Lech Poznań zremisował z Jagiellonią Białystok 1:1. Wynik gorszy niż gra. Lech może czuć niedosyt [ZDJĘCIA]

red
Jagiellonia Białystok remisuje z Lechem Poznań.Zdjęcia --->Wojciech Wojtkielewicz
Lech pozwolił przełamać się Jagiellonii, ale w drugiej połowie miał mnóstwo szans by wygrać. Szkoda, że drogę do siatki znalazło tylko uderzenie Jakuba Modera.

- Czujemy się mocni, pojedziemy do Białegostoku po to, żeby przywieźć trzy punkty - zapowiadał przed meczem trener poznaniaków Dariusz Żuraw. Lech opromieniony zwycięstwem w meczu z Lechią trafiał na pogrążoną w kryzysie Jagiellonię, która wiosną nie strzeliła jeszcze gola i zdobyła tylko punkt. - Wierzę w to, że mimo trudnej sytuacji, jesteśmy w stanie z niej wyjść. To jedyna recepta na sytuację, w jakiej się znaleźliśmy. Musimy być mocni od strony mentalnej, wierzyć w siebie i być pewni swoich umiejętności - mówi szkoleniowiec Jagiellonii Iwajło Petew.

Gospodarzy umotywowali też kibice wywieszając transparent: „Brak jest walki i charakteru. Mamy dość tego burdelu”.
- W ostatnim, zwycięskim meczu lechici oddali ponad 40 strzałów i dlatego jutro wyjdą na nas naładowani, ale to dla nas szansa - stwierdził Maciej Makuszewski, który po raz pierwszy po opuszczeniu Kolejorza i powrocie do Jagiellonii miał okazję wystąpić w wyjściowej jedenastce. Trener Jagiellonii zresztą mocno przemeblował skład. Nie znalazł się w nim najlepszy gracz gospodarzy Jesus Imaz. Ci, którzy pojawili się na boisku imponowali walecznością i ambicją. Na początku meczu agresja przełożyła się też na żółte karki, ale widać było, że dla Kolejorza ten mecz może być bardzo trudny.

Czytaj też: "Bad Boy" Patryka Vegi już w kinach [RECENZJA]. Czy film wiernie oddaje świat pseudokibiców i patologii w polskiej piłce?

Tym bardziej, że lechici nie mogli złapać właściwego rytmu gry. Goście byli bardzo niedokładni, wybierali złe rozwiązania, wiele dobrze zapowiadających się akcji zostało zepsutych w banalny sposób. Jagiellonia była natomiast bardzo groźna przy stałych fragmentach gry. Sporo ich wywalczyła, bo lechici mieli problemy z powstrzymywaniem żywiołowo grających skrzydłowych. Choć Lech był częściej w posiadaniu piłki, to gospodarze stwarzali większe zagrożenie pod bramką rywala.

W 31 minucie boisko opuścić musiał filar defensywy Kolejorza Thomas Rogne. Norweg nabawił się kontuzji kolana i nie mógł kontynuować gry. Dobrze funkcjonująca para stoperów została rozbita i już dziesięć minut później Kolejorz na skutek swojego gapiostwa stracił gola. Najpierw van der Hart odbił na rzut rożny groźny strzał Borysiuka, ale dośrodkowanie z kornera znalazło już drogę do bramki. Holender ofiarnie interweniował, zdołał skierować piłke na słupek, ale wobec dobitki z bliska Tiru był już bezradny.

Zobacz oceny piłkarzy po meczu:

Lech Poznań: Oceniamy piłkarzy Kolejorza w meczu z Jagiellon...

Po blisko 400 minutach bez gola Jagiellonia się więc przełamała, my natomiast czekaliśmy na przełamanie się Kolejorza, który grał zdecydowanie poniżej swoich możliwości.

Pierwszy sygnał na to, że lechici rzeczywiście przyjechali na Podlasie po punkty była bomba Puchacza w 44 minucie. Tymek w swoim stylu przedarł się ze skrzydła na środek boiska i huknął z prawie 30 metrów tak, że piłka prawie złamała poprzeczkę. Niestety to był strzał niecelny.

Po zmianie stron poznaniacy zabrali się energicznie do odrabiania strat. Pierwszy celny strzał w wykonaniu Kolejorza wylądował w siatce. Niepilnowany w polu karnym Kamil Jóźwiak został świetnie obsłużony przez Tibę i nie zmarnował w sytuacji sam na sam z Damianem Węglarzem. Niestety po analizie VAR gol z powodu minimalnego spalonego nie został uznany.

Zobacz też: Lech Poznań: Filip Marchwiński najlepszym strzelcem urodzonym w XXI wieku

Kilkadziesiąt sekund później znów VAR był w akcji. Puchacz padł w polu karnym po kontakcie z Zoranem Arseniciem. Sędzia bez wahania wskazał na „wapno”, ale po chwili anulował swoją decyzję.

Żadnych wątpliwości nie było już jednak w 62 minucie. Jakub Moder znów dał znakomitą zmianę i po dwóch minutach od wejścia na boisko wpisał się na listę strzelców. 20-latek dostaje piłkę na 25. metrze, po czym zdecydował się na strzał, który Damian Węglarz przepuścił do siatki.

Czytaj też: Łukasz Norkowski w przyszłości zastąpi Karlo Muhara? [ROZMOWA]

Bohaterem meczu mógł zostać Christian Gytkjaer. Niestety Duńczyk w 77 min fatalnie spudłował w dwóch wyśmienitych sytuacjach. Jakub Kamiński przedarł się prawą stroną w pole karne i niemal z linii końcowej podał przed pustą bramkę. Najlepszy strzelec Lecha uderzył wysoko nad poprzeczką. Niespełna dwie minuty później Gytkjaer znów miał stuprocentową sytuację i znów posłał piłkę nad poprzeczką. Szkoda, bo po 7 latach można było zdobyć Białystok.

Piłkarz meczu: Jakub Moder
Atrakcyjność meczu: 7/10

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

ZOBACZ TEŻ:

Lech Poznań: Oni mają Kolejorza w sercu. Oto piłkarze Lecha ...

W takich luksusach Lewandowski i spółka przygotują się do Eu...

Sprawdź też:

Sport przeniósł się do internetu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

k
klx

Niestety Tiba od kilu meczy pokazuje że nie jest wzmocnieniem a uzupełnieniem co najwyżej ostatnio miał trzy piłki meczowe na nodze rozstrzygające w trzech meczach nie wykorzystał żadnej średni grajek do średniaka z Ekstraklapy.

G
Gość

No i pseudo-wlasciciele i mierni dzialacze NASZEGO Lecha nie znalezli zadnego napastnika! Okienko transferowe za kilka godzin zamkniete, a ta ekipa cieniasow kwitnie swoim szczesciem..Zaoszczedzilismy znowu kase!!! "Hurraa!!

C
Cav

Co do spalonego - zrobiłem sobie powtórkę zarówno przyjęcia Tiby, jak i podania do Jóźwiaka - nie było żadnego spalonego.

Czy autor który napisał o spalonym zrobił to samo?

G
Gość

Lepiej być już death,niż red!!!

G
Gość

Żuraw broni Muchara bo nie ma zmiennika na tę pozycję. Innej opcji nie widzę. Gytkjear jest mega topornym napastnikiem. Dopóki był skuteczny można było przymknąć oko na jego braki. Jeśli Lech chce coś znaczyć, to musi wzmocnić te pozycje.

o
on

Cóż można napisać po takim meczu, szkoda straconej szansy, kolejne punkty głupio stracone.

m
muchy

red....czyli KTO?(REDAKTOR Z NAMIARÓW TV) Kolejorz w tym meczu grał to co miał i ŁUMIAŁ :) Co robił niejaki Muchar czy jakoś tak na boisku ?

G
Gość

Pilkarzu Gytkajer, zdaj pan klubowemu magazynierowi sprzet i trampki!! Z pana jest napastnik jak z koziej d.. y torba podrozna!! Czlowieku!! te dwie 100 to ja bym strzelil bedac nawet tuz.. po zakonczeniu imprezy weselnej, suto zakrapianej! Ufam ze w meczu z Gornikiem 90 minut poszlifuje pan lawe zez rezerwowymi!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3