Wilda: Niebezpieczna roślina to jednak nie barszcz Sosnowskiego

Cezary Hurysz
Niebezpieczna roślina przy ulicy Wspólnej to jednak nie barszcz Sosnowskiego.
Niebezpieczna roślina przy ulicy Wspólnej to jednak nie barszcz Sosnowskiego. Paweł F. Matysiak
Na początku czerwca przy ulicy Wspólnej w Poznaniu siedmioletni Filip poparzył się niebezpieczną rośliną. W środę zostali tam wysłani strażnicy miejscy ze specjalistką. Mieli oni dokonać ekspertyzy, czy roślina to barszcz Sosnowskiego.

Specjalista na zlecenie urzędu miasta miał wykonać ekspertyzę, czy chwast to faktycznie niebezpieczny barszcz Sosnowskiego. Obecnie teren zabezpieczony jest jedynie taśmą ochronną.

- We wtorek zgłosiliśmy się do Centrum Zarządzania Kryzysowego z prośbą o podjęcie realnych działań i usunięcie zagrożenia. W środę straż miejska pojechała na miejsce z profesor łąkoznawstwa, która stwierdziła, że roślina to nie jest barszcz Sosnowskiego. Teraz będzie trzeba szukać rośliny, która faktycznie zaszkodziła chłopcu - mówi Sylwia Stec z Rady Osiedla Wilda.

Jak usunąć barszcz Sosnowskiego?

Okazuje się, że usunięcie rośliny to dość skomplikowana procedura.

- Usunięcie barszczu powinien zlecić właściciel terenu. Komplikacje występują, gdy obszar jest objęty programem Natura 2000. Wtedy potrzebujemy dodatkowych zgód. Zawsze przed usunięciem rośliny informujemy wszystkie strony, żeby uniknąć późniejszych problemów. Koszt usunięcia jednej takiej rośliny wynosi 100-150 złotych - mówi Jarosław Ryms z firmy Borsch.

Barszcz Sosnowskiego: Tak dużo "zemsty Stalina" w jednym miejscu jeszcze nie widzieliście!

Barszcz Sosnowskiego: Tak dużo "zemsty Stalina" w jednym mie...

Jak rozpoznać barszcz Sosnowskiego? Zobacz wideo:

Źródło:
TVN

źródło: Dzień dobry TVN

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pyrlander
Myślę, że nie można wykluczyć niespecyficznego uczulenia chłopca, ale zacząłbym od zapytania go (nie w obecności rodziców, lecz nauczyciela lub pedagoga), gdzie naprawdę chodził i co się stało.
Dodaj ogłoszenie