Lech Poznań: Czas bezrefleksyjnych deklaracji w Kolejorzu. Trener i działacze nie chcą spojrzeć prawdzie w oczy [KOMENTARZ]

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Oglądając grę Lecha trener Dariusz Żuraw nie zawsze był takim optymistą jak na pierwszej konferencji po zimowej przerwie. Grzegorz Dembiński
Pół roku temu pisałem o konieczności przebudzenia się działaczy i piłkarzy Lecha Poznań. Oczywiście nic takiego nie nastąpiło i przez całą rundę jesienną mieliśmy do czynienia z wynikową stagnacją i spadkiem zainteresowania wśród kibiców. Wydawało się więc, że na półmetku rozgrywek będzie głośno o wzmocnieniach i planie naprawczym.

Tymczasem trener Dariusz Żuraw złożył kolejne deklaracje bez pokrycia. Kolejorz ma wiosną według niego walczyć o Puchar Polski i europejskie puchary. A ja się pytam skąd on czerpie ten optymizm?

Poznańska Lokomotywa zajmuje piąte miejsce ze stratą siedmiu punktów do lidera i przewagą dwóch „oczek” nad grupą spadkową. W dodatku wypożyczyła Joao Amarala, a do transferu szykuje już Kamila Jóźwiaka.

Sprawdź też:

Kibice Lecha nie czekają już na wyliczankę mało realistycznych celów, tylko na dobrych piłkarzy i poprawę wyników. Wmawianie fanom, że remis z Arką Gdynia to tylko pech, a nie brak umiejętności, jest po prostu nieuczciwe.

Czytaj też: Czytaj też: Czy Portugalczyk Joao Amaral wróci latem do Kolejorza z wypożyczenia do Pacos de Ferreira

Czas przestać zaklinać rzeczywistość i przyznać się, że nawet Warta Poznań jest już przy nas gigantem zarządzania i skutecznej polityki transferowej.

Wątek niekompetentnego zarządu w Lechu Poznań przewija się w wypowiedziach kibiców najczęściej. Fani mają za złe, że działacze operują górnolotnymi słowami, za którymi kryje się pustka. Szefowie Kolejorza zapowiadają co pół roku nową jakość i przebudowę drużyny, po czym błyskawicznie o tym zapominają.

Sprawdź też:

Tkwienie w przeciętności doprowadziło do tego, że Lech traci reputację w Polsce. Stadion Miejski przestał być „twierdzą” Kolejorza, a rywale przed przyjazdem do Poznania nie liczą już na najniższy wymiar kary.

Działacze i piłkarze nie chcą dostrzec zmiany jakościowej i opowiadają często przed meczami o wielkich celach, a po nich o wpadce, słabszej dyspozycji dnia i braku skuteczności. Nie ma chętnych, by spojrzeć prawdzie w oczy. A bez tego trudno o refleksję, a łatwiej o kolejną listę celów...

ZOBACZ TEŻ:

Lech Poznań: Jak Joao Amaral radził sobie w Kolejorzu. Przyp...

Lech Poznań: Zobacz, jak piłkarze Kolejorza spędzali zimowe ...

Sprawdź też:

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 17

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

l
logika
16 stycznia, 0:07, Adrian:

Czy autor tego tekstu jest debilem pytam poważnie! Przecież przed sezonem w kubie nikt niczego nie obiecywał za co kibice mieli wielkie pretensje do całego świata. To kibice się nakręcili (jak co roku) i to wy panowie "dziennikarze" przechwalaliście ta drużynę na początku sezonu żeby potem ja gnoić. Jeszcze oburzenie ze ktoś mówi ze Lech chce Pucharu Polski i awansu do pucharów. No ludzie przecież to skandal ze trener drużyny która jest w ćwierćfinale i za rywal ma I ligowca a w najbardziej nieprzewidywalnej lidze w Europie ma 3/4 punkty straty do miejsca premiowanego gra w pucharach mówi ze celem jest zdobycie pucharu i awans do pucharów. Jeszce "truskawka na torcie" czyli tekst o Warcie która za chwile okaże się ze jest lepiej zarządzana niż polowa klubów w czolowych ligach europejskich.

16 stycznia, 14:36, Kibol:

Jakim trzeba być prostakiem żeby w pierwszym zdaniu dyskusji nazywac drugiego debilem?

Rzeczywiście można było to zrobic na koncu.

J
Janusz z kotla
Michał Knura

‏ @knuram

Prywatny klub, prywatny biznes. Ma prawo ---- takie oto wypociny można wyczytać na twitterze :) No normalnie klasyczny Janusz piłkarski. Niestety coraz więcej tego typu "kibiców" na stadionach :)
K
Kibol
16 stycznia, 0:07, Adrian:

Czy autor tego tekstu jest debilem pytam poważnie! Przecież przed sezonem w kubie nikt niczego nie obiecywał za co kibice mieli wielkie pretensje do całego świata. To kibice się nakręcili (jak co roku) i to wy panowie "dziennikarze" przechwalaliście ta drużynę na początku sezonu żeby potem ja gnoić. Jeszcze oburzenie ze ktoś mówi ze Lech chce Pucharu Polski i awansu do pucharów. No ludzie przecież to skandal ze trener drużyny która jest w ćwierćfinale i za rywal ma I ligowca a w najbardziej nieprzewidywalnej lidze w Europie ma 3/4 punkty straty do miejsca premiowanego gra w pucharach mówi ze celem jest zdobycie pucharu i awans do pucharów. Jeszce "truskawka na torcie" czyli tekst o Warcie która za chwile okaże się ze jest lepiej zarządzana niż polowa klubów w czolowych ligach europejskich.

Jakim trzeba być prostakiem żeby w pierwszym zdaniu dyskusji nazywac drugiego debilem?

A
Adrian

Czy autor tego tekstu jest debilem pytam poważnie! Przecież przed sezonem w kubie nikt niczego nie obiecywał za co kibice mieli wielkie pretensje do całego świata. To kibice się nakręcili (jak co roku) i to wy panowie "dziennikarze" przechwalaliście ta drużynę na początku sezonu żeby potem ja gnoić. Jeszcze oburzenie ze ktoś mówi ze Lech chce Pucharu Polski i awansu do pucharów. No ludzie przecież to skandal ze trener drużyny która jest w ćwierćfinale i za rywal ma I ligowca a w najbardziej nieprzewidywalnej lidze w Europie ma 3/4 punkty straty do miejsca premiowanego gra w pucharach mówi ze celem jest zdobycie pucharu i awans do pucharów. Jeszce "truskawka na torcie" czyli tekst o Warcie która za chwile okaże się ze jest lepiej zarządzana niż polowa klubów w czolowych ligach europejskich.

M
Myślący
14 stycznia, 20:38, Myślący:

Żeby były pieniądze na wzmocnienia trzeba się najpierw osłabić i sprzedać Kamila. Prawa ekonomii są bezwzględne. Z drugiej strony gdyby nie kontuzja Gumnego to może nawet nie musielibyśmy się wzmacniać tylko utrzymać skład.

15 stycznia, 20:13, Gość:

Człowieku proszę ciebie;nie myśl !!!

No tak super merytoryczne argumenty . Nic pozytywnego nie wnosisz do dyskusji.

G
Gość
14 stycznia, 20:38, Myślący:

Żeby były pieniądze na wzmocnienia trzeba się najpierw osłabić i sprzedać Kamila. Prawa ekonomii są bezwzględne. Z drugiej strony gdyby nie kontuzja Gumnego to może nawet nie musielibyśmy się wzmacniać tylko utrzymać skład.

Człowieku proszę ciebie;nie myśl !!!

G
Gość
15 stycznia, 14:39, myślący:

Tak sobie czytam i myślę, niektórym trudno w Poznaniu dogodzić. W Łodzi ludzie chodzą tłumnie na Widzewa w II lidze, w Krakowie kibice finansują Wisłę, a w Poznaniu ciągle źle. Co nie znaczy, ze wszystko mi się w Lechu podoba, ale gdzie jest idealnie?

Aby na pewno myślący ty ??

Chyba 👎 nie

G
Gość

Lech potrzebuje działaczy z krwi i kości. Czujacych ten sport. Ludzi z DNA Lecha. Niestety zdany jest na sportowe beztalencia. Ludzi którzy budują zamki na piasku. K.K P.R. i dział skautingu. A kibiców coraz mniej. Panie Rutkowski skończ już pan to budowanie Lecha bo z Pana wiedzą zostaną tylko zgliszcza.

m
myślący inaczej
15 stycznia, 14:39, myślący:

Tak sobie czytam i myślę, niektórym trudno w Poznaniu dogodzić. W Łodzi ludzie chodzą tłumnie na Widzewa w II lidze, w Krakowie kibice finansują Wisłę, a w Poznaniu ciągle źle. Co nie znaczy, ze wszystko mi się w Lechu podoba, ale gdzie jest idealnie?

Tak sobie czytam i myślę.... aha no to jeszcze włącz myślenie :) Gdyż ewidentnie zapomniałeś :)

m
myślący

Tak sobie czytam i myślę, niektórym trudno w Poznaniu dogodzić. W Łodzi ludzie chodzą tłumnie na Widzewa w II lidze, w Krakowie kibice finansują Wisłę, a w Poznaniu ciągle źle. Co nie znaczy, ze wszystko mi się w Lechu podoba, ale gdzie jest idealnie?

G
Gość
15 stycznia, 11:11, Naprawdę mamy dość:

Do wszystkich. Od dawna wiadomo że właściciele(?) Lecha to nic innego jak dyletanci i ignoranci sportowi, piłki nożnej w szczególności! Pytanie czyja to wina? Ano aktualnie to wina głównie dziennikarzy sportowych(?) mediów poznańskich! Tak panie i panowie, od dawna powinniście zrobić rachunek sumienia właścicieli(?) NASZEGO Kolejorza! Od lat to oni ściemniają, bredzą pierniczą trzy po trzy w temacie NASZEGO LECHA a wy to w mediach jeszcze publikujecie , mimo że sami wiecie jak jest naprawdę. Jest gorzej niż źle. Kibice już dawali wyrazu swojego zaniepokojenie wielokrotnie. Było że MAMY K...WA DOŚĆ! Niestety ale nie pomogło właściciele (?) dalej lecie swoim tokiem ...byle się stan konta zgadzał. No to kibice zaczęli wyszydzać, wyśmiewać i tak zwyczajnie jaja sobie z właścicieli(?) robi. Niestety ale i to nie pomogło. No to tego obecnego Lech Wronki spotkało, to najgorsze. Czyli? Powolna obojętność ze strony kibiców. Frekwencja spada, ludzi już nie podniecają rodzinne kibicowanie i bilety za złotówkę, oraz te spędy gimbusami z głębokiego powiatu. Właścicielu(?) NASZEGO LECHA nie da się oszukiwać na dłuższą metę kibiców. Kibic klubowy, to nie "kibic" piknikowy" kadry PZPNu, któremu do szczęścia wystarczy wuwuzela, czapeczka ala pajacyk i darcie ryje ...NIC SIĘ NIE STAŁO, NIC SIĘ NIE STAŁO! Mało tego obecna sytuacja w Lechu jako żywo przypomina końcówkę Amiki Wronki. To ci sami właściciele(?) wyssali do cna ówczesną Amikę i czmychnęli ( nadarzyła im się okazja) do Poznania. Inna kwestia to tym czym się chwalą na lewo i prawo właściciele(?) klubu z Bułgarskiej. To akademia. Problem polega na tym że początki akademii to czasy gdy Kolesorz coś znaczył nie tylko w rodzimych rozgrywkach, ale coś tam coś tam na arenie europejskiej pokazywał. Obecny Lech, to miernota w jednej z najsłabszych lig europejskich. Jak ktoś ma wątpliwości to nie zerknie na osiągniecie klubów z ekstraklapy w europejskich pucharach.

Panie i panowie dziennikarze sportowi mediów lokalnych macie jeszcze odrobinę jaj. prawdziwego dziennikarstwa to wystawcie rachunek sumienia właścicielowi(?) tego czego co się trzyma niczym pijany płota przy Bułgarskiej 17

Dużo racji. Kto kumaty to wie o co chodzi. Tylko pusty stadion może cokolwiek zmienić.

N
Naprawdę mamy dość

Do wszystkich. Od dawna wiadomo że właściciele(?) Lecha to nic innego jak dyletanci i ignoranci sportowi, piłki nożnej w szczególności! Pytanie czyja to wina? Ano aktualnie to wina głównie dziennikarzy sportowych(?) mediów poznańskich! Tak panie i panowie, od dawna powinniście zrobić rachunek sumienia właścicieli(?) NASZEGO Kolejorza! Od lat to oni ściemniają, bredzą pierniczą trzy po trzy w temacie NASZEGO LECHA a wy to w mediach jeszcze publikujecie , mimo że sami wiecie jak jest naprawdę. Jest gorzej niż źle. Kibice już dawali wyrazu swojego zaniepokojenie wielokrotnie. Było że MAMY K...WA DOŚĆ! Niestety ale nie pomogło właściciele (?) dalej lecie swoim tokiem ...byle się stan konta zgadzał. No to kibice zaczęli wyszydzać, wyśmiewać i tak zwyczajnie jaja sobie z właścicieli(?) robi. Niestety ale i to nie pomogło. No to tego obecnego Lech Wronki spotkało, to najgorsze. Czyli? Powolna obojętność ze strony kibiców. Frekwencja spada, ludzi już nie podniecają rodzinne kibicowanie i bilety za złotówkę, oraz te spędy gimbusami z głębokiego powiatu. Właścicielu(?) NASZEGO LECHA nie da się oszukiwać na dłuższą metę kibiców. Kibic klubowy, to nie "kibic" piknikowy" kadry PZPNu, któremu do szczęścia wystarczy wuwuzela, czapeczka ala pajacyk i darcie ryje ...NIC SIĘ NIE STAŁO, NIC SIĘ NIE STAŁO! Mało tego obecna sytuacja w Lechu jako żywo przypomina końcówkę Amiki Wronki. To ci sami właściciele(?) wyssali do cna ówczesną Amikę i czmychnęli ( nadarzyła im się okazja) do Poznania. Inna kwestia to tym czym się chwalą na lewo i prawo właściciele(?) klubu z Bułgarskiej. To akademia. Problem polega na tym że początki akademii to czasy gdy Kolesorz coś znaczył nie tylko w rodzimych rozgrywkach, ale coś tam coś tam na arenie europejskiej pokazywał. Obecny Lech, to miernota w jednej z najsłabszych lig europejskich. Jak ktoś ma wątpliwości to nie zerknie na osiągniecie klubów z ekstraklapy w europejskich pucharach.

Panie i panowie dziennikarze sportowi mediów lokalnych macie jeszcze odrobinę jaj. prawdziwego dziennikarstwa to wystawcie rachunek sumienia właścicielowi(?) tego czego co się trzyma niczym pijany płota przy Bułgarskiej 17

J
Jachu z łazarza

Ekstraklasa z ekstra bajerowaniem. Koniec bajki. Dzieci spać.

G
Gość

Europejskie puchary?! Z kim, z czym, po co? Żuraw jest spalony już tak jak cała reszta decyzyjnych w Lechu.

G
Gość

Panowie działacze biorą przykład z polityków za 6 tys. miesięcznej pensji wyżyć się nie da nawet w Stołecznym mieście Poznaniu któremu do Warszawy bardzo daleko

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3