Lider z Łodzi pewnie pokonał Polonię

TS
Żużlowcy Polonii w tym sezonie dwukrotnie przegrali z Orłem
Żużlowcy Polonii w tym sezonie dwukrotnie przegrali z Orłem Łukasz Kasprzak
Lider z Łodzi okazał się zbyt mo-cny dla pilskiej Polonii. Goście, choć przyjechali do Wielkopolski bez kontuzjowanego Hansa Andersena, to od samego początku spotkania kontrolowali wydarzenia na torze i bez większych problemów zapisali na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Orzeł tym samym zapewnił sobie pierwsze miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej Nice PLŻ i może już się przygotowywać do finału i walki o awans do PGE Ekstraligi.

Zanim jednak żużlowcy wyjechali na tor, na stadionie w Pile ogłoszono informację, że po tym sezonie karierę kończy Piotr Świst. 48-letni żużlowiec zaraz potem dostał od 5-tysięcznej publiczności owację na stojąco. Nie zabrakło także gromkiego “dziękujemy, dziękujemy...”. Najbardziej doświadczony zawodnik Polonii był zresztą najjaśniejszym punktem swojego zespołu w niedzielnym spotkaniu. Poza dwoma wpadkami jeździł znakomicie i w świetnym stylu pożegnał się z pilskimi kibicami.

Ta pierwsza wpadka miała miejsce już w inauguracyjnej odsłonie, kiedy to Świst przyjechał za plecami Rohana Tungate’a i Tomasza Gapińskiego. Goście w tym momencie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu. Duża w tym zasługa młodego Oskara Bobera, który doskonale czuł się na pilskim torze i zapisał na swoim koncie komplet punktów. Bardzo dobrze jeździł także Timo Lahti. To właśnie on w 6. biegu wraz z Jakubem Jamrogiem przywiózł podwójne zwycięstwo, po którym przewaga Orła wzrosła do 10 punktów.

Gospodarze w końcówce spotkania starali się gonić wynik dokonując rezerw taktycznych, ale niewiele one dały. Tak było choćby w 13. biegu, w którym Bjarne Pedersen ze Świstem nie byli w stanie sprostać Lahtiemu. W efekcie jeszcze przed wyścigami nominowanymi dysponujący bardzo wyrównanym składem łodzianie mogli się cieszyć z wygranej. W pilskiej drużynie dziur było więcej. Słabiej tym razem pojechał Michał Szczepaniak, który do tej pory był bardzo mocnym punktem zespołu. Kie-psko wypadł również Australijczyk Brady Kurtz.

Polonia Piła - Orzeł Łódź 40:50 (pierwszy mecz: 47:43 dla Orła, bonus: Orzeł)
Polonia:
Mich. Szczepaniak 1 (0,1,0), Świst 13 (1,3,3,3,0,3), B. Pedersen 11+1 (1,3,1,3,2,1), Kurtz 2 (2,0,0), Kościuch 6 (w,1,3,0,2), Trzensiok 2 (2,0), Pawlak 5+1 (1,2,1,1,0).
Orzeł: Gapiński 5+2 (2,1,0,2), Tungate 8+1 (3,2,2,1,0), Jamróg 6+1 (0,2,2,2), Lahti 12+1 (3,3,1,3,2), Miśkowiak 8 (1,2,3,1,1), Piosicki 0 (0,0,0), Bober 11+1 (3,3,2,3).
Bieg po biegu: 1:5, 3:3 (4:8), 3:3 (7:11), 2:4 (9:15), 3:3 (12:18), 1:5 (13:23), 4:2 (17:25), 4:2 (21:27), 3:3 (24:30), 1:5 (25:35), 3:3 (28:38), 4:2 (32:40), 2:4 (34:44), 2:4 (36:48), 4:2 (40:50).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie