reklama

Historia wielkopolskich medali. Ostatni raz na olimpijskim podium stała wioślarka

Radosław Patroniak, Krzysztof MaciejewskiZaktualizowano 
Julia Michalska-Płotkowiak jest ostatnią medalistką olimpijską z naszego regionu
Julia Michalska-Płotkowiak jest ostatnią medalistką olimpijską z naszego regionu Marek Zakrzewski
W letnich igrzyskach olimpijskich reprezentacja Polski uczestniczy od IO w Paryżu od roku 1920. Od tego czasu biało czerwonych na olimpijskich arenach zabrakło tylko raz – w 1984 roku w Los Angeles, kiedy kraje ówczesnego obozu socjalistycznego (z wyjątkiem Rumunii i Jugosławii) zbojkotowały Igrzyska motywując decyzję tym, że sportowcy tych krajów nie mieli zagwarantowanego przez organizatorów bezpieczeństwa. W dorobku mamy w sumie 271 medali: 64 złote, 82 srebrne oraz 125 brązowych. W tym dorobku swój dość znaczący udział, choć z pewnością nie na miarę aspiracji, mają równie sportowcy z Wielkopolski.

Nie sposób tu oczywiście wymienić wszystkich medalistów, przypomnijmy zatem niektóre osiągnięcia.

Jedyny sportowiec ze złotem, czyli Szymon Ziółkowski
Aż trudno w to uwierzyć, ale jedynym jak dotychczas złotym medalistą olimpijskim z Wielkopolski w konkurencji indywidualnej jest Szymon Ziółkowski, triumfator konkursu rzutu młotem podczas Igrzysk w Sydney w roku 2000.
Szymon jest synem wieloletniego dziennikarza Głosu Wielkopolskiego, Jerzego Ziółkowskiego. Sportową karierę rozpoczął pod okiem trenera Czesława Cybulskiego w 1989 mając 13 lat. Do Rio de Janeiro miał szanse pojechać na swoje szóste igrzyska olimpijskie, ale niedawno ogłosił zakończenie kariery sportowej w wieku 4o lat uznając, że nie będzie koncentrował się na uzyskaniu olimpijskiego minimum, a na właściwym wykonywaniu mandatu posła RP.

Największy sukces odniósł podczas swojego drugiego olimpijskiego występu w Sydney, gdzie podczas pamiętnego toczonego w strugach deszczu konkursu zdobył złoty medal rezultatem 80.02 m. Więcej olimpijskich medali nie zdobył, ale do dziś, choć odbyły się już trzy kolejne igrzyska olimpijskie – pozostaje jedynym sportowcem z Wielkopolski, który może poszczycić się tytułem mistrza olimpijskiego. Wyjątkowe pozostaje więc jego złoto z Sydney, wywalczone w niedzielnym, deszczowym konkursie. Podopieczny Czesława Cybulskiego miał wtedy tylko 24 lata, nie był faworytem, a mimo to przeszedł na zawsze do historii wielkopolskiego sportu. - Do zakończenia konkursu pozostał tylko jeden rzut, ale wykonywać miał go Szymon, nikt już więc nie mógł go przeskoczyć. Radość, jaka zapanowała, trudno opisać. Ryki, krzyk i płacz radości - wspominał młodszy brat Szymona Ziółkowskiego, Paweł.

Z kolei młodsza siostra Michalina startowała w tym czasie na zawodach młociarek w Stargardzie Szczecińskim. - Gdy wchodziłam do koła, za każdym razem spiker podkreślał, że właśnie rzucać będzie siostra mistrza olimpijskiego - mówiła Michalina Ziółkowska na łamach naszej gazety.

Henryk Budziński był pierwszy
Już w okresie międzywojennym z Wielkopolski wywodziło się wielu wybitnych sportowców. Zygmunt Heljasz był nawet rekordzistą świata ( 16.05 m w pchnięciu kula uzyskane 28 marca 1932 roku w Poznaniu). Jednak pierwszym medalistą olimpijskim z wielkopolski został wioślarz Henryk Budziński. Urodził się w miejscowości Bobryk, gubernia Baranowicze, a wioślarstwo oprawiał w latach 1926-34 w Klubie Wioślarskim 04 Poznań. W 1932 roku podczas Igrzysk w Los Angeles z J. Mikołajczakiem sięgnął po brąz w dwójce bez sternika. Był to pierwszy medal olimpijski zdobyty przez sportowca z Poznania i Wielkopolski. Zmarł 18 marca 1983 roku w Gdańsku. Pochowany na cmentarzu Srebrzysto w Gdańsku –Wrzeszczu.
Był tytuł dla wychowanka Warty Poznań
Już 28 lat przed Szymonem Ziółkowskim, w zasadzie Wielkopolanin cieszył się z olimpijskiego złota. Mowa o Jerzym Kaczmarku, który podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium (1972) razem z Witoldem Woydą, Lechem Koziejowskim, Markiem Dąbrowskim i Arkadiuszem Godelem sięgnął po złoto w turnieju drużynowym florecistów. Urodzony w Lubsku zawodnik był wychowankiem Warty Poznań), przez wiele lat reprezentował barwy tego klubu, ale w momencie monachijskiego sukcesu zawodnikiem Warty już nie był.

W Rio de Janeiro podobnie rzecz mieć się może z Anitą Włodarczyk. Aktualna rekordzistka świata, mistrzyni świata i mistrzyni Europy w rzucie młotem jest zdecydowaną faworytką olimpijskiego konkursu młocarek, ale choć urodziła się w Rawiczu, była zawodniczką Kadeta Rawicz (do 2005 roku), a później AZS Poznań, olimpijskiego mistrzostwa nie zdobędzie jako sportowiec w barwach klubu z Wielkopolski.

Najwięcej medali „wyłowiliśmy” z wody
Tak się składa, że najwięcej olimpijskich sukcesów sportowcy z Poznania i Wielkopolski odnieśli w dyscyplinach związanych z wodą. Pierwszy medal Henryka Budzińskiego oraz ostatni Julii Michalskiej to wioślarstwo, w kajakarstwie po olimpijskie medale sięgali Izabela Dylewska (dwa razy brąz w K1 500 m), Aneta Konieczna, Rafał Piszcz, Marek Łbik, a w pływaniu Artur Wojdat i Rafał Szukała.

Rodzina czterech olimpijczyków
Pisząc o wielkopolskich olimpijczykach warto przypomnieć, że właśnie Wielkopolsce mamy rodzinę, która może poszczycić się czterema olimpijczykami. To hokejowa rodzina Wybieralskich. Józef Wybieralski był olimpijczykiem w Monachium (1972). Jego synowie Łukasz i Krzysztof grali w reprezentacji Polski podczas Igrzysk w Sydney w roku 2000, natomiast jego brat, Jerzy był olimpijczykiem w Moskwie (1980).

W Londynie tylko Julia Michalska-Płotkowiak
Przed ostatnim jak dotąd Igrzyskami XXX letniej Olimpiady w Londynie, aspiracje olimpijczyków z Wielkopolski były spore, a co ważniejsze aspiracje te wydawały się w pełni uzasadnione. Niestety ich występ w stolicy Wielkiej Brytanii, podobnie zresztą jak i całej polskiej ekipy, która zanotowała najgorszy od 1956 roku start reprezentacji Polski w IO nie był udany.; Na podium stanęła tylko Julia Michalska z Magdaleną Fularczyk zdobywając brąz w wioślarstwie.
Złoto MŚ i brąz londyńskich igrzysk to bezapelacyjnie największe sportowe osiągnięcia naszej wioślarki. Czasami jednak największy sukces może być też największą bolączką. – Wydaje mi się, że brązowy medal olimpijski byl trochę niedosytem. Gdzieś we mnie to głęboko siedziało, dlatego chciałam spróbować wrócić i popływać sama dla własnej satysfakcji. Poza tym było kilka momentów, które można określić nieoczekiwana przegrana, ale porażką bym tego nie nazwała, bo zawsze z tych opresji wychodziłam obronną ręką – przyznała utytułowana zawodniczka, która na świat przyszła w Kozienicach, ale całe sportowe życie związana była z Poznaniem.

Tuż po igrzyskach w Londynie Michalska-Płotkowiak była najszczęśliwszą kobietą na świecie i mówiła, że jest spełniona. – Jeśli nadużywałam tego słowa, to pewnie pod wpływem ogromnych emocji, które mi towarzyszyły. A teraz na chłodno uważam, że sportowiec bez złotego medalu olimpijskiego rzadko jest spełniony – tłumaczyła ulubienica wielkopolskich kibiców (była wielokrotną laureatką naszego plebiscytu i jego triumfatorką w 2013 r.).

Od wioślarstwa do ...wioślarstwa
Tak się akurat złożyło, że zarówno pierwszy, jak i dotychczas ostatni olimpijski medal po który sięgnęli sportowcy z Wielkopolski na igrzyskach letnich, został zdobyty przez przedstawicieli wioślarstwa. Kto będzie następny?

Szans wydaje się być sporo. Naszym zdaniem realnie o olimpijskim podium mogą myśleć zwłaszcza kajakarka Marta Walczykiewicz (KTW Kalisz) oraz zapaśniczki poznańskiego Grunwaldu: Iwona Matkowska, Monika Michalik i Agnieszka Wieszczek-Kordus, dla której byłby to drugi olimpijski krążek w karierze, po brązie wywalczonym w Pekinie (w 2008 roku nie była jeszcze Wielkopolanką), które mogą nawiązać do olimpijskiego sukcesu świetnego zapaśnika Grunwaldu, wicemistrza olimpijskiego z Moskwy Władysława Stecyka. Niespodziankę sprawić może przedstawiciel taekwondo Karol Robak, który przed rokiem zdobył srebrny medal Igrzysk Europejskich, szablistka Bogna Jóźwiak czy florecistka Hanna Łyczbińska. Ewentualny medal Igora Jakubowskiego (pięściarz Zagłębia Konin zapowiadał, że do Rio jedzie po medal) byłby pierwszym olimpijskim krążkiem w historii konińskiego sportu i wielkopolskiego boksu. Warto jednak pamiętać, że ostatnim polskim pięściarzem, który przywiózł medal z igrzysk był Wojciech Bartnik. Tylko że od tego czasu minęły już 24 lata. Z kolei Patrycja Piechowiak, sztangistka Budowlanych Całus Nowy Tomyśl będzie pierwszą w historii klubu i miasta uczestniczką igrzysk.

Szanse mają też pozostali i oby tylko na szumnych zapowiedziach się nie skończyło.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3