Gdzie w Poznaniu jest najwięcej wypadków z udziałem...

    Gdzie w Poznaniu jest najwięcej wypadków z udziałem rowerzystów?

    Marcin Idczak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W ubiegłym roku w Poznaniu zanotowano 347 zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów

    W ubiegłym roku w Poznaniu zanotowano 347 zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów ©Waldemar Wylegalski

    Aż 91 procent rannych w wypadkach rowerowych w Poznaniu doznaje ciężkich obrażeń. Na szczęście spada liczba takich zdarzeń.
    W ubiegłym roku w Poznaniu zanotowano 347 zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów

    W ubiegłym roku w Poznaniu zanotowano 347 zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów ©Waldemar Wylegalski

    Policjanci i rowerzyści podsumowali ubiegły rok w kwestii bezpieczeństwa cyklistów na poznańskich na drogach.

    - W mieście zanotowano 347 zdarzeń drogowych (kolizji i wypadków - red.) z udziałem rowerzystów - wyjaśnia Kamila Sapikowska z poznańskiej Masy Krytycznej. - Najważniejsze jest to, że nie nikt nie zginął - dodaje. Wyjaśnia, że liczba wypadków jest mniejsza o 10 procent niż w 2014 roku.


    Nowocześnie i niebezpiecznie

    Gdzie jest najwięcej niebezpiecznych zdarzeń z udziałem prowadzących jednoślady? Według informacji przekazanych przez Kamilę Sapikowską dochodzi do nich na najdłuższych ulicach.

    - Przy czym Bukowska w 2015 roku absolutnie zdeklasowała inne ulice z 24 zdarzeniami (2014 - 23, 2013 - 20, 2012 - 14 zdarzeń, 2011 - 2) - wyjaśnia przedstawicielka Masy Krytycznej. Trzeba przy tym pamiętać, że przed Euro 2012 to właśnie na tej drodze stworzono najdłuższe trasy rowerowe w Poznaniu. Kolejne miejsca na niechlubnej liście zajmują Grunwaldzka i Księcia Mieszka I - po 13 zdarzeń każda.

    Również w ujęciu pięcioletnim okazuje się, że najbardziej niebezpieczna dla rowerzystów jest Bukowska. W latach 2010-2015 miało na niej miejsce łącznie 86 wypadków i kolizji (Grunwaldzka - 76, Dąbrowskiego - 63). Jak wyjaśnia Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki, najczęściej dochodzi tam do zderzeń bocznych. Oznacza to, że samochody wpadają na rowerzystów podczas skrętów w prawo (lub tam gdzie to jest dozwolone w lewo).

    Nie lepiej jest na wielu skrzyżowaniach z wydzielonymi drogami rowerowymi. Za lata 2010-15 najgorzej w statystykach przedstawiają się: Dolna Wilda, a Hetmańska (17 zdarzeń), Al. Solidarności i Murawa (13), Bułgarska oraz Ptasia (11) i Hercena z Księcia Mieszka I (11).
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (64)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to jakiś koszmar, jeśli cytat "eM" z kodeksu jest prawdziwy

    oznacza to tyle, że pedalistom marzą się wszechobecne dwupasmowe, (gość)

    Zgłoś / 8 / 4

    dwukierunkowe ścieżki rowerowe.
    W realiach Poznania to jest jakaś paranoja.
    CHODNIKI jak sama nazwa wskazuje służą do BEZPIECZNEGO CHODZENIA.
    KIedyś nie było chodników w miastach, były...rozwiń całość

    dwukierunkowe ścieżki rowerowe.
    W realiach Poznania to jest jakaś paranoja.
    CHODNIKI jak sama nazwa wskazuje służą do BEZPIECZNEGO CHODZENIA.
    KIedyś nie było chodników w miastach, były rynsztoki.
    Chodniki pojawiły się w miastach po tym jak wioskowi furmani
    rozjechali całe rzesze przechodniów.
    Krawężniki wyznaczały nieprzekraczalną granicę
    za którą przechodzień mógł się czuć bezpiecznie.
    Aż nastał XXI wiek, wiek pary pedałów i elektryczności.
    W miastach pojawiły się tabuny dzianych,
    wioskowych furmanów w brykach,
    z ich podlejszą odmianą gołodupców na rowerkach.
    Poznań cofnął się do epoki rynsztoków.
    I tak jak dawniej przechodnie są przeganiani i rozjeżdżani
    na niby BEZPIECZNYCH CHODNIKACH przez furiatów na rowerkach.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    po jaką cholerę budowane są za ciężkie pieniądze te przeklęte ścieżki rowerowe

    kiedy taki pedalarz "eM" nadal jeździ po chodnikach (gość)

    Zgłoś / 9 / 5

    i ścieżkę rowerową razem z przechodniami na chodnikach ma głęboko w d.pie.
    Co ma z tym wspólnego dopuszczalna prędkość na jezdni naprawdę trudno pojąć.
    To jakiś rowerkowy obłęd i terror...rozwiń całość

    i ścieżkę rowerową razem z przechodniami na chodnikach ma głęboko w d.pie.
    Co ma z tym wspólnego dopuszczalna prędkość na jezdni naprawdę trudno pojąć.
    To jakiś rowerkowy obłęd i terror oszalałych pedalistów.
    Albo na siodełkach siadają wybitni przedstawiciele "inteligencji inaczej"
    albo pedałowanie nie służy elementarnemu myśleniu.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jeśli akurat o mnie chodzi,

    eM (gość)

    Zgłoś / 5

    to po chodnikach jeżdżę tylko w drodze wyjątku. Unikam nawet jazdy po chodnikowych drogach pieszo-rowerowych (wybieram wtedy inną trasę), bo nie lubię lawirować między pieszymi. Generalnie jeżdżę...rozwiń całość

    to po chodnikach jeżdżę tylko w drodze wyjątku. Unikam nawet jazdy po chodnikowych drogach pieszo-rowerowych (wybieram wtedy inną trasę), bo nie lubię lawirować między pieszymi. Generalnie jeżdżę jezdniami, nawet tymi z prędkością 70 km/h, choć zgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym Art. 33. 5. "Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów." Logiczne jest, że jeśli w tych okolicznościach droga dla rowerów biegnie po lewej stronie ulicy, a rowerzysta nie ma fizycznej możliwości się na nią dostać lub nie jest ona zgodna z kierunkiem ruchu rowerzysty (PoRD Art. 33. 1. "Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić"), to z niej nie skorzysta i pojedzie chodnikiem po prawej stronie ulicy lub jezdnią. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ograniczenia prędkości

    arghh (gość)

    Zgłoś / 1

    nie mają znaczenia dla 90% polskich kierowców.

    Zdjęcie autora komentarza
    odp.

    Sławek Chrzan

    Zgłoś / 1 / 1

    Mogę jeździć i 20 km/godz,tylko proszę wytłumaczyć potem pasażerom czemu autobus się spóźnia albo go niema.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wszystko im wolno ?

    pieszy (gość)

    Zgłoś / 10 / 8

    Wzdłuż całej ul. Szelągowskiej jest ścieżka pieszo- rowerowa. I co z tego jak środkiem ulicy jeżdżą rowerzyści. Zresztą ci którzy jadą ścieżką pieszo-rowerową zachowują się tak ,jak nie chcą ,żeby...rozwiń całość

    Wzdłuż całej ul. Szelągowskiej jest ścieżka pieszo- rowerowa. I co z tego jak środkiem ulicy jeżdżą rowerzyści. Zresztą ci którzy jadą ścieżką pieszo-rowerową zachowują się tak ,jak nie chcą ,żeby zachowywali się kierowcy na jezdni. Z piskiem lawirują i omijają pieszych. Tak więc rowerzyści to święte krowy są wszędzie( chodniki, ulice, ścieżki ) i wszędzie mają do wszystkich pretensje - tylko nie do siebie niestety !!!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    taki obrazek - na Bukowskiej piękna ścieżka rowerowa i w dodatku pusta

    a chodnikiem po przeciwnej stronie ulicy, gdzie ścieżki rowerowej nie ma, (gość)

    Zgłoś / 10 / 3

    slalomem, z "oszałamiającą" prędkością
    pomyka rowerkowy szaleniec w kamizelce odblaskowej.
    Ta kamizelka po to, by nikt na niego nie najechał.
    Było szarawo, a na chodniku przechodnie bez...rozwiń całość

    slalomem, z "oszałamiającą" prędkością
    pomyka rowerkowy szaleniec w kamizelce odblaskowej.
    Ta kamizelka po to, by nikt na niego nie najechał.
    Było szarawo, a na chodniku przechodnie bez kamizelek.
    Bo niby po co?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Obrazek z Bohaterów Westerplatte

    arghh (gość)

    Zgłoś / 1

    Z jednej i drugiej strony chodnik a dziunie muszą leźć całą szerokością drogi rowerowej. Drogi rowerowe ulubionym miejscem dla biegaczy i rolkarzy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To samo na Dymka

    Worholl (gość)

    Zgłoś / 11 / 3

    Po jednej stronie pusta ścieżka rowerowa, po drugiej pedaliści co rusz obdzwaniają pieszych na chodniku, bo "oni jadą" i "trzeba im ustąpić".


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A jaka jest dopuszczalna prędkość

    eM (gość)

    Zgłoś / 3 / 8

    na Dymka i Bukowskiej? Bo jeśli powyżej 50 km/h, to rowerzysta ma prawo jechać chodnikiem. To, że droga Rowerowa jest po lewej stronie ulicy o niczym nie stanowi. Rowerzysta będzie mógł nie skręcić...rozwiń całość

    na Dymka i Bukowskiej? Bo jeśli powyżej 50 km/h, to rowerzysta ma prawo jechać chodnikiem. To, że droga Rowerowa jest po lewej stronie ulicy o niczym nie stanowi. Rowerzysta będzie mógł nie skręcić w prawo jadąc taka drogą.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Apel do kierowców

    Bezpieczny (gość)

    Zgłoś / 5 / 8

    Kierowcy!Wolniej proszę ,jak będziecie jeździć po mieście 30/h nikomu nic się nie stanie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    szybkość 30 km/godz. też jest niebezpieczna

    kiedy za kierownicą siedzi tłumok bez wyobraźni (gość)

    Zgłoś / 13 / 1

    Pewności nigdy nie ma.
    A mało to przypadków rozjechania z szybkością 5 km/godz.?
    Na parkingu.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    krscp (gość)

    Zgłoś / 4 / 5

    Nie no już bez przesady. Ale od 30 km/h ryzyko utraty życia przy potrąceniu znacząco rośnie, dlatego prędkość tę wyznaczono jako graniczną w strefach uspokojonego ruchu:...rozwiń całość

    Nie no już bez przesady. Ale od 30 km/h ryzyko utraty życia przy potrąceniu znacząco rośnie, dlatego prędkość tę wyznaczono jako graniczną w strefach uspokojonego ruchu: https://raisethehammer.org/static/images/chart_pedestrian_death_risk_and_vehicle_speed_world_resources_institute.jpgzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    apel do rowerzystów

    kierowca bombowca (gość)

    Zgłoś / 12 / 4

    Złoty sposób aby zmalała liczba potrąceń na przejazdach rowerowych: odruchowo zwalniamy panowie i panie, dajmy szanse kierowcy aby nas zauważył, nie wyskakujmy jak porłbani na przejazd tylko...rozwiń całość

    Złoty sposób aby zmalała liczba potrąceń na przejazdach rowerowych: odruchowo zwalniamy panowie i panie, dajmy szanse kierowcy aby nas zauważył, nie wyskakujmy jak porłbani na przejazd tylko dlatego ze mamy pierwszeństwozwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kierowca

    arghh (gość)

    Zgłoś / 2

    musi najpierw spojrzeć aby zauważył rowerzystę to raz, dwa że większość nie zdaje sobie sprawy że rowerzysta może mieć pierwszeństwo gdy ONI skręcają w podporządkowaną, parking itp. albo zwyczajnie...rozwiń całość

    musi najpierw spojrzeć aby zauważył rowerzystę to raz, dwa że większość nie zdaje sobie sprawy że rowerzysta może mieć pierwszeństwo gdy ONI skręcają w podporządkowaną, parking itp. albo zwyczajnie ma to w d...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    krscp (gość)

    Zgłoś / 10 / 3

    Rozumiem, że stosujesz tę zasadę dojeżdżając za każdym razem do skrzyżowania z drogą podporządkowaną?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    info dla redakcji GW

    Sonia (gość)

    Zgłoś / 9 / 4

    Informuję że w dniu dzisiejszym straciliście jednego internautę - mnie.
    Ilość wyskakujących okienek reklamowych w waszym serwisie jest absurdalnie wysoka, nie można spokojnie przeczytać żadnego...rozwiń całość

    Informuję że w dniu dzisiejszym straciliście jednego internautę - mnie.
    Ilość wyskakujących okienek reklamowych w waszym serwisie jest absurdalnie wysoka, nie można spokojnie przeczytać żadnego artykułu. Gubi was chciwość, żegnamzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przejścia dla pieszych, to nie ścieżki jezdne

    matar (gość)

    Zgłoś / 14 / 14

    Według autora powyższego artykułu, mam się cieszyć między innymi z tego, że na przejściach dla pieszych (zebrach) jest mniej wypadków z udziałem rowerzystów... A przecież przejścia dla pieszych nie...rozwiń całość

    Według autora powyższego artykułu, mam się cieszyć między innymi z tego, że na przejściach dla pieszych (zebrach) jest mniej wypadków z udziałem rowerzystów... A przecież przejścia dla pieszych nie są przeznaczone dla rowerzystów, ale wyłącznie dla pieszych - można tamtędy jedynie przeprowadzać rowery! Ale w praktyce prawie żaden rowerzysta nie przestrzega tych przepisów! I to jest ta polska specjalność lekceważenia prawa> Podobnie, jak ta, iż cykliści jeżdżą raz po jezdni, raz po ścieżce rowerowej, by pominąć czerwone światła sygnalizatorów. Chodniki powinny być wyłącznie do chodzenia, czyli dla pieszych - czy to takie trudne do pojęcia?! Jak widać, w Polsce - tak. Niestetyzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    krscp (gość)

    Zgłoś / 6 / 2

    Zgadzam się z tym, co napisałeś. Sam jestem przede wszystkim rowerzystą, ale od kilkunastu lat kierowcą, no i pieszym oczywiście, jak każdy. Jeżdżę wyłącznie jezdniami i nie czuję jakiegoś...rozwiń całość

    Zgadzam się z tym, co napisałeś. Sam jestem przede wszystkim rowerzystą, ale od kilkunastu lat kierowcą, no i pieszym oczywiście, jak każdy. Jeżdżę wyłącznie jezdniami i nie czuję jakiegoś specjalnego zagrożenia na większości ulic, choć są takie w Poznaniu, gdzie naprawdę ciarki przechodzą mi przez plecy, gdy obok mnie śmignie setką auto - Hetmańska, Królowej Jadwigi i Most Dworcowy, Grunwaldzka - większość dwupasmówek bez wyznaczonej drogi dla rowerów. Ale jak wspomniałem, mam prawo jazdy od wielu lat i po niejednym mieście jeździłem. Przestałem się natomiast dziwić innym rowerzystom, że boją się wjeżdżać na jezdnię. Dopóki, dopóty nasze drogi będą torem wyścigowym, a wyprzedzanie rowerzysty na żyletkę będzie normą, nie ma się co łudzić, że przekonamy rowerzystów do zjazdu na jezdnię. Tu, gdzie się da uspokoić ruch, należy to konsekwentnie robić, tu gdzie się nie da, należy budować dobrą infrastrukturę rowerową i wtedy wszyscy będą zadowoleni.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    :-/

    dziki bez (gość)

    Zgłoś / 28 / 7

    W Polsce to chodniki nie służą ani do chodzenia, ani do jeżdżenia rowerem, lecz do parkowania samochodów.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Brawo - Eureka!!! - wszyscy niby o tym doskonale wiedzą

    aż nadszedł moment, kiedy ujawnił się "dziki bez" - Prawdziwy GENIUSZ (gość)

    Zgłoś / 12 / 16

    Ktoś, kiedyś, wreszcie musiał dokonać tego epokowego odkrycia.
    I po prostu wyartykułować:
    "CHODNIKI służą - jak sama nazwa wskazuje -
    do parkowania samochodów
    i szaleńczych slalomów pedalistów".


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    :D

    dziki bez (gość)

    Zgłoś / 6 / 11

    ??? A Ciebie z dziekanki wypuścili przed chwilą, czy co? :D


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do: "dziki bez" tego czego się spodziewałem, czyli poczucia humoru

    z dziekanki jeszcze nas nie wypuścili (gość)

    Zgłoś / 10 / 11

    Ale bądź dobrej myśli.
    Wypuszczą Cię wcześniej.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do: "dziki bez" - chwilowo bez pigułki

    łyknij (gość)

    Zgłoś / 10 / 3

    i przestań odhaczać czerwoną łapkę.
    Bo kaftanik może być znowu w użyciu.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    dziki bez (gość)

    Zgłoś / 3 / 10

    Weź się ode mnie odwal. To nie epoznan, że się da manipulować głosami - widocznie inni czytelnicy też się dopatrzyli u Ciebie jakichś poważnych problemów z makówką.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "widocznie inni czytelnicy"

    to też domorośli psychiatrzy (gość)

    Zgłoś / 10 / 4

    Ja tu widzę pod ksywką "dziki" zwyczajne ADHD
    i fałszywą skromność w niedomówieniu "bez".
    Bez czego - "bez" piątej klepki?
    Z pewnością "inni czytelnicy też się dopatrzyli u Ciebie
    jakichś...rozwiń całość

    Ja tu widzę pod ksywką "dziki" zwyczajne ADHD
    i fałszywą skromność w niedomówieniu "bez".
    Bez czego - "bez" piątej klepki?
    Z pewnością "inni czytelnicy też się dopatrzyli u Ciebie
    jakichś poważnych problemów z makówką."
    A za darmową diagnozę pięknie dziękuję.
    I żegnam ozięble.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    dziki bez (gość)

    Zgłoś / 2 / 9

    Masz zadatki na grafomana - z tych twoich wywodów niewiele da się zrozumieć, widać, że żyjesz w jakimś świecie równoległym. Proszę łaskawie nie odpisuj mi już więcej.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    obraża Cię nieco prześmiewcze słowo Geniusz

    bo tylko Ty jeden wiesz, (gość)

    Zgłoś / 10 / 4

    że jesteś przeciwieństwem, zaprzeczeniem geniuszu.
    Tylko niepotrzebnie "kogucikowymi" wpisami dajesz tego dowody.
    To, że czegoś nie rozumiesz "Napoleonie" - świadczy tylko o Tobie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    dziki bez (gość)

    Zgłoś / 9

    Powiedz na jaki numer konta można przekazywać dawki na leczenie?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    dziki bez (gość)

    Zgłoś / 1 / 8

    datki*


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pomiędzy "w" i "t" na klawiaturze jest ok 5 cm

    co i jakie "dawki" bierzesz (gość)

    Zgłoś / 10 / 4

    że masz 5-cio centymetrowe drżenie paluszków?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ziuu

    ziuu (gość)

    Zgłoś / 1 / 9

    No wybacz mój emanujący ironią najwyższych lotów przyjacielu, ale gdy to pisałem akurat zabawiałem się z Twoją córką. Wiesz jak jest :-) Adios.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "każda potwora znajdzie swego amatora"

    a już myślałem, że nie znajdzie (gość)

    Zgłoś / 10 / 1

    Ostrzegam, może być wymagająca.
    Trzęsące się paluszki mogą nie wystarczyć.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jak ta "Masa krytyczna na rowerkowym siodełku" manipuluje statystyką - tfu!

