Będzie nowa lista produktów dopuszczonych w szkolnych...

    Będzie nowa lista produktów dopuszczonych w szkolnych sklepikach

    Ewa Andruszkiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Nowe rozporządzenie, owszem, przepisy nieco złagodzi, ale nadal zezwalać będzie jedynie na zdrową żywność

    Nowe rozporządzenie, owszem, przepisy nieco złagodzi, ale nadal zezwalać będzie jedynie na zdrową żywność ©Mikołaj Woźniak

    Ministerstwo Zdrowia pracuje nad nową listą produktów, które będą mogły być sprzedawane w szkolnych sklepikach. Ma w nich dominować zdrowa żywność.
    Nowe rozporządzenie, owszem, przepisy nieco złagodzi, ale nadal zezwalać będzie jedynie na zdrową żywność

    Nowe rozporządzenie, owszem, przepisy nieco złagodzi, ale nadal zezwalać będzie jedynie na zdrową żywność ©Mikołaj Woźniak

    - Obecne przepisy są po prostu chore. Nie wiem, czemu miały służyć, bo doszło do tego, że uczniowie zamawiają do szkoły pizzę, a pączki znoszą siatkami z pobliskich sklepów - mówi Natasza Branicka, prowadząca sklepik w Gimnazjum nr 9 w Gdyni. - A my ze sprzedaży samych kanapek, wody i soków nie jesteśmy w stanie się utrzymać.

    Nowe rozporządzenie, owszem, przepisy nieco złagodzi, ale nadal zezwalać będzie jedynie na zdrową żywność.
    Do sprzedaży w sklepikach dopuszczone mają zostać m.in. sałatki, surówki, produkty zbożowe, pieczywo półcukiernicze lub cukiernicze, koktajle owocowe czy warzywne. Z menu wyeliminowane mają być syrop glukozowo-fruktozowy i olej palmowy. Uzgodniono za to, że koniecznie trzeba znieść limit na pojemności opakowań z piciem.

    - Nareszcie! Bzdurą jest to, że napoje, które pod względem zawartości cukru mieszczą się w narzuconych wymogach, nie mogą być sprzedawane, bo ich pojemność wynosi więcej niż 330 ml - dodaje pani Natasza. - Warto by też pomyśleć o dopuszczeniu do sprzedaży jakichkolwiek słodyczy. Chociaż paluszki, ciasteczka zbożowe czy czekolada, która przecież stanowi źródło magnezu!

    Wśród części sprzedawców rozkwitł, co prawda niegroźny, ale zawsze, nielegalny handel. Co uczniowie mogą dostać „spod lady”?

    - W związku z rozporządzeniem musieliśmy się przebranżowić. Wprowadziliśmy świeże soki, które niestety, cieszą się popularnością tylko wśród grona pedagogicznego, koktajle na bazie jogurtu i mrożonych truskawek lub wiśni - wylicza pan Mariusz, prowadzący sklepik w jednym z sopockich liceów. - Na miejscu robimy też sałatki greckie i przecierane zupy warzywne, bez mięsa i kostek rosołowych. Problem stanowią kanapki - ze względów zdrowotnych sporo uczniów nie może jeść razowego chleba, więc przemycamy trochę białego.

    Sprzedawcy z Pomorza mają nadzieję, że nowe przepisy pozwolą im się utrzymać na rynku. Na razie zdarzają się miesiące, gdy nie zarabiają nawet złotówki. Jednak zanim projekt nowego rozporządzenia o żywieniu w szkolnych stołówkach i sklepikach wejdzie w życie, musi jeszcze trafić do konsultacji społecznych. Złagodzone przepisy miałyby obowiązywać od nowego roku szkolnego.

    Więcej przeczytasz w poniedziałkowym (25.04.2016r.) papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" albo kupując e-wydanie gazety.



    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Uwaga !

    Artur (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Na www.sklepiki-szkolne.pl jest towar zgodny z rozporządzeniem i jest z czego wybierać.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo