Damian Wrzesiński w sobotę [21.11.2020] wystąpi w walce wieczoru na gali w Szydłowcu. "Wrzos" tęskni już za "demolką" w Poznaniu

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Damian Wrzesiński będzie faworytem sobotniego pojedynku z Meksykaninem Luisem Angelem Viedasem
Damian Wrzesiński będzie faworytem sobotniego pojedynku z Meksykaninem Luisem Angelem Viedasem Lukasz Gdak
33-letni poznaniak, Damian Wrzesiński w sobotę wieczorem stoczy walkę wieczoru podczas gali bokserskiej Tymex Boxing Night 14 w Szydłowcu (relacja w TVP Sport). Jego rywalem w wadze lekkiej będzie mierzący zaledwie 160 cm Meksykanin Luis Angel Viedas. Stawką starcia będzie pas międzynarodowego mistrza Polski, którego „Wrzos” będzie bronił już po raz trzeci. Jeśli wygra przybliży się do walki o pas mistrza Europy federacji EBU.

- Może nie będzie to najgroźniejszy rywal w karierze, ale na pewno najbardziej niewygodny, bo jest niższy ode mnie i na pewno będzie zadawał niestandardowe ciosy i niebezpiecznie atakował głową. Z drugiej strony ja będę miał większy zasięg ramion. Szczerze mówiąc to jednak wierzę w siebie i wiem, że kluczem do sukcesu będzie odpowiednia koncentracja, a nie styl walki przeciwnika – przekonywał nauczyciel w-f w SP 50 na Os. Stare Żegrze w Poznaniu.

Nie ukrywa on, że jest już w takim wieku, że nie może sobie pozwolić na wpadkę i czekanie w nieskończoność na jeszcze bardziej prestiżowe walki.

- W rankingu EBU zajmuję 14 miejsce i wydaje mi się, że jestem już gotowy do rywalizacji o pas mistrza Europy. Gdybym wygrał z Viedasem, to na pewno chciałbym zrobić następny krok w karierze już na początku przyszłego roku. Problemem może być to, że mamy w Polsce pandemię i nie będzie łatwo zorganizować gali z udziałem kibiców. Inną opcją jest walka na terenie rywala, czego też nie wykluczam. Mam nadzieję, że mój promotor, Mariusz Grabowski wymyśli optymalne rozwiązanie na trudne czasy i za chwilę będę szykował się już do najważniejszej walki w życiu – zauważył Wrzesiński, który od 2-3 lat szczegółowo rozpisuje sobie treningi i nawyki żywieniowe, a ostatnie dni przed każdą walką traktuje jako święte… w kontekście wierności swoim zasadom.

Marzeniem boksera pochodzącego ze Złotowa jest walka na stadionie przy Bułgarskiej w obecności 40 tys. widzów.

- Staram się być realistą i na razie to tęsknię za jakąkolwiek walką w Poznaniu, żebym mógł się zaprezentować rodzinie, koleżankom i kolegom z pracy, a także kibicom Lecha. Mój promotor wybiera takie lokalizacje, gdzie go chcą. Władze Poznania niby są za boksem, bo przecież prezydent Jacek Jaśkowiak próbował swoich sił w sparingach z Przemysławem Saletą i Dariuszem Michalczewskim, ale organizacją zawodowych gal się nie interesują. Chyba będę musiał więc zrobić „demolkę” w magistracie, żeby to się zmieniło – żartował podopieczny Mariusza Koperskiego.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie