Czy Jacek Jaśkowiak zaszczepi się publicznie przeciwko COVID-19? "Jeśli to będzie w ramię, a nie w pupę, to nie widzę żadnych przeszkód"

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska
- Nie chciałbym publicznie robić jakichś demonstracji - mówił prezydent Jacek Jaśkowiak.
- Nie chciałbym publicznie robić jakichś demonstracji - mówił prezydent Jacek Jaśkowiak. Jacek Jaśkowiak/Facebook
Podczas środowej konferencji prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak poinformował, że liczba zakażeń koronawirusem maleje. Na pytanie, czy zaszczepiłby się publicznie przeciwko wirusowi, odpowiedział, że tak, ale pod warunkiem, że nie będzie to szczepienie w... "pupę".

- Jestem w grupie poniżej 60. roku życia. W pierwszej kolejności będą zaszczepieni lekarze, personel medyczny, seniorzy, osoby, które mają choroby współistniejące. Ja jestem w czwartej grupie. Publiczne zaszczepienie uzależniłbym od tego, czy ono będzie w rękę czy w jakimś innym miejscu na ciele - mówił prezydent Jacek Jaśkowiak.

- Nie chciałbym publicznie robić jakichś demonstracji. A nie widzę w tym zakresie żadnych przeszkód, jeżeli to będzie w ramię, a nie, jak to mówią, w pupę. Jeżeli miałoby to mieć jakiś wpływ na zachowania innych, to jak najbardziej jestem gotów

- dodawał.

Prezydent Poznania odniósł się również do sytuacji związanej z wciąż odraczanym otwarciem szpitala tymczasowego na Międzynarodowych Targach Poznańskich.

- Jest takie powiedzenie, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Na dzisiaj tym elementem, który pewnie budzi jakieś wątpliwości, jest w tej chwili propozycja ze strony NFZ dla Uniwersytetu Medycznego w zakresie pokrywania kosztów funkcjonowania szpitala - mówił Jacek Jaśkowiak.

I dodawał: - Mamy mniej zachorowań. Ta liczba spadła w związku z zamknięciem szkół, restauracji, kawiarni, ten częściowy lockdown miał na to wpływ. Na dzisiaj jest tak, że mam nadzieję, że tych zachorowań będziemy mieli coraz mniej. Życzyłem tego i państwu i sobie, by ten szpital w jak najmniejszym stopniu był wykorzystany. I z tego należy się cieszyć, że tak właśnie jest.

Jaśkowiak podkreślił także, że rezerwa w postaci łóżek i kadry medycznej jest potrzebna, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może nastąpić wzrost zachorować. Podkreślił także, że jego zdaniem decyzja ministra, wojewody i uniwersytetu, by taki szpital utworzyć, była właściwa.

- Dzisiaj, kiedy ta liczba spada, możemy mówić, ze niepotrzebnie wydano pieniądze. Ale z drugiej strony musimy pamiętać o ty, że musimy być przygotowani na ten wariant wzrostowy, w którym będziemy mieć więcej zachorowań. Nawet jeżeli dzisiaj powstanie tego szpitala nie wydaje się zasadne, to uważam, że ta decyzja budowania szpitali tymczasowych była właściwa. Trudno było dwa miesiące temu przewidzieć, że ta liczba już w grudniu zacznie spadać. Stąd mam nadzieję, że NFZ dojdzie do porozumienia z Uniwersytetem

- podkreślał prezydent Jaśkowiak.

W środę, 9 grudnia, w Poznaniu odnotowano 295 nowych zakażeń. W Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. J. Strusia hospitalizowanych jest 319 osób, a 29 osób podłączonych jest do respiratora.

Od początku pandemii w szpitalu zmarło 906 pacjentów, a 2 734 osoby zostały wyleczone. W izolatorium przebywa izolatorium 57 osób.

Chorowałś na COVID-19 i co dalej? Zobacz, co dolega lub może...

Sprawdź też:

Problemy kadrowe gastronomii

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obywatel x

Boi sie szczepienia w tyłek? No tak, wielki bokser. Stallone, który wiele razy ratował świat (w filmie) boi sie latać samolotami

k
kasienka

Lepiej by się zajął deratyzacja szczurow w starych kamienicach w srodmiesciu.

Dodaj ogłoszenie