Analityk: Nie będziemy przepłacać za paliwo w czasie wakacji

Redakcja
Analityk: Nie będziemy przepłacać za paliwo w czasie wakacjiUrszula Cieślak mówi o cenach paliw w wakacje
Analityk: Nie będziemy przepłacać za paliwo w czasie wakacjiUrszula Cieślak mówi o cenach paliw w wakacje materiały prasowe
Udostępnij:
Olej napędowy już tanieje, wkrótce mniej będziemy płacić także za benzynę. Z Urszulą Cieślak z firmy BM Reflex, analitykiem rynku, o cenach paliw, rozmawia Marcin Idczak.

Wyjeżdżający na wakacje samochodami powinni obawiać się wzrostu cen oleju napędowego lub benzyny w lipcu lub sierpniu? Wydamy więcej na dojazdy na wypoczynek?
Urszula Cieślak:
Oczywiście wakacje, to okres, gdy jest wzmożony ruch samochodowy i zwiększone zapotrzebowanie na paliwa. Przez to koszty podróży mogą być wyższe. Najczęściej dzieje się tak właśnie na przełomie czerwca i lipca. Jednak w czasie tegorocznych wakacji ceny oleju napędowego, czy benzyny nie powinny już rosnąć.

Jeszcze przed tygodniem wielu specjalistów mówiło, że wynik referendum w Grecji może odbić się negatywnie na kursie złotego oraz na wzroście cen paliw.
Urszula Cieślak:
Jednak instytucje europejskie nadal mówią o tym, że chcą dalej rozmawiać Grekami. Nic nie zostało jeszcze przesądzone. Po ogłoszeniu wyników referendum spadła wartość złotówki, ale tylko nieznacznie w stosunku do dolara i franka szwajcarskiego. W przypadku tej pierwszej waluty o jakieś 5 do 6 groszy. Przy trendach na światowych rynkach tej różnicy nie powinniśmy odczuć podczas płacenia na stacjach benzynowych. Jednocześnie trzeba pamiętać, że Grecja to tylko jeden element, który może wpłynąć na ceny ropy na rynkach światowych. Inne mogą być o wiele ważniejsze.

To jeśli nie Grecja, to jaki kraj może wpłynąć na to, że więcej, a być mniej  zapłacimy za podróż nad morze lub w góry?
Urszula Cieślak:
Myślę w tym przypadku o Iranie. Trwają negocjacje rządu tego państwa z krajami zachodnimi w sprawie programu nuklearnego. Jeśli zostanie podpisane porozumienie, to mogą zostać zniesione sankcje ekonomiczne nałożone na Iran. Wśród nich jest zakaz eksportu. Gdy go nie będzie, to Iran zacznie wysyłać swoją ropę do większej ilości innych państw. Wówczas cena paliw zacznie spadać. W sumie już teraz widać, że negocjacje wpłynęły stabilizująco na rynek.

Teraz cena utrzymuje się ona stałym poziomie, czy też wzrasta?
Urszula Cieślak:
Olej napędowy już tanieje. Zarówno na świecie jak i w naszym kraju. Powinni to już zauważyć kierowcy, którzy samochodami z silnika diesla będą jechali na wakacyjny wypoczynek. Natomiast cena benzyny wciąż pozostaje na pułapie w okolicach pięciu złotych, przekraczając go na niektórych stacjach. W jej przypadku nie powinno być już drożej, a stopniowo ma ona tanieć. Możliwe że taki trend utrzyma się aż do końca wakacji. Na krajowym rynku hurtowym widać już małe zniżki.

Gdzie najlepiej zatankować? Do pełna przed wyjazdem, czy może po drodze?
Urszula Cieślak:
W rejonie zamieszkania znamy stacje, wiemy gdzie może być tańsze paliwo. Trzeba pamiętać, że na stacjach położonych przy autostradach, czy trasach szybkiego ruchu jest ono zawsze droższe. Tam koszt utrzymania stacji jest wyższy, co też musi się przełożyć na wyższą cenę. Dlatego  o wiele lepiej jest zatankować do pełna jeszcze przed wyjazdem.

Jak kształtują się ceny w miejscowościach wypoczynkowych?
Urszula Cieślak:
Tam też będą wyższe niż w miastach, z których wyjeżdżamy. Zarabiają one przez dwa, trzy miesiące w roku. Więc przez ten czas ich prowadzący muszą zgromadzić środki na to, by funkcjonować przez dalszą część roku. Wówczas to korzystają z nich niemal wyłącznie okoliczni mieszkańcy. Dlatego też muszą zarobić latem.

Wyjeżdżając za granice lepiej zatankować w Polsce, czy już w innym kraju?
Urszula Cieślak:
Olej napędowy już wszędzie tanieje. Benzyna już wkrótce zacznie także w krajach Europy Zachodniej. Oczywiście stacje przy głównych trasach mogą być droższe od tych położonych w pewnym oddaleniu od nich. Do najdroższych krajów można zaliczyć Niemcy, Austrię, Włochy, państwa skandynawskie oraz Holandię i Belgię. Trzeba pamiętać, że  ceny na wszystkich tamtejszych stacjach będą wyższe niż w naszym kraju. Tańsze paliwa są natomiast w takich krajach, jak Rumunia, czy Bułgaria.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Asia
Jasne... miesiąc temu analistycy straszyli,  że cena baryłki rośnie, to wakacje będą drogie... Analityk to dawny wróżbita...tylko ktoś mu ukradł szklaną kulę...
A
Aneta
Jak to paliwa droższe w Niemczech niz w Naszym kraju. Przecież Niemiec zarabia 2000 Euro a za litr diesla płaci 1.2 Euro. Polak zarabia 2000 zł a za litr diesla płaci 4,8 zł . W Polsce zatem jest kilkakrotnie drożej !!!! Zastanówcie sie co piszecie
Dodaj ogłoszenie