Maciej Skorża po meczu Warta - Lech Poznań: Nasza drużyna to ludzie z ogromnym charakterem

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
- Rzut karny… to był trudny moment. Nie weszliśmy dobrze w ten mecz. Spotkało nas nieszczęście - mówił Maciej Skorża.
- Rzut karny… to był trudny moment. Nie weszliśmy dobrze w ten mecz. Spotkało nas nieszczęście - mówił Maciej Skorża. Adam Jatrzębowski
Udostępnij:
Lech Poznań ostatecznie w sobotę zdobył ósmy tytuł mistrzowski w swojej historii. Na konferencji po meczu Maciej Skorża jeszcze tego nie wiedział. Trener mecz derbowy "jednym z najtrudniejszym w sezonie". Dlaczego?

- Przede wszystkim, to jedno z najtrudniejszych spotkań w sezonie, biorąc od uwagę okoliczności i otoczkę, ale też klasę Warty. Zieloni potwierdzili świetną organizację gry, skoki pressingowe, czy fazy przejściowe. Mieliśmy trudno na boisku. Biorąc pod uwagę, tak szybko straconą bramkę, to po raz kolejny muszę pogratulować drużyny charakteru, bo super wrócili do meczu. Kluczowe było to, że udało się zdobyć obie bramki przed przerwą. To zmusił Wartę do innej gry. Do końca musieliśmy uważać, bo Warta nie rezygnowała z sytuacji, które mogły być groźne w polu karnym. Ten mecz miał ogromny ciężar gatunkowy, ale udało się to rozstrzygnąć na naszą korzyść. Nasza drużyna to ludzie z ogromnym charakterem, wolą walki i sercem

- mówił po meczu Maciej Skorża.

Ogromny błąd na początku meczu popełnił Mickey van der Hart, który w niegroźnej sytuacji sfaulował w polu karnym Milana Corryna. Jak ocenia tę sytuację szkoleniowiec Lecha?

- Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem naszego braku przystosowania do warunków na boisku. Mam na myśli tępą nawierzchnię. Wielu piłkarzy miało problem z obliczeniem odpowiedniej siły podania. To po części przyczyniło się do tego, że ten rzut karny był podyktowany. Ci, którzy wchodzili na zmiany, pierwsze zagrania piłki były takie same, czyli nieudane. Piłkarze potrzebowali czasu, żeby się przyzwyczaić do murawy, a my mamy wysokie umiejętności techniczne. Rzut karny… to był trudny moment. Nie weszliśmy dobrze w ten mecz. Spotkało nas nieszczęście

- mówił dość okrężnie o sytuacji ze sprokurowanym rzutem karnym przez Mickeya van der Harta.

Lech Poznań kolejny już raz stracił gola na początku meczu czy to połowy. Było tak w ostatnich spotkaniach ze Stalą Mielec, Rakowem Częstochowa czy w drugiej połowie z Piastem Gliwice, gdzie rywale trafili do siatki już po 29 sekundach. Próbowaliśmy dopytać trenera, skąd to się bierze?

- Nie sądzę, żeby moja osoba miała tu wpływ w tych początkowych fragmentach meczu. Był to zbieg okoliczności. Dodatkowo brak koncentracji i niestety są takie momenty, kiedy musimy odrabiać straty. To stawia nas w niekomfortowej sytuacji, ale na szczęście wychodzimy obronną ręką

- dodawał Maciej Skorża.

Spotkanie podsumował po meczu także trener Warty Poznań, Dawid Szulczek.

- Weszliśmy nieźle w to spotkanie, jeśli chodzi o realizację założeń. Więcej dobrych naszych momentów było w drugiej połowie. Potrafiliśmy realizować wiele aspektów. Pod koniec pierwszej połowy dostaliśmy bramkę do szatni i to był trudny moment. Generalnie w tym meczu nie pozwoliliśmy się zdominować i też potrafiliśmy coś stworzyć. Liczba strzałów celnych była podobna obu drużynom, ale mogliśmy z tego meczu wycisnąć coś więcej

- mówił trener Dawid Szulczek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie