Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:2: Vujadinović bohaterem gości [RELACJA, ZDJĘCIA, WYNIK]

Radosław Patroniak, BAZAZaktualizowano 
Lech Poznań końcówkę jesieni miał świetną, ale w sparingach wypadł słabo. Dlatego wszyscy zastanawiali się, jakiego Kolejorza zobaczymy w lidze. Pierwsze formę zawodników Adama Nawałki testowało Zagłębie Lubin i okazała się, że nie jest ona najwyższa. Goście wygrali 2:1 po samobóju Vujadinovicia w doliczonym czasie gry.

Po rozczarowującej pierwszej połowie i szalonej drugiej Lech przegrał z Zagłębiem Lubin w pierwszym meczu rundy wiosennej.

Nawałka studził nastroje. Przed meczem trener Adam Nawałka nie dał się ponieść zbytniemu optymizmowi i ostrożnie oceniał szanse Lecha w walce o tytuł.

– Nie czas na mówienie o medalach i trofeach. Dla mnie liczy się najbliższy mecz. Transfery były ograniczone, bo wiosną mają się pokazać ci, którzy jesienią byli kontuzjowani – przekonywał coach Kolejorza.

Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:2: Byłeś na meczu? Znajdź się...

Jego zdaniem przegrane sparingi w okresie przygotowawczym nie są powodem do zmartwień. – Nie lekceważymy wyników sparingów, ale służyły one głównie lepszej organizacji gry. W Turcji robiliśmy postępy w tym zakresie i to dla mnie było najważniejsze – dodał Nawałka.

Kontrowersje wokół składu
Wyjściowy skład gospodarzy, zwłaszcza zestawienie defensywy, można było uznać za kontrowersyjny. Boki obrony z Vernonem de Marco i Rafałem Janickim nie sprawiały wrażenie stabilnych. I właśnie po stronie tego drugiego „Miedziowi” początkowo skoncentrowali większość sił. Efektem starań gości były jednak jedynie stałe fragmenty gry.

Groźniejszą akcję wyprowadził w 8 minucie Maciej Makuszewski. Po jego centrze piłkę wypuścił z rąk Konrad Forenc, lecz lechici z tego „prezentu” nie skorzystali. Siedem minut później po centrze Joao Amarala blisko szczęścia był De Marco, ale piłka po główce o pół metra minęła światło bramki.
Kolejny kwadrans upłynął pod znakiem optycznej przewagi lubinian, z której jednak mało wynikało. Lech wyglądał jak przyczajony tygrys, ale kibice woleliby chyba zobaczyć panterę na łowach.

Dopiero w 31 min miejscowi wyszli z kontrą i ożywili zastygłe trybuny. Niestety Kamil Jóźwiak w dogodnej sytuacji strzelił bardzo niecelnie. Chwilę później „Maki” w równie sprzyjających okolicznościach został zablokowany przez jednego z obrońców Zagłębia. Pomocnik Kolejorza w 38 min miał jeszcze lepszą okazję do „napoczęcia” rywali. Niestety przy wślizgu zabrakło mu mu do pełni szczęścia milimetrów. Tak samo zresztą jak De Marco po rzucie rożnym. Najlepszą sytuację w pierwszej połowie zmarnował w jej końcówce Patryk Tuszyński, przenosząc piłkę nad poprzeczką z... 3 m.

Seria słupków, duński lis w akcji i stare grzechy defensywy
Druga połowa rozpoczęła się od żywszych akcji gospodarzy. Szybko jednak inicjatywę przejęli goście, którzy niebezpiecznie kontrowali. Gdyby duet Bartłomiej Pawłowski – Patryk Tuszyński potrafił lepiej współpracować, to Kolejorz zmuszony byłby do odrabiania strat.

Zobacz też: Lech Poznań: Adam Nawałka przed startem rundy wiosennej. "Liczy się to, gdzie będziemy 19 maja" [ROZMOWA]

W 60 min. szczęście uśmiechnęło się do poznańskiej jedenastki, bo po serii błędów defensywy z bliska uderzał Pawłowski. Piłka odbiła się od poprzeczki, od linii bramkowej i... wyszła w pole. W odpowiedzi groźnie uderzył zza pola karnego Gajos i był to pierwszy celny strzał w meczu. Jeszcze lepiej przymierzył Pedro Tiba. Portugalczyk posłał płaską bombę. Futbolówka odbiła się od słupka, Forenca i spadła pod nogi Christiana Gytkjaera. Duńczyk wpakował ją do siatki i zdobył w ten sposób 10 bramkę w sezonie.

Zobacz też: Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:2: Oceniamy zawodników Kolejorza po porażce

Zagłębie chciało się odgryźć i mogło to zrobić błyskawicznie, ale po raz drugi, po strzale Pawłowskiego, Lecha ratował słupek. Potem Gytkjaer mógł pogrążyć lubinian. W idealnej sytuacji zabrakło mu jednak zimnej krwi. W przeciwieństwie do Filipa Starzyńskiego, który po asyście Pawłowskiego i błędzie Janickiego doprowadził do wyrównania. W 86 min. sędzia podyktował karnego dla przyjezdnych po konsultacji z VAR (faul Darko Jevtica na Pawłowskim), ale strzał Starzyńskiego fantastycznie obronił Burić.

W końcówce obie drużyny zdecydowały się na wymianę ciosów. Szczęście opuściło Kolejorza w doliczonym czasie gry, kiedy to piłkę do własnej bramki skierował głową Nikola Vujadinović.

Lech Poznań: Transferowe wpadki Kolejorza. Zagraniczni zawod...

Lech Poznań: 10 największych atutów Kolejorza przed inaugura...

Przed meczem:
Przed zimową przerwą Lech Poznań był niesamowicie skuteczny. Po odejściu Ivana Djurdjevicia zespół wygrał cztery razy, raz przegrał i raz zremisował. Sprawiło to, że Kolejorz awansował na najniższy stopień podium. Aby walczyć o ligowe laury musi podtrzymać dobrą passę i zaprezentować się o niebo lepiej niż podczas ostatnich sparingów.

Naprzeciw niego staje Zagłębie Lubin, czyli zespół nieobliczalny, potrafiący w jednej kolejce rozgromić faworyzowaną Jagiellonię, by w kolejnej przegrać z Cracovią. Czeka nas więc mecz, w którym każdy wynik jest możliwy.

POLECAMY:





Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
s
szczun z gowitra

Wczorajszy mecz dał prawdziwą odpowiedź na pytanie:dlaczego Kolejorz przegrywał sparingi w Turcji? W drużynie nic się nie zmieniło.Stare koszmary w grze są nadal aktualne.Brak pomysłu na grę,fatalne przygotowanie fizyczno-motoryczne,brak szybkości,niecelne podania i tak by można wymieniać bez końca.Pozostał tylko płacz kibica i nadzieja, że przyszłość przyniesie poprawę.Pozdrawiam!

zgłoś
w
wałek

jak to stare pozekadlo mawia z gowna bata nie ukreecisz.Adas myslal ze jest cudotwworca i z tych 2 paradystow janicki i vujo zrobi stopeerow srodek pomocy tez nie istnial gajos to chyba na treningach dobrze wyglada bo do tralki sporo mu braknie

zgłoś
l
lewy

niestety Zaglebie bylo pilkarsko duzo lepsza druzyna .Niestety nazwiska trenerow sie zmieniaja a gra pilkarzy nie

zgłoś
G
Gosc

No i wiary także za dużo nie było tylko ponad 12 tys. Ale z meczu na mecz liczba będzie spadała , nic dziwnego z taka gra to Lech może z Odlewem Poznań grać . Odlew nic się nie stało ! I jeszcze jedno a może pan Nawalka nie chce szkodzić Wiśle i Wisła ma być w pierwszej ósemce przed Lechem?

zgłoś
K
KULAWY Lechu

Ale ta drużyna jest W DALSZYM CIĄGU słabiutka i kiepska pod każdym względem ! Nawet kibice już mają dość tego nędznego teatrzyku, sowicie opłacanych słabeuszy, zarówno tz. szkoleniowców jak i pseudo piłkarzy!

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3