sportowy24
    Lacrosse: Kosynierki nie dały się ograć [ZDJĘCIA]

    Lacrosse: Kosynierki nie dały się ograć [ZDJĘCIA]

    Radosław Patroniak

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Lacrosse: Kosynierki nie dały się ograć
    1/11
    przejdź do galerii

    Lacrosse: Kosynierki nie dały się ograć ©Paweł F. Matysiak

    W Poznaniu na boisku AWF w niedzielę rozegrano Finał Polskiej Ligi Lacrosse Kobiet. W meczu o pierwsze miejsce najlepsze w rundzie zasadniczej Kosynierki Wrocław pokonały gospodynie, czyli Poznań Hussars Ladies 3:2 (0:2). W spotkaniu o brąz MP Korsarki Trójmiasto rozgromiły natomiast zespół Kraków Queens 15:2.
    Finałowy pojedynek gry mającej indiańskie korzenie trzymał w napięciu do ostatnich sekund. Poznański zespół prowadził z faworyzowanymi wrocławiankami 2:0 do przerwy i zanosiło się na to, że może stracić mistrzowską koronę. Po zmianie stron ekipa ze stolicy Dolnego Śląska zaczęła jednak odrabiać straty i dopięła swego w ostatniej minucie spotkania.

    - O przegranej zadecydowały detale i niuanse. Być może też w drugiej połowie zabrakło nam trochę sił, a być może też za szybko poczuliśmy się zwycięzcami.
    Szansa na zwycięstwo na pewno była, dlatego po meczu mieliśmy mieszane uczucia. Z jednej strony cieszyliśmy się z powtórzenia ubiegłorocznego sukcesu, a z drugiej smuciliśmy, bo nie sięgnęliśmy po tytuł - zauważył Marcin Basiński, trener poznańskiej drużyny i jednocześnie wiceprezes Polskiej Federacji Lacrosse.

    Po raz pierwszy o medale MP walczono w formule turnieju finałowego. Za rok być może będzie tak samo, ale na pewno inaczej będzie wyglądała runda zasadnicza rozgrywek. - Wiemy już, że zgłoszą się nowe zespoły z Łodzi, Katowic i Warszawy. To z pewnością uatrakcyjni rywalizację i podniesie jej poziom - dodał Basiński.

    Według niego rozwój Lacrosse w Polsce jest bardzo dynamiczny i związany z przyszłorocznym wydarzeniem we Wrocławiu, czyli Igrzyskami Sportów Nieolimpijskich. - Nie ma co ukrywać, że nasza dyscyplina dostała w ostatnim czasie takiego "kopa", bo wiadomo, że wystawimy na tych zawodach żeńską reprezentację. Otrzymaliśmy też dofinansowanie z ministerstwa sportu, a to na pewno pomaga nie tylko w szkoleniu zawodniczek, ale także w upowszechnianiu naszego pięknego sportu - przekonywał Basiński.

    W poznańskim klubie szykują się teraz do kolejnego naboru zawodniczek, choć w niedzielnym spotkaniu do protokółu wpisanych było już 19 dziewczyn, oraz do męskiego finału mistrzów, 26 czerwca we Wrocławiu. - Kandydatki do gry zapraszamy na treningi, a męskiej drużynie życzymy jeszcze lepszego występu niż nasz. Może brzydka płeć pomści naszą porażkę z Kosynierkami - zakończył trener Poznań Hussars Ladies.

    Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com




    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl