiem pokaźną kwotę pieniężną. To dodatkowe 3 miliony 150 tysięcy złotych (kwota cztery razy mniejsza niż dla mistrza Polski) oprócz pieniędzy przyznawanych za zajęcie miejsca w lidze. To nie wszystko, bo gra idzie też o... prawo wystawienia swojego przedstawiciela w siedmioosobowej radzie nadzorczej ESA, która decyduje o najważniejszych rzeczach w lidze. M.in. podziału pieniędzy dla klubów z praw telewizyjnych.

Zatem w ostatniej serii gier te pięć drużyn walczy o historyczny występ w eliminacjach Conference League (Warta zaczęłaby występ od pierwszej rundy tych nowopowstałych rozgrywek, w której byłaby rozstawiona), dodatkowe pieniądze z Ekstraklasy SA (3,15 mln złotych), a także miejsce w radzie nadzorczej ligowej spółki.

Zobacz też:

Jedenastka sezonu złożona z zawodników Warty oraz Lecha Pozn...

Warta Poznań pożegna się z kilkoma zawodnikami ze swojego sk...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie