Jak mówić: igrzyska czy olimpiada?

LUMAR
Profesor Wojciech Lipoński.
Profesor Wojciech Lipoński.
Profesor Wojciech Lipoński, wybitny znawca ruchu olimpijskiego, wyjaśnia jak należy poprawnie mówić o olimpiadzie.

Za dwa dni w Londynie rozpoczną się Letnie Igrzyska XXX Olimpiady. W mediach więc nasilenie tematyki olimpijskiej. Pojęcia "igrzyska" i "olimpiada" używane są zamiennie, jako synonimy. Wiele osób to razi, a Pana?

Prof. Wojciech Lipoński: - Teraz już nie, ale kiedy rozpoczynałem pracę naukową związaną z badaniami ruchu olimpijskiego, byłem w tej kwestii bardzo zasadniczy. Zdecydowanie oddzielałem "igrzyska" od "olimpiady", chociaż te dwa słowa są ze sobą tak związane.

Pamiętam, jak przed wielu laty wręcz mnie Pan strofował, gdy na przykład użyłem sformułowania, że ktoś pojechał na olimpiadę...

Prof. Wojciech Lipoński: - Ale czasy się zmieniają i ja też oczywiście się zmieniam. Przypominam jedno, że "olimpiada" to etymologicznie pojęcie kalendarzowe określające czas między igrzyskami. Starożytne igrzyska w Olimpii odbywały się co cztery lata i stąd wywodzi się nazwa tego okresu. W tamtych czasach mówiło się nawet, że coś wydarzyło się na przykład w którymś roku której olimpiady. Moim zdaniem przy rozważaniach historycznych, naukowych należy starannie rozdzielać "igrzyska" od "olimpiady". Ale w języku potocznym dopuszczam używanie tych słów jako synonimów.

A więc językowa kapitulacja z Pańskiej strony.

Prof. Wojciech Lipoński: - Tak zdecydowanie bym tego nie określił, ale przyznam szczerze, że się z tym pogodziłem. Najlepszym tego przykładem jest tytuł mojej książki, która po raz pierwszy ukazała się w 2000 roku. Jej tytuł to "Polacy na olimpiadach", a nie "Polacy na igrzyskach". Słowo "olimpiada" jest krótsze, a przede wszystkim poręczniejsze od sformułowania "igrzyska olimpijskie". Nasz język codzienny staje się coraz bardziej praktyczny i nie należy z tym walczyć. Myślę, że nawet profesor Jan Miodek przyzna mi w tej kwestii rację.

Od dzisiaj więc bez skrupułów mogę powiedzieć, że Szymon Ziółkowski pojechał już na piątą swoją olimpiadę?

Prof. Wojciech Lipoński: - Może oczywiście tak to pan powiedzieć, bo tak mówią już prawie wszyscy. Nawet w swoim najbliższym otoczeniu nie znam osób, które by to raziło. Ale to życie wyznacza normy, także językowe.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cair

Pan prof. Liponski jest niestety na bakier z Kartą olimpijską. Taki autorytet a do bani. Tu nie trzeba być profesorem by to wiedziec co napisałem powyżej, Panie Lipoński ja jestem po zwykłej zawodówce a nie mówie takich bzdur jak pan który interpretuje coś z wlasnej wyobrażni nie licząc sie z Karta oolimpijską nie wspominając już o terminologii olimpijskiej.