Zmarł Zbigniew Doda, międzynarodowy mistrz szachowy

Marek Zaradniak
Zbigniew Doda był jednym z najlepszych polskich szachistów w latach 60. ubiegłego wieku.
Zbigniew Doda był jednym z najlepszych polskich szachistów w latach 60. ubiegłego wieku. Archiwum
W wieku 81 lat w Poznaniu zmarł Zbigniew Doda. W latach 60. ubiegłego wieku był jednym z czołowych polskich szachistów.

W miniony piątek zmarł w wieku 81 lat Zbigniew Doda. Przez całe życie związany z Poznaniem w latach 60. minionego wieku był jednym z najlepszych polskich szachistów.

Dwukrotnie w latach 1964 i 1967 roku zdobył tytuł mistrza Polski, a w latach1960, 1962 i 1965 był wicemistrzem Polski. Siedmiokrotnie reprezentował Polskę na olimpiadach szachowych.

Tak wspomina go Piotr Hoffmann, wiceprezes LKS Piast Śrem:

- Pana Zbigniewa poznałem osobiście w kwietniu 2009 roku. Był wtedy ostatnim żyjącym polskim szachistą, który grał partie turniejowe z mistrzem świata - Robertem Fischerem. Ja w styczniu tego roku odwiedziłem grób Fischera na Islandii, składając mu hołd w imieniu wszystkich szachistów, którzy dzięki amerykańskiemu geniuszowi pokochali gre w szachy. Opowiedziałem o tym przez telefon panu Dodzie, z którym nigdy wcześniej nie rozmawiałem. Był zdziwiony, że ktoś sobie o nim przypomniał, bo: on od dawna już przecież nie gra w szachy. Zainteresował się i podziwiał moją wyprawę na Islandię. Poprosił o przysłanie zdjęcia grobu Fischera i po jakimś czasie zaprosił mnie do siebie do domu. Wcześniej deklarował, że z szachami już w zasadzie skończył, ale chętnie jeszcze powspomina.

Od tego czasu regularnie - mniej więcej co pół roku go odwiedzałem słuchając wspomnień.Głównie z czasów, gdy był polską "pierwszą szachownicą". Myślę, że moge tak powiedzieć, bo się zaprzyjaźniliśmy. Przeżywałem wraz z nim jego pierwszy kryzys zdrowotny, który nastąpił mniej więcej trzy lata temu. Słuchałem jego rad - zwłaszcza dla debiutantów. Pamiętam też półtoragodzinną analizę jednej z moich partii, którą pan Zbigniew oceniał przez telefon. Powiedział mi wtedy, słowa, które zapamiętałem: "- Jak się ma przewagę, to trzeba trzy razy bardziej się skoncentrować, by tej przewagi nie roztrwonić!" Podsyłałem mu też partie (nie miał internetu) z rozgrywanych przez ostatnie lata meczów o mistrzostwo świata. Pamiętam, jak krytycznie odniósł się do "bezpłciowej" gry Ananda i Gelfanda, którzy w ostatnim meczu o tron szachowy większość partii kończyli po bezbarwnych i krótkich remisach. "- To nie do pomyślenia w moich czasach, by tak się grało - mówił" - stwierdza Piotr Hoffmann .

WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
NAPISZ DO NAS NA ADRES [email protected]!

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie