reklama

Koszykówka: W MKS PWSZ Konin i Inei AZS Poznań nie będzie rewolucji kadrowej

Radosław Patroniak
Być może już za rok dojdzie w ekstraklasie koszykarek do derbowego spotkania koninianek z poznaniankami
Być może już za rok dojdzie w ekstraklasie koszykarek do derbowego spotkania koninianek z poznaniankami Fot. Paweł Miecznik
Przerwa między rozgrywkami to wbrew pozorom nie jest martwy okres w funkcjonowaniu czołowych drużyn halowych. Dlatego w Koninie solidnie przygotowują się do pierwszego sezonu w ekstraklasie, a w Poznaniu, w Inei AZS, do powrotu po dwóch latach do elity żeńskiej koszykówki.

MKS PWSZ po historycznym awansie do PLKK może liczyć na życzliwość lokalnego biznesu. - Entuzjazm w mieście nie opadł, ale wiadomo, jakie są czasy. Liczy się każda złotówka. Nie będziemy raczej mieli jednego, bardzo mocnego sponsora, ale myślę, że kilka firm na pewno nam pomoże i uzbieramy budżet na poziomie 700-800 tys. zł - tłumaczył prezes i II trener MKS PWSZ Grzegorz Zieliński.

Według niego koniński zespół jako beniaminek nie musi być wcale skazany na walkę o utrzymanie. - Jeśli uda się zrealizować cele finansowe, to będziemy walczyć o pierwszą ósemkę. Tylko cztery drużyny będą poza zasięgiem, czyli Wisła Kraków, CCC Polkowice, AZS PWSZ Gorzów i Artego Bydgoszcz. Dla nas jest ważna, by cała liga rozwijała się dobrze, bo wtedy łatwiej będzie też budować nam koszykówkę w Koninie - dodał Zieliński.

Koniński zespół ma być oparty na zawodniczkach, które wywalczyły awans. Z ważniejszych postaci drużynę opuściły jednie Elżbieta Paździerska i Marta Wiertelak. - Chcemy zaangażować wartościową Polkę, ale na pewno nie reprezentantkę, bo nas na takie zawodniczki nie stać, i dwie Amerykanki. Ich nazwiska będą znane w połowie lipca - zakończył Zieliński.

Koszykarki MKSPZWS z hali przy ul. Dworcowej przeniosą się do większego obiektu (na 1500 osób), czyli do hali "Rondo". Działacze i trenerzy wierzą, że przy dobrych wynikach, zwłaszcza na własnym parkiecie, frekwencja na meczach ekstraklasy może być podobna do tej z końcówki I ligi. Dodatkową zachętą dla kibiców mają być występy wokalne i inne atrakcje pozasportowe. Przygotowania do nowego sezonu drużyna Tomasza Grabianowskiego rozpocznie na początku sierpnia.

Z kolei w Inei AZS Poznań trwają przygotowania do sobotniego pikniku na zakończenie sezonu w Ośrodku Przywodnym "Rataje". W piknikowej atmosferze akademiczki pożegnają stare rozgrywki i przywitają nowe.

- Być może z nowymi sponsorami, ale nie chcemy jeszcze niczego przesądzać. Mogę jedynie ogólnie powiedzieć, że zanosi się w klubie na stabilizację finansową. Nie będziemy jednak wykupywać "dzikiej karty", by grać w ekstraklasie. Zresztą nikt nas do niej nie zaprosił - przyznał dyrektor sportowy Inei AZS Poznań Łukasz Zarzycki. W gronie firm wspierających akademicką sekcję pozostanie na pewno Inea i firma TriGranit, która sponsoruje piknik koszykarski.

Rewolucji w składzie poznańskiego klubu nie będzie. Do stolicy Wielkopolski przeniosą się dwie koszykarki z Wilków Morskich Szczecin, a mianowicie Elżbieta Giedrojć i Magdalena Wojdalska (19-latki). W drugą stronę najprawdopodobniej powędruje Julia Adamowicz. O zawodniczkach zza oceanu nikt nie myśli, bo w I lidze nie można ich zatrudniać.

- Mamy zespół, który w podobnym składzie gra już od trzech lat. Jeśli ktoś nagle nie zbuduje dream teamu, to właśnie stabilizacja składu powinna być dla nas gwarancją sportowego sukcesu. Celem będzie oczywiście powrót do ekstraklasy. Szkoda jedynie, że wciąż nie znamy zasad awansu, ale to nic nowego. U nas zawsze ostateczne decyzje zapadają dopiero we wrześniu, kiedy kluby wiedzą, na którą ligę je stać - zakończył Zarzycki.

Problemy finansowe części klubów mogą zdezorganizować rozgrywki. PZKosz. zrezygnował z limitów finansowych, ale i tak część drużyn będzie miała kłopoty, by wystartować w ekstraklasie. "Dziką kartę" wykupił ROW Rybnik, ale PTK Pabianice, Widzew Łódź i AZS Rzeszów nie potwierdziły, że będą grały w PLKK. Do ogólnej stabilizacji w polskiej koszykówce droga więc jeszcze daleka.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3