Ubranie, towarzystwo, samochód, telefon, torebka, mieszkanie, sztuka, styl życia. Zamożni od zawsze potrzebowali wyraźnie pokazać swój status. Mody przemijają, jednak wszystkie te emblematy łączy jedno: są wyjątkowe i trudno dostępne. Tę rolę do niedawna z powodzeniem spełniały luksusowe marki tylko dla bogatych. Jednak „bogate dzieciaki Instagrama” i bagażniki wypchane torebkami Louis Vuitton podważyły ich rolę i skłoniły zamożnych do szukania nowych symboli statusu.

Niezależnie od czasów i kultury, dla najbogatszych dobór odpowiedniego symbolu statusu jest nie lada wyzwaniem. O ile kiedyś rywalizowali między sobą lokalnie, walka zaostrzyła się w globalnych mediach społecznościowych. Ulubionym miejscem do chwalenia się pieniędzmi stał się Instagram, serwis do dzielenia się zdjęciami, który wystartował sześć lat temu. Bijący rekordy popularności blog Rich Kids of Instagram, prezentuje codziennie „najlepsze” zdjęcia na tle odrzutowców, willi i Bentleyów.

Jego bohaterowie są w co najmniej równym stopniu przedmiotem zazdrości, co drwin. Niedawno amerykańska telewizja E! Network zrealizowała nawet serial „#RichKids of Beverly Hills”, wpisujący się w medialny trend hate-watching, bazujący na tym, że widzowie często chętniej oglądają dany program, gdy żywią pogardę dla jego bohaterów.


- Pożądane symbole statusu z definicji muszą być wyjątkowe i charakterystyczne dla grupy, do której chcemy należeć. Jeśli stają się zbyt popularne, szczególnie wśród osób, z którymi nie chcemy być kojarzeni, tracą swoją nadzwyczajną wartość – mówi Beata Majewska, dyrektor Departamentu Private Banking w Deutsche Bank. – Co ciekawe, im wyższy status danej grupy, tym bardziej wyszukane symbole, niekoniecznie oparte na przedmiotach, np. przynależność do klubu, obecność na elitarnych imprezach, działalność charytatywna czy też mecenat kultury. Ostatnio w społeczeństwach zachodnich taką rolę znów zaczyna pełnić liczna rodzina – dodaje.

Kim są bogate gwiazdy Instagrama? Jednym z najpopularniejszych jest Dan Bilzerian, 34-letni amerykański pokerzysta, aktor i celebryta ormiańskiego pochodzenia. Majątek zawdzięcza w dużym stopniu ojcu, inwestorowi giełdowemu. Na Instagramie pozuje z dziewczętami, bronią palną albo w prywatnym odrzutowcu.

t

W Stanach Zjednoczonych jest wzorem dla wielu studentów. Jego majątek szacuje się na około 150 mln dol. Największa wygrana w pokera to 36 tys. dolarów. Poza tym zarabia od czasu do czasu ścigając się w rajdach albo jako aktor. W 2015 roku wystartował nawet z prześmiewczą kampanią jako kandydat w wyborach prezydenckich 2016 roku. Spotkania z wyborcami odbywał przede wszystkim w klubach. Jego popularność jest tak duża, że wystarczyło jej, by wypromować także jego kota – profil smushballa obserwuje niemal 860 tys. użytkowników Instagrama.

t

Z kolei dwudziestosiedmioletnia Dorothy Wang jest córką Rogera Wanga właściciela Golden Eagle International Group, chińskiej spółki zajmującej się handlem detalicznym, którego majątek wycenia się na 4 mld dol. Jeszcze większą popularność zyskała dzięki programowi telewizyjnemu #RichKids. Jest właścicielką własnej linii biżuterii. Earvin „EJ” Johnson III jest synem legendarnego koszykarza NBA. Mimo 23 lat, na Instagramie ma 470 tys. obserwujących, niemal dwa razy więcej niż jego sławny ojciec „Magic”. Jako celebryta zajmuje się modą.

Inny bohater Instagrama, dubajczyk o nicku shooo5y stał się symbolem młodego bogacza z Bliskiego Wschodu. Chwalenie się bogactwem na zdjęciach nie zna granic. W rejonie Zatoki Perskiej oprócz wszędobylskich Bentley’ów, Lamborghini i Roleksów powszechnym symbolem statusu są lwy i gepardy. Pod tym względem niedościgniony jest milioner ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich Humaid Abdalla Albuqaish. Jego instagramowy profil (obserwowany przez ponad 860 tys. osób) wypełniony jest zdjęciami wielkich kotowatych w towarzystwie pięknych młodych ludzi i samochodów.

r

Nawet w z pozoru purytańskim rządzonym przez teokratyczny reżim Iranie, zamożna młodzież bez obawy o bezpieczeństwo prezentuje swoje bogactwo i upodobanie do konsumpcjonizmu, co zainteresowani mogą śledzić na mikroblogu Rich Kids of Teheran.

Jednym z nielicznych gwiazd Instagrama, który pieniądze zawdzięcza w dużym stopniu własnej pracy jest 20-letni Hindus Evan Luthra. Zaczął karierę w Indiach jako bloger technologiczny w wieku 12 lat.

e

Potem, jak sam zaznacza na swojej stronie internetowej, zajął się pisaniem aplikacji na telefony komórkowe. Obecnie prowadzi firmę programistyczną EL Group International, obsługującą zagranicznych klientów, m.in. Google czy Unilever. Jest wzorem dla wielu przedsiębiorczych rodaków. Ćwierć miliona dolarów zainwestował w startupy.

Problemem w tym, że w środowisku Rich Kids of Instagram milionerzy mieszają się z impostorami. Również z Indii pochodzi inna gwiazda Instagrama Laviash P, czyli „rozrzutny” Param Sharma. Hasło jego profilu brzmi: „Moje życie jest jak Louis Vuitton – każdy chciałby je mieć”. W przeciwieństwie do innych bogaczy, nie wiadomo skąd się wzięły jego pieniądze. Dziewiętnastolatek mieszkający w San Francisco wzbudza skrajne emocje wśród internautów pozując z banknotami, drogimi samochodami i zegarkami. Znany ze swojej akcji wysłania 400 tys. dolarów w gotówce przyczepionych do baloników „do nieba”, w której drwił z bogaczy przeznaczających swoje pieniądze na cele charytatywne. Pod zdjęciami pojawiło się 9 tys. komentarzy, w większości negatywnych.

t