Karol Łapawa niedługo zadebiutuje na zawodowym ringu. Kibicem Lecha nie zostanie, ale chce być najbardziej perspektywicznym bokserem w kraju

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Karol Łapawa ma nie tylko talent do boksu, ale również charakter do ciężkiej pracy
Karol Łapawa ma nie tylko talent do boksu, ale również charakter do ciężkiej pracy Archiwum Karola Łapawy
Udostępnij:
Karol Łapawa to absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, który chce być w przyszłości uznanym psychologiem sportowym. To nietypowe zainteresowania jak na pięściarza, który kiedyś w dodatku był... ministrantem. Na razie jednak chłopak z Gostynia bardziej niż o studiach podyplomowych myśli o swoim debiucie w zawodowym boksie.

Dojdzie do niego już niebawem, bo w piątek, 26 listopada na gali Tymex Boxing Night XIX w Radomsku (początek o godz. 20, relacja w TVP Sport). 24-letni Łapawa zmierzy się z Ukraińcem Władimirem Juszynem w wadze półśredniej. Były mistrz Polski juniorów i seniorów chce oczywiście przygodę z zawodowym boksem rozpocząć od wygranej.

Zobacz też: Damian Wrzesiński wrócił na zwycięski szlak na gali w Kaliszu

– Teraz rzeczywiście kursuję na trasie Gostyń – Poznań, bo mieszkam z dziewczyną w stolicy Wielkopolski, a trenuję w klubie Sporty Walki Gostyń u Tomasza Dylaka, który odegrał w moim sportowym życiu bardzo ważną rolę. Nie byłoby jednak spotkania z nim i mnie w boksie, gdyby nie mój brat Jędrzej. To on mnie namówił na pierwsze treningi. Początek kariery w ringu był równoznaczny z końcem mojej posługi jako ministranta. Przez jakiś czas brałem nawet z domu komżę i mówiłem mamie, że jadę do kościoła. Jak prawda wyszła na jaw mama nie była zachwycona, ale z czasem pogodziła się z moim wyborem – tłumaczył Łapawa.

W wieku 13-14 lat miał on duży zapał do walki na pięści, ale pierwsze starcia w ringu nie potwierdziły, że ma smykałkę do boksowania, bo zawodnik Klubu Bokserskiego Gostyniak przegrał pierwszych siedem starć.

– Przetrwałem dzięki bratu i wsparciu innych chłopaków z bokserskiej sali. A potem nastąpił moment przełomowy, czyli moje spotkanie z trenerem Dylakiem. To wyjątkowy człowiek, który nigdy nie był pięściarzem, a technik bokserskich uczył się na domowym mopie i transmisjach z walk Andrzeja Gołoty. Mnie to jednak nie przeszkadzało, bo to on właśnie potrafił zarazić mnie pasją do boksu czy podążaniem za marzeniami i to on też stworzył w Gostyniu klub z prawdziwego zdarzenia, w którym ćwiczę do dzisiaj, czyli Sporty Walki – dodał sympatyczny zawodnik.

Praca z Tomaszem Dylakiem szybko przyniosła efekty, bo Łapawa najpierw został jako 17-latek złotym medalistą MP juniorów w Wałczu, a dwa lata później w Sokółce MP seniorów.

– Przejście na zawodowstwo oczywiście też konsultowałem z trenerem, z którym łączą mnie więzy przyjaźni. Dylak to wielki pasjonat z marzeniami. Od początku mówił, że jego zawodnicy będą walczyć o najwyższe laury na wielkich imprezach. Na razie ma dopiero 34 lata, więc ma jeszcze czas na spełnienie tych największych marzeń – zauważył 24-letni bokser.

W swoim debiucie mańkutowi z Gostynia przyjdzie się zmierzyć z wyższym od niego o 13 cm Juszynem.

– Jego zawodowy rekord 0:3 jest dość nieciekawy, ale ja widziałem tego zawodnika i wiem, że nie można go lekceważyć. To solidny bokser, który bardzo dobrze pracuje na nogach. Czeka mnie więc spore wyzwanie, bo Ukrainiec ma naprawdę sporo atutów – przekonywał Łapawa, który wystąpi w Radomsku w jednej z dwóch pierwszych walk gali (w walce wieczoru zobaczymy Roberta Parzęczewskiego), organizowanej przez Mariusza Grabowskiego.

Promotor poznańskiego boksera, Damiana Wrzesińskiego, postawił na kolejnego Wielkopolanina i liczy, że się nie zawiedzie.

– Byłem na ostatniej walce Damiana na gali w Kaliszu i cieszyłem się, że odzyskał formę. Pokazał dobry boks i przybliżył się wygraną do walki o pas mistrza Europy. Uważam, że Damian może być wzorem dla innych pięściarzy, zwłaszcza jeśli chodzi o zaangażowanie w różnego rodzaju akcje społeczne. Czy tak jak on zostanę kibicem Lecha? Chyba nie, choć zdarza mi się wybrać na mecz przy Bułgarskiej czy na żużel w Lesznie – zakończył Łapawa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie