Ferrari, lamborghini - ile superaut jeździ po Poznaniu?

Marcin Kostaszuk
Najszybsza zarejestrowana w stolicy Wielkopolski maszyna to lamborghini murcielago. W zależności od wersji jej prędkość maksymalna wynosi od 330 do 342 km/h, a przyspieszenie do setki od 3,1 do 3, 5 sekundy.
Najszybsza zarejestrowana w stolicy Wielkopolski maszyna to lamborghini murcielago. W zależności od wersji jej prędkość maksymalna wynosi od 330 do 342 km/h, a przyspieszenie do setki od 3,1 do 3, 5 sekundy.
Impreza Gran Turismo Polonia to okazja, by zobaczyć w jednym miejscu najszybsze auta świata. A ile takich samochodów jeździ po Poznaniu na co dzień? Sprawdziliśmy.

- Jesteś zapięty? - pyta facet, bardziej leżący niż siedzący w fotelu kierowcy ferrari 458.

Sprawdzam pasy po raz dziesiąty, potwierdzam. I nagle wnętrze auta wypełnia ryk 8-cylindrowego silnika, kręgosłup stapia się z oparciem fotela, a prawa noga bezwiednie i daremnie (jestem pasażerem) szuka pedału hamulca. Barierki oznaczające koniec zamkniętego odcinka ulicy Baraniaka zbliżają się z prędkością już 200 kilometrów na godzinę...

Czytaj także:
Tor Poznań: Emocje z udziałem prawie 100 kierowców
Gran Turismo: Ryk setki silników nad Jeziorem Maltańskim

Przejażdżka superautem to szczyt marzeń tysięcy widzów Gran Turismo Polonia - imprezy, która 3 lipca rozpocznie się w Poznaniu. Biorą w niej udział dumni właściciele samochodów, o których można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że są seryjne.

- Podobne spotkania organizujemy w różnych częściach Europy, ale Poznań to naprawdę wyjątkowe miejsce, które zapewnia nieprawdopodobną energię i wyjątkową atmosferę - mówi Peter Ternstrom, organizator tego niezwykłego zlotu. I szacuje, że łączna wartość 115 uczestniczących w nim samochodów (m.in. noble M600, ascari KZ1 GT3, ferrari 430 challenge i ferrrari 458 GT3) wynosi 70 milionów złotych. Większość zobaczymy w niedzielę od 15 do 18 na bardzo szybkiej "defiladzie" ulicą apb. Baraniaka.

Poznaniakom nie da się zaimponować byle czym z prostego powodu: wprawne oko fanów motoryzacji ma szansę wychwycić perełki motoryzacji na co dzień. Potwierdzenie tej obiegowej opinii znaleźliśmy w poznańskim Wydziale Komunikacji Urzędu Miasta.

Czytaj i oglądaj dalej

Oczywiście nie wszystko "upolujemy" na ulicach: nikt w Poznaniu nie ma koenig-segga, bugatti veyron, maybacha czy mclarena. Ale od czego takie imprezy jak Gran Turismo Polonia?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lambo1342
Bogacze zasrani ha ha ah nara !!!!!
P
P.Ż
Marak Kondrat opowiadał w Scenie na Piętrze,że był przewieziony bolidem formuły 1."Jak ruszyliśmy,skarpetki naciagnęły mi się na... uda !".
Dodaj ogłoszenie