Komorniki: Radny podawał się za strażnika

Robert Domżał
Radny odwiózł pijanego mężczyznę do izby wytrzeźwień. Podawał się za strażnika
Radny odwiózł pijanego mężczyznę do izby wytrzeźwień. Podawał się za strażnika Szymon Siewior
Radny z Komornik odwiózł nietrzeźwego mężczyznę do izby wytrzeźwień. Uważa, że postąpił właściwie.

Teraz ma problem, bo do prokuratury Poznań Jeżyce wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przez niego przestępstwa, bo miał się podać za strażnika.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Poznań: Pijani nie płacą za pobyt w izbie wytrzeźwień

Zdaniem policjantów radny Adrian Hewusz nie miał prawa odwozić kogokolwiek do izby wytrzeźwień. Tam na miejscu przeszukał odwożonego, a to jest czynność, którą mogą wykonywać wyłącznie policjanci lub strażnicy gminni. Skąd wiadomo, że tak postąpił? Ponieważ w ośrodku na Podolanach jest zainstalowany monitoring.

Zdaniem Tomasza Biedermanna, komendanta komisariatu w Komornikach, który poinformował wójta i przewodniczącego Rady Gminy, że radny podał się też za strażnika gminnego. Tym samym naruszył paragraf Kodeksu Karnego mówiący: "Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynności związane z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku."

Radny Adrian Hewusz nie kryje swojego oburzenia.

- Jestem zdruzgotany, ktoś się chyba na mnie uwziął - mówi, zapytany o to, czy wie o złożonym do prokuratury wniosku. Z jego relacji wynika, że w niedzielny poranek, 22 stycznia chciał pomóc nietrzeźwemu mężczyźnie i odwieźć go do domu. Ponoć nietrzeźwy wyraził pierwotnie na to zgodę.

- Później nie chciał podać adresu zamieszkania. Nie chciał też opuścić auta, szarpiąc się i używając przeróżnych epitetów wobec mnie i osób mi towarzyszących - tłumaczy Adrian Hewusz.

Na Podolanach radny usłyszał, że w takich okolicznościach powinien wezwać pogotowie.

- Kazano mi wyjąć wszystkie przedmioty z kieszeni mężczyzny oraz wypełnić kwestionariusz - relacjonuje Hewusz.

Radny zaprzecza jakoby podawał się za funkcjonariusza publicznego. Mówi, że okazywał tam tylko dowód osobisty i numer służbowej legitymacji.

Marian Adamski , przewodniczący Rady Gminy Komorniki na najbliższej sesji zapozna radnych z pismem komendanta.

- Dokument wpłynął. Nie mogę tego tak zostawić. Muszę dbać o wizerunek rady. Ubolewam, że tak się stało - mówi.

Wideo

Dodaj ogłoszenie