    "Jeśli chodzi o winnych, to rowerzyści zostali uznani sprawcami w 33 procent wypadków" (gość)

    Zgłoś / 18 / 18

    Kawałek dalej:
    "W przypadku uznania winy cyklistów - w 42 procentach przypadków nie udzielili oni pierwszeństwa przejazdu."
    "...takie pozycje jak "inne" i "nieustalone" - ... stanowią odpowiednio...rozwiń całość

    Kawałek dalej:
    "W przypadku uznania winy cyklistów - w 42 procentach przypadków nie udzielili oni pierwszeństwa przejazdu."
    "...takie pozycje jak "inne" i "nieustalone" - ... stanowią odpowiednio 14 i 7 procent przyczyn wypadków."
    czyli 14+7= 21 procent in. aż jedna piąta.
    W pozostałych 79-ciu procentach 42 procent to wina cyklistów, wina innych użytkowników dróg to 58 procent.
    Tak oto prostą manipulacją cyferkami 42 procentowa wina cyklistów już na wstępie zostaje umniejszona do 33 procent.
    "jazda rowerzystów po chodnikach i przejściach - w ten sposób doszło do co piątego wypadku."
    Pięć zawsze "lepiej brzmi" niż 20 procent.
    "Co ciekawe obrażeń doznają nie tylko cykliści."
    "Co ciekawe" - jakie szanse na obrażenia ma dziecko lub osoba starsza na CHODNIKU
    w starciu z furiacko pędzącą, z obłędem w oczach, "Masą krytyczną na rowerkowym siodełku"?
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    szkoła się kłania

    j23 (gość)

    Zgłoś / 6 / 10

    Ogarnij się. To jest 42 % z 35% czyli 42/100 * 35/100 - było w podstawówce. JAk chcesz to sobie policz.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "szkoła się kłania" - "jabcokowi, taniemu zajzajerowi z jabłek" za 23 zł, czyli J23.

    "logika to wicekrólowa wszystkich nauk" (gość)

    Zgłoś / 11 / 4

    Trzymajmy sie kategorii "wina".
    Po odrzuceniu "takich pozycji jak "inne" i "nieustalone", gdzie winy nie ma,
    pozostaje 79 procent przypadków, gdzie wina jest.
    33 procent od wszystkich, czyli od...rozwiń całość

    Trzymajmy sie kategorii "wina".
    Po odrzuceniu "takich pozycji jak "inne" i "nieustalone", gdzie winy nie ma,
    pozostaje 79 procent przypadków, gdzie wina jest.
    33 procent od wszystkich, czyli od 100 procent przypadków,
    to nie to samo co 33 procent od 79 procent przypadków.
    Wypadek in. kolizja z innym uczestnikiem ruchu
    to nic innego jak nie udzielenie pierwszeństwa przejazdu
    przez jednego, albo drugiego uczestnika kolizji.
    Dlatego zgodnie z danymi z artykułu w 79 procentach "przewinień"
    winą obarczonych jest 42 procent cyklistów.
    A to nie jest jak tendencyjnie zasugerowano 33 procent.
    Z pewnością łatwiej będzie "łyknąć" powyższy dowód na manipulację statystyką
    zastępując pojedyńczy procent pojedyńczym wypadkiem.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pisałem

    ja (gość)

    Zgłoś / 8 / 1

    pisałem 3-krotnie pismo do policji w sprawie skrzyżowania Ptasia/Bułgarska. niestety zostałem zignorowany. teraz czytam, że to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc. poczekajmy aż ktoś tam zginie....rozwiń całość

    pisałem 3-krotnie pismo do policji w sprawie skrzyżowania Ptasia/Bułgarska. niestety zostałem zignorowany. teraz czytam, że to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc. poczekajmy aż ktoś tam zginie. notoryczne wymuszanie pierwszeństwa na czerwonym świetle przez samochody (z zioloną strzałką WARUNKOWĄ)zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo