Brakuje nauczycieli. Dyrektorka: "Znalezienie fizyka w Poznaniu graniczy z cudem". Niskie zarobki zniechęcają młodych do zawodu?

Sylwia Rycharska
Sylwia Rycharska
- Jest ogromny problem ze znalezieniem nauczyciela do pracy, a jeszcze większy, jeśli chodzi o nauczanie dwujęzyczne - mówi Beata Korbanek, dyrektorka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 w Poznaniu
- Jest ogromny problem ze znalezieniem nauczyciela do pracy, a jeszcze większy, jeśli chodzi o nauczanie dwujęzyczne - mówi Beata Korbanek, dyrektorka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 w Poznaniu Grzegorz Dembiński/Zdjęcie ilustracyjne
"Co roku obserwujemy coraz większe zapotrzebowanie na nauczycieli" - mówi prezeska okręgu wielkopolskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. Brakuje dydaktyków prawie w każdej dziedzinie - matematyków, polonistów, anglistów, od przedmiotów zawodowych, ale i nauczycieli wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej.

Na stronie internetowej Kuratorium Oświaty w Poznaniu widnieje ponad 800 ofert pracy dla nauczycieli w Wielkopolsce.

- W tym roku na stronie kuratorium jest dużo wakatów na cząstkowe godziny takie jak fizyka, chemia – bo to są przedmioty, które pojawiają się dopiero na późniejszym etapie edukacji, czyli w 7 klasie. Ale także brakuje nauczycieli polonistów, matematyków, co obserwowaliśmy już w ubiegłych latach

- zaznacza Małgorzata Kowzan, prezes okręgu wielkopolskiego ZNP.

- Nowością jest duża liczba wakatów dla nauczycieli wychowania przedszkolnego i nauczycieli edukacji wczesnoszkolne - dodaje.

Zobacz też: Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Braki kadrowe w Poznaniu doskwierają przede wszystkim dyrektorom.

- Jest ogromny problem ze znalezieniem nauczyciela do pracy, a jeszcze większy, jeśli chodzi o nauczanie dwujęzyczne

- podkreśla Beata Korbanek, dyrektorka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 w Poznaniu.

- Zazwyczaj było tak, że, jak dawaliśmy ogłoszenie z wakatem, od razu spływały oferty od osób zainteresowanych. Teraz, od dwóch dni, nie dostaliśmy żadnej propozycji. Poza tym dyrektorzy dzwonią i pytają nas, czy nie mamy fizyków, anglistów, aby wspomóc się wzajemnie - dodaje.

Dyrektorka szuka matematyka dwujęzycznego, a także nauczyciela wspomagającego. Wcześniej miała problem z fizykiem.

- Niestety, obecnie, znalezienie fizyka w Poznaniu graniczy z cudem - ja szukałam go od czerwca. Jeden, który pracował u nas zmarł na covid w kwietniu, druga nauczycielka jest w ciąży. Na szczęście znalazłam rozwiązanie - przerzuciłam osobę uczącą matematyki w miejsce fizyki - mówi Korbanek.

Kowzan podkreśla, że w szkole i przedszkolu łącznie jest ok. 70 proc. dzieci o szczególnych potrzebach edukacyjnych z czego 62 proc. to dzieci z niepełnosprawnościami. Dla tych dzieci potrzebni są specjaliści, a tych również brakuje.

- Oferty pracy na stronie kuratoryjnej w pewnym stopniu dają obraz zapotrzebowania na nauczycieli dziś. Jednak dokładną sytuację poznamy 1 września - zapewnia Kowzan.

Zarobki nauczycieli: młodzi nie chcą pracować za taką pensję

Dotychczasowi nauczyciele odchodzą na emeryturę albo na nauczycielskie świadczenie kompensacyjne, a w ich miejscu brakuje młodej kadry. Dlaczego? Jak słyszymy, ludzie po studiach pedagogicznych niekoniecznie są chętni do pracy w oświacie.

- Myślę, że głównym powodem są niskie wynagrodzenia. Zawód nauczycielski obecnie nie jest atrakcyjny. Młody nauczyciel, który nie ma żadnych dodatków, dostaje tylko wynagrodzenie zasadnicze, czyli niecałe 3 tys. na rękę, co nie stanowi żadnej zachęty

- podkreśla Małgorzata Kowzan.

- Jeśli na starcie nauczyciel ma oferowane warunki płacowe, jak każdy inny pracownik niewykwalifikowany, czyli najniższą krajową, to nie jest zachęcony, aby wchodzić w zawód - podobnie zauważa Korbanek.

Trwa głosowanie...

Czy nauczyciele powinni zarabiać więcej?

Głos Wielkopolski

Wśród brakujących nauczycieli są również ci od przedmiotów zawodowych. Ale ich także do zawodu zniechęcają niskie pensje.

- Inżynier kończący studia nie chce pracować za 2,8 tys. brutto, bo pójdzie do prywatnej firmy i od razu dostanie więcej. A jak wiadomo, młodzi ludzie chcą mieć dobry start, aby założyć rodzinę, kupić czy wynająć mieszkanie itp. Zawód nauczyciela im tego nie gwarantuje

- tłumaczy Kowzan i podnosi także, że w pewnym stopniu zapowiadane zmiany w prawie oświatowym mogą przyczyniać się do zniechęcenia młodych zawodem nauczyciela.

- Jest ono pełne absurdów - np. nauczycielowi grozi komisja dyscyplinarna za to, że pozwoli uczniowi samemu iść do toalety w trakcie lekcji - nauczyciel z nim nie pójdzie, bo przecież nie może zostawić całej klasy bez opieki - jak też wtedy, kiedy w obawie o niego, nie pozwoli mu pójść - wyjaśnia.

ZNP walczy o wyższe zarobki nauczycieli

W ostatnich latach ZNP zauważa tendencję spadkową w wynagrodzeniu nauczycieli w stosunku do średniej w gospodarce narodowej. Sytuacji nie poprawi również podwyżka o kilkanaście złotych. Jedna inicjatywa obywatelska - z 2016 r. - leży już w sejmie.

- Jako ZNP proponujemy w niej, aby pensje nauczycieli były wypłacane z budżetu państwa, a nie z subwencji, którą otrzymują organy prowadzące, które też szukają oszczędności, bo zadań oświatowych im przybywa - zauważa Kowzan.

- ZNP jest też w trakcie wniesienia drugiej inicjatywy - zbieranie podpisów opóźniło się ze względu na pandemię i ubiegłoroczny lockdown. Chcemy, by punktem odniesienia wynagrodzeń była średnia w gospodarce narodowej z III kwartału poprzedniego roku - dodaje.

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie