Arbuzowy zawrót głowy, czyli o tym, jak na działce ogrodnika z Międzychodu wyrosły... arbuzy

Krzysztof Sobkowski
Krzysztof Sobkowski
Stanisław Białuski ogrodnictwem zajmuje się już bez mała 40 lat. W latach 80-tych XX wieku kupił razem z żoną jedną z działek na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Spółdzielca”.
Stanisław Białuski ogrodnictwem zajmuje się już bez mała 40 lat. W latach 80-tych XX wieku kupił razem z żoną jedną z działek na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Spółdzielca”. Krzysztof Sobkowski
Udostępnij:
Stanisława Białuskiego z Międzychodu specjalnie nikomu przedstawiać nie trzeba. Szczególnie z tej sportowej strony, bo od lat słynie on w mieście z organizacji m.in. turniejów siatkarskich oldbojów. Mało jednak kto wie, że inną pasją Pana Stanisława jest też… ogrodnictwo.

Jesień to czas zbiorów. Także w ogrodzie Stanisława Białuskiego z Międzychodu. Mało kto jednak zbiera właśnie w ogrodzie… arbuzy. I to nie takie, które trafiają do nas z ciepłych krajów, ale takie, które sam od początku – czyli od wysiania nasion – do końca – czyli do zbiorów – uprawiał.

Mniej plastiku na warzywach i owocach

- Już po raz drugi mi się to udało

– cieszy się Stanisław Białuski.

Na działce Stanisława Białuskiego wyrosły w tym roku cztery arbuzy. Każdy z nich waży od 1,5 do 2 kilogramów. Jaka jest tajemnica uprawy arbuzów w naszej szerokości geograficznej?

- W Polsce rzeczywiście nie jest to łatwe, a już w szczególności w rejonie Międzychodu, gdzie opadów w ostatnich latach jest naprawdę niewiele. Cała tajemnica tkwi w dobrych nasionach, które ja zawsze kupuje w sklepie ogrodniczym Państwa Miller w Międzychodzie, a także w przygotowaniu podłoża i w proporcjach stosowanych odżywek oraz nawadniania. Arbuzy potrzebują też bardzo dużo światła

– przyznaje ogrodnik. - Będę się teraz starał rozpowszechnić tę uprawę w naszych okolicach. Arbuzy trzeba posadzić mniej więcej w maju, a zbiory odbywają się we wrześniu – zapowiada.

Stanisław Białuski ogrodnictwem zajmuje się już bez mała 40 lat. W latach 80-tych XX wieku kupił razem z żoną jedną z działek na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Spółdzielca”.

Rekordowe warzywa i owoce w powiecie międzychodzkim

To już nie pierwsze niezwykłe okazy uprawiane przez ogrodników w powiecie międzychodzkim. W 2020 roku pisaliśmy o ogrodach Pani Danieli Kupiec z Sierakowa, gdzie rosły dynie ważące nawet 50 kg. Rosły tam także… melony i arbuzy.

- Wyrosło mnie około 20 melonów – wszystkie jeszcze raz tak duże, jak te dostępne w sklepach – oraz około 20 wielkich arbuzów. Smakiem nie odbiegają ani trochę od tych, które kupujemy

– mówiła nam wówczas Daniela Kupiec.

W 2019 roku rekordowy słonecznik wyrósł w ogródku Kazimierza Piechowiaka z Sierakowa. Sama łodyga miała 3,5 metra wysokości. W 2016 roku pisaliśmy o dyni Aleksandra Bengscha z Radgoszczy, która ważyła około 70 kg. Wcześniej także o blisko półkilogramowych jabłkach i ponad 600-gramowych gruszkach pana Ryszarda Cembrowicza z Lutomia.

Czytaj więcej: miedzychod.naszemiasto.pl

Chociaż praca na polu, czy przy hodowli jest bardzo ciężka, na polskich wsiach nie brakuje pań, które doskonale sobie radzą zarówno na polu, jak i przy hodowli krów, świń i innych zwierząt. Zobaczcie zdjęcia najpiękniejszych kobiet z fanpage'a "Rolniczki"----->.

One pracy w polu się nie boją. Zobacz zdjęcia najpiękniejszy...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie