III liga: Polonia i Jarota zdecydowanie rozczarowali, świetny start notuje beniaminek z Nowych Skalmierzyc

Jakub Kowalski
Jakub Kowalski
Zawodnicy trenera Kapuścińskiego walczyli do samego końca, by przywieźć z Koszalina choćby punkt. Udało się, ale oczekiwania względem zespołu są dużo większe.
Zawodnicy trenera Kapuścińskiego walczyli do samego końca, by przywieźć z Koszalina choćby punkt. Udało się, ale oczekiwania względem zespołu są dużo większe. Czesław Kościelski/Polonia Środa Wielkopolska
Udostępnij:
Nie takiego początku sezonu spodziewali się kibice Polonii Środa Wielkopolska. Rewelację poprzednich rozgrywek wymieniano w gronie faworytów do zajęcia pierwszego miejsca w lidze, tymczasem drużyna rozczarowuje, nawet jeśli stwarza sobie znacznie więcej sytuacji strzeleckich, niż przeciwnicy.

Podopieczni Krzysztofa Kapuścińskiego wybrali się do Koszalina na spotkanie z miejscowym Bałtykiem, który przed tą kolejką nie zdobył nawet punktu. Nie trudno było wskazać zatem faworyta tego meczu, tym bardziej, że goście wyszli najmocniejszym składem. W 11. minucie świetnym dośrodkowaniem w pole karne popisał się Luis Henriquez, ale Jan Andrzejewski znacznie spudłował.

Grzegorz Wojtkowiak: Życzyłbym sobie, aby w przyszłości zostać pierwszym trenerem Lecha Poznań

Gospodarze odpowiedzieli nieco ponad dwadzieścia minut później, gdy dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił Arkadiusz Jasitczak. Poloniści stworzyli sobie w pierwszej połowie znacznie więcej sytuacji. Piękną bramkę mógł zdobyć Jędrzej Kujawa, ale jego uderzenie zza pola karnego minęło bramkę Dawida Szymańskiego.

Zobacz też: Śląsk II Wrocław - Lech II Poznań 2:0 (0:0). Rezerwy Kolejorza znów nieskuteczne

Po przerwie sytuacji oglądaliśmy już mniej, zawodnicy Polonii walczyli jednak do samego końca, by do Wielkopolski wrócić chociażby z punktem. W 86. minucie Zgarda posłał piłkę w pole karne rywali, Jędrzej Drame zgrał klatką piersiową do Huberta Antkowiaka, a strzał napastnika Polonii zablokował ręką jeden z obrońców Bałtyku i sędzia wskazał na wapno. Futbolówkę na jedenastym metrze ustawił Borucki i ładnym uderzeniem w okienko pokonał bezradnego bramkarza gospodarzy. Przyjezdni nie zdołali zrobić nic więcej i tylko podzielili się punktami z koszalińskim zespołem.

Bałtyk Koszalin - Polonia Środa Wielkopolska 1:1
Bramki: 33. Jasitczak - 88. Borucki

Niesamowity start beniaminka

Komplet widzów oglądał z trybun starcie beniaminka III ligi - Pogoni Nowe Skalmierzyce z KP Starogard Gdański. Gospodarze wciąż pozostają niepokonani w tym sezonie i w znakomitych nastrojach mogą kontynuować świętowanie stulecia klubu. W 32. minucie niepewną interwencję bramkarza gości wykorzystał Kacper Majerz, który strzałem z bliska umieścił piłkę w bramce.

Czytaj też: Lech Poznań może się cieszyć ze swojego wychowanka na wypożyczeniu. Filip Szymczak z kolejnym golem w GKS Katowice w Fortuna 1. Lidze

Przyjezdni nie mieli żadnych szans ze świetnie zorganizowanym zespołem gospodarzy. Swoją przewagę Pogoń zaznaczyła chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy, gdy golkipera KP Starogard pokonał Kacper Pinkowski. Podopieczni trenera Łukasza Bandosza stworzyli sobie dużo więcej okazji, ale więcej bramek już nie padło. Drużyna z Nowych Skalmierzyc po czterech kolejkach jest wiceliderem tabeli.

Pogoń Nowe Skalmierzyce - KP Starogard Gdański 2:0
Bramki: 33. Majerz, 61. Pinkowski

W czołówce znaleźli się również gracze Sokoła Kleczew, którzy w miniony weekend wybrali się do Janikowa. Goście w ostatnich tygodniach spisują się bardzo dobrze, a wysoką formę potwierdzili w spotkaniu wyjazdowym. W 18. minucie do siatki trafił były zawodnik Lecha Poznań, Krzysztof Kołodziej. To pierwsza bramka ofensywnego pomocnika dla Sokoła Kleczew, ale zapewne nie ostatnia. Wielkopolski zespół traci do lidera pięć punktów, ale w tym sezonie może powalczyć o czołowe lokaty w lidze.

Unia Janikowo - Sokół Kleczew 0:1
Bramki: 18. Kołodziej

Zobacz też: Lech Poznań oficjalnie ogłasza transfer Portugalczyka. Pedro Rebocho w drodze do stolicy Wielkopolski

A na pierwszym miejscu utrzymali się gracze Olimpii Grudziądz, którzy nie dali absolutnie żadnych szans zawodnikom Jaroty Jarocin, choć to przyjezdni wyszli na prowadzenie już w pierwszych minutach meczu za sprawą Marcina Maćkowiaka. Następnie inicjatywę przejęli gospodarze i nie pozostawili żadnych złudzeń. Hat-trickiem popisał się Jakub Bojas.

Olimpia Grudziądz - Jarota Jarocin 4:1
Bramki: 38.,48.,50. Bojas, 58. Leszczyński - 6. Maćkowiak

Zobacz też:

W niebiesko-białych barwach występowało dotychczas wielu zagranicznych zawodników, często z dość nietypowych kierunków. Postanowiliśmy wybrać najbardziej unikatowe narodowości, które przewinęły się w historii Kolejorza. Zobacz galerię najbardziej egzotycznych piłkarzy w historii Lecha Poznań ---->

Lech Poznań: Najbardziej egzotyczni zawodnicy w historii Kol...

Lech Poznań WAGs. Postanowiliśmy sprawdzić, jak prezentują się wybranki życia piłkarzy lidera tabeli PKO Ekstraklasy. Zobaczcie, czyje serca udało im się podbić. Oto żony i partnerki zawodników Lecha Poznań.Zobacz wybranki piłkarzy Kolejorza ---->

Lech Poznań WAGs. Piękne żony i partnerki piłkarzy Kolejorza...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie