Właściciel hodowli w Pyszącej znęcał się nad zwierzętami? Sam uważa, że ich wywóz był nielegalny

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Właściciel hodowli w Pyszącej znęcał się nad zwierzętami? Sam uważa, że ich wywóz był nielegalny
Właściciel hodowli w Pyszącej znęcał się nad zwierzętami? Sam uważa, że ich wywóz był nielegalny Zoo Poznań
Właścicielowi hodowli dzikich zwierząt z Pyszącej poznańska prokuratura postawiła zarzut znęcania się nad zwierzętami. Ostatnie trzy tygrysy i lampart z hodowli zostały wywiezione do ośrodka na Słowacji. Zdaniem niektórych - nielegalnie, bo bez wymaganych dokumentów.

W eskorcie policji i lekarza weterynarii dyrekcja ogrodu zoologicznego z Poznania i przedstawiciele fundacji Viva! zajęli się transportem ostatnich zwierząt z hodowli w Pyszącej, spod Śremu. Trzy tygrysy i lampart trafiły do ośrodka Malkia Park-Big Cat Rescue na Słowacji.

To teoretycznie zakończyło trwającą 9 miesięcy batalię o zwierzaki, którą wytoczył hodowli w Pyszącej poznański ogród i fundacja. Ich zdaniem zwierzęta były przetrzymywane w nieodpowiednich warunkach. Letnie ulewy spowodowały, że egzotyczne ssaki, zamknięte w małych klatkach brodziły w wodzie. O sprawie poinformowano Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu i prokuraturę, które zajęły się sprawą. Latem 2017 r. teren hodowli zabezpieczono i zapadła decyzja o ewakuacji wszystkich zwierząt.

Pod koniec marca tego roku prokurator Magdalena Kopras postawiła pierwsze zarzuty właścicielowi ośrodka, Maciejowi M.

To tylko część artykułu. W serwisie Plus przeczytasz m.in. co o całej sprawie sądzi właściciel hodowli, a także dlaczego sprawą zajmuje się też prokuratura w Koninie.

Więcej: Właściciel hodowli w Pyszącej znęcał się nad zwierzętami? Sam uważa, że ich wywóz był nielegalny

Zobacz też: Tygrysy, lamparty, rysie i pumy w nielegalnej hodowli

Źródło: TVN24

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marta

Słyszałam, że nawet państwowe instytucje potwierdziły normalne warunki w hodowli, więc nie rozumiem, co się dzieje ze zwierzętami. Dlaczego nikt nie przeprosił hodowcy i jego całej rodziny. Piękne ptaki umarły przez durne aparaty i napływ tylu ludzi. Przeżyłam szok, jak o tym czytałam. Nie uwierzę nigdy, że ten hodowca krzywdził zwierzęta, bo widziałam je po prostu.

L
Lokalny słuchacz

Gazeta Wyborcza zazwyczaj łapie się takich afer, bo pasują do ich linii ideologicznej. Prawdy tutaj na pewno nie ma. Samodzielnie prowadzę hodowlę i nie widzę po zdjęciach żadnych nieścisłości. Nawet bym powiedział stan zwierząt po interwencji uległ znaczącemu pogorszeniu, ze względu na stres, więc ta ochrona, zwolennicy opieki nad zwierzętami, sama dyrektorka poznańskiego ZOO narobili nie tylko krzywdy zwierzakom, ale również ludziom, w tym przypadku hodowcy i jego rodzinie. Walczyć i jeszcze raz walczyć o dobre imię.

M
Majorr

Jestem niezależnym dziennikarzem i analizujemy w redakcji właśnie dokładnie aferę z hodowlą Okapi i przyznam Państwu, ze to sprawa „grubsza”, a to mało powiedziane. Wiele faktów przemawia za właścicielem. Właściwie nic nie znaleźliśmy na potwierdzenie działań, które podjęto w związku z tak haniebnym przejęciem zwierząt. Proszę do mnie pisać ewentualnie na priv, czy tutaj komentować. Im więcej informacji i osób zaangażowanych, tym lepiej dla tematu. Może się rozwinie na szerszą skalę.

J
Jerzy

Afera, jak zwykle o kasę na pewno za zwierzęta i ktoś chciał się wypromować, podejrzewam dyrektorka poznańskiego zoo. Wskazaną panią trzeba prześwietlić mocno, żeby tak niszczyć życie.

K
Krzysztof

Bardzo się zaskoczyłem artykułem o hodowli. Moim zdaniem hodowca jest absolutnie czysty, ale trzeba człowieka poznać, zrozumieć ten biznes i hodowlę zwierząt. A osoby związane z akcją przejęcia egzotycznych zwierzaków chyba nie wiedzą, co robią. Dla mnie to wygląda na zwykłe rujnowanie niewinnego człowieka, przykro patrzeć, dlatego staję w obronie.

r
ron

Poznańskie zoo pozwać. Dyrektorka w mediach mówi, że zwierzęta zagłodzone? Błagam, a następnego dnia już dzieciaki je w zoo oglądały. O czym to świadczy? Proszę trochę przemyśleć, zanim się zacznie rzucać oskarżeniami takimi w stronę naprawdę solidnego hodowcy z sukcesami.

M
Małgorzata

Proszę prześledzić, kim jest Ewa Zgrabczyńska, która robiła interwencję na hodowli. Nie jest to na pewno osoba godna zaufania. Zoo jest źle zarządzane, a widać konkurencja dawała się we znaki, dlatego trzeba było dojechać człowieka. W ani jedno słowo o hodowli i złym stanie zwierząt nie wierzę, bo widziałam hodowlę jeszcze na kilka dni przed interwencją na własne oczy. Dziennikarze biorą, co leci i chyba nie zwracają uwagę na źródła, bo w tym wypadku to wszystko kłamstwo.

M
Michał M

Urojenia proszę Państwa, a dobra hodowla zniszczona. Tak się właśnie dzieje, jak ktoś jest „niepolityczny”. Najwięcej zwierząt poumierało właśnie podczas i po interwencji, ze stresu.

k
kinga

Przecież właściciel tej hodowli nawet wśród zagranicznych hodowców był znany i na pewno lubiany, bo naprawdę spoko człowiek. Do tego córkę zaraził pasją. Szkoda, naprawdę szkoda, że znowu jest bagno przez poznańskie zoo. Z dyrektorką zróbcie porządek. Co ona wyprawia z tymi niby jej specjalistami na interwencji. W pale się nie mieści.

m
marek

Ludzie, weźcie się ogarnijcie. Co to niby za zarzut, że w klatkach po deszczu była woda? No, a gdzie ma być? Czy wy nie rozumiecie, że hodowla rządzi się właśnie takimi prawami? W każdym zoo i w każdej hodowli po opadach jest mokro, no i co z tego? To ma być TEN powód, że zwierzęta u Pana Macieja były źle traktowane. Boże, co za bzdury. To powinno pójść do mediów głównego nurtu w obronie hodowcy przed poznańskim zoo. Dla mnie jakiś absurdalny żart.

t
tomek

Mówicie Państwo, że hodowla nie posiadała zezwoleń, to dlaczego te zezwolenia są i każdy może po nie sięgnąć, jak zechce? :)

r
robert

Jaka nielegalność hodowli, skoro była znana i lubiana w okolicy, a pan Maciej brał udział w promocji wielu lokalnych przedsięwzięć? Dlaczego odwrócono się od tego człowieka? Zwierzęta hodowano legalnie i to od dawna. Kto w ogóle zarządził interwencję? Jakim prawem na prywatny teren tyle ludzi wchodzi? To w ogóle można coś takiego zrobić? Nie ogarniam. Przecież wiele ludzi znało hodowlę, tam nic złego się nigdy nie działo. Bzdury do kwadratu.

i
irek

Byłem obserwatorem tej interwencji w hodowli w Pyszącej, bo myślałem, że faktycznie coś jest nie tak ze zwierzakami. To był błąd, silna nagonka, która rozrosła się do ogromnych, zupełnie niemoralnych rozmiarów. Z moich obserwacji wynikało, że nawet weterynarz zgłaszał zastrzeżenia, co do wartości interwencji i nie widział nic złego w warunkach bytowania zwierzaków egzotycznych. Widać wyraźnie, że media chcą zniszczyć właściciela hodowli, który jest w moim mniemaniu czysty, jak łza. Nie rozumiem również działania włodarzy poznańskiego zoo. Nadrzędna wartość to oczywiście dobro zwierząt, a nie dziwne, szare interesy, polityka, niszczenie ludzkiego życia.

k
kamill

Jakoś wiele razy czytałam, że do hodowli w Pyszącej chodziły dzieciaki z opiekunami i to wielokrotnie i nigdy skarg nie było. A tu nagle jakieś „cfaniaczki” z poznańskiego ZOO zrobiły „aferkę”, żeby oczywiście zarobić. A czy wiecie Państwo, że to właśnie w poznańskim ZOO przejęte zwierzaki poumierały? Przecież to, co się dzieje w tej sprawie to zasługuje na jakiś oddzielny dokument o zidioceniu medialnym. Kto to w ogóle zaakceptował, bez dowodów? A dowody są i to kluczowe na niewinność pana Macieja. Nie rozumiem was, serio.

A
Adam

Jak tak patrzę na sprawę to dyrektorka poznańskiego zoo ostro kłamie. Nic mi się w tych artykułach o hodowli w Pyszącej nie zgadza. Kiedyś byłem na wizytacji, bo też jestem dziennikarzem. Akurat z dzieciakami z jakiegoś przedszkola trafiłem na wywiad. Piękne zwierzaki, świetnie warunki, wszystkie zwierzęta odżywione. Jak słucham tej dyrektorki to tak, jakbym widział człowieka z innej rzeczywistości. Dziwię się, że media to podłapały. Taki politycznie poprawny temat, ale ten człowiek z hodowli jest wyraźną ofiarą pomówień. Dziwne, że władze się za nim nie wstawiają.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3