Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kary za oblanie wodą w śmigus-dyngus. Jeżeli przesadzimy, grozi nam mandat

KŁG
Pamiętajmy o wzajemnym szacunku, a będziemy się znakomicie bawić!
Pamiętajmy o wzajemnym szacunku, a będziemy się znakomicie bawić! Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Lany poniedziałek w tym roku przypada w poniedziałek, 1 kwietnia. Zwyczajowe oblewanie się wodą w lany poniedziałek może się źle skończyć dla osoby, która nie zachowa umiaru. Grozi nam m.in. mandat karny.

Na czym polega Lany Poniedziałek?

Śmigus Dyngus, czyli wzajemne oblewanie się wodą, symbolizuje wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób. Zdarza się, że prastary zwyczaj przeradza się w nieodpowiedzialne zachowania ludzi - wiadrami i butelkami oblewają przypadkowe osoby.

Dlaczego leje się wodą w Lany Poniedziałek?

Zgodnie z tradycją w Lany Poniedziałek polewa się wodą. Skąd wziął się ten zwyczaj? Podobno wszystko dzięki legendom, które głosiły, że jeśli jakaś dziewczyna nie zostanie oblana w ten dzień wodą, zostanie do końca życia starą panną.

Polewanie przechodniów, rowerzystów czy pasażerów autobusów to naruszenie ich nietykalności osobistej. Może też skutkować uszkodzeniem ciała lub mienia. Za nieodpowiedzialne zachowania oraz naruszenie przepisów grozi odpowiedzialność karna, prawna lub cywilna, w tym grzywna w wysokości 500 zł.

- Oblewanie wodą w Lany Poniedziałek jest tradycją i jeśli jest robione z rozsądkiem z pewnością nie stanowi wykroczenia - mówił podczas ubiegłego Śmigusa Leonard Wawrzyniak, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdyni. - Oblanie kogoś z małej psikawki lub innego przedmiotu można uznać za rozsądne, ale już wylewanie wiader do autobusów lub oblewanie starszych osób wychodzących z kościoła z pewnością już nie. Jeśli dojdzie do oblania osoby, która sobie tego nie życzyła i w wyniku tego doszło uszkodzenia mienia np. telefonu komórkowego lub innego wartościowego przedmiotu, który znajdował się np. w kieszeni oblanego, można próbować dochodzić swoich praw na drodze powództwa cywilnego.

Jakie zachowania mogą skutkować odpowiedzialnością karną?

  • oblanie wodą może być też uznane za naruszenie nietykalności osobistej - grozi za to mandat do 500 zł, a nawet rok więzienia.
  • wdzieranie się do czyjegoś mieszkania, domu, lokalu lub ogrodzonego terenu, aby kogoś oblać wodą, jest przestępstwem naruszenia miru domowego - grozi za to mandat do 500 zł, a nawet rok więzienia.
  • oblanie rowerzysty lub szyb jadącego samochodu, to wykroczenie. Taki czyn może spowodować niebezpieczeństwo w ruchu drogowym, a nawet doprowadzić do wypadku. Grozi za to do 500 zł.
  • rzucanie woreczkami, pojemnikami z wodą lub wylewnie cieczy przez okno to wykroczenie, za które policjanci mogą ukarać mandatem karnym w wysokości 500 zł.
  • zniszczenie ubrania lub innej rzeczy, to wykroczenie lub przestępstwo - w zależności od wartości zniszczonej odzieży. W tym przypadku sprawca może mieć dodatkowo sprawę cywilną w sądzie. Będzie musiał zapłacić odszkodowanie za zniszczoną odzież.

Warto więc kultywować tradycję, ale w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziwne wpisy Jacka Protasiewicz. Wojewoda traci stanowisko

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kary za oblanie wodą w śmigus-dyngus. Jeżeli przesadzimy, grozi nam mandat - Dziennik Bałtycki

Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